Zobacz
Do góry

Zwycięska ścieżka kędzierzynian

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jako jedyna drużyna wciąż bez porażki w PlusLidze.

Kędzierzynianie sezon zaczęli wybornie. Wygrali już cztery mecze i jako jedyni w lidze są niepokonani. W meczu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Trefl Gdańsk nie stracili nawet seta. Nie przeszkodził im w tym nawet brak Łukasza Wiśniewskiego i Sławomira Jungiewicza. Obaj mają problemy z kolanami.

Wynik jest jednak mylący. Gdańszczanie, którzy do tej pory grali w kratkę, w Kędzierzynie-Koźlu mocno postawili się wicemistrzom Polski. W każdym secie byli bardzo blisko wygranej, ale w końcówkach zabrakło im wyrachowania i zimnej krwi.

Wszystkie sety miały podobny przebieg. Były wyrównane. Obie drużyny postawiły bowiem na mocny atak i grały bardzo twardo. Z jednej trony potężnymi zbiciami popisywali się Łukasz Kaczmarek, Sam Deroo i Aleksander Śliwka, z drugiej równie mocno odpowiadali Maciej Muzaj i Nikola Mijailović.

W końcówkach wymianę ciosów wygrali gospodarze. W pierwszym secie, przy stanie 20:19, kilka pomyłek przytrafiło się Mijailoviciowi, które gracze ZAKSY wykorzystali z zabójczą konsekwencją.

Jeszcze bliżej sukcesu goście byli w kolejnej partii. Przy stanie 24:23 mieli nawet w górze piłkę setową. Po atomowej zagrywce Muzaja, piłka przeleciała na drugą stronę, ale atak Rubena Schotta okazał się niecelny. Po chwili kędzierzynianie blokiem zastopowali Muzaja oraz Schotta i wygrali set.

W ostatnim secie goście niby byli blisko, ale już nie potrafili przejąć inicjatywy.

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Trefl Gdańsk 3:0 (25:21, 26:24, 25:23)

KĘDZIERZYN-KOŹLE: Toniutti (2), Śliwka (6), Bieniek (9), Kaczmarek (18), Deroo (13), Sacharewicz (6), Zatorski (libero) oraz Stępień, Koppers (1), Szymura. Trener Andrea GARDINI.

GDAŃSK: Janusz (3), Mijailović (11), P. Nowakowski (8), Muzaj (16), Schott (5), Grzyb (6), Olenderek (libero) oraz Hebda, Jakubiszak (1). Trener Andrea ANASTASI.

Sędziowali Marek Budzik (Rybnik) i Marcin Weiner (Mysłowice). Widzów 3000.

Przebieg meczu

I: 10:9, 15:12, 20:18, 25:21.

II: 10:8, 15:13, 20:19, 26:24.

III: 10:7, 15:12, 20:17, 25:23.

Bohater – Łukasz KACZMAREK.

Komentarze

Więcej w katowicki sport