Zobacz
Do góry

Kądzior po chorwacku

Damian Kądzior po 12 miesiącach żegna Zabrze. Klub kupił go rok temu za 300 tysięcy złotych, a wczoraj został sprzedany za 400 tysięcy euro.

Stało się. W niedzielę Dinamo Zagrzeb aktywowało klauzulę odstępnego w kontrakcie Damiana Kądziora, a wczoraj został zaprezentowany przez mistrza Chorwacji. Górnik na sprzedaży 26-letniego pomocnika zarobi około 400 tysięcy euro. Rok temu Wigrom Suwałki zapłacił za niego mniej więcej 300 tysięcy złotych.

Tort i gromkie brawa
Kądzior, który w 37 meczach poprzedniego sezonu strzelił łącznie 10 goli, początkowo był przymierzany do Lecha Poznań. Można więc uśmiechnąć się, że psikusa swojemu byłemu pracodawcy sprawił Nenad Bjelica. Szkoleniowiec do niedawna związany z „Kolejorzem” na finiszu rundy wiosennej objął Dinamo i zdołał jeszcze zdobyć z nim mistrzostwo oraz Puchar Chorwacji.

Wczoraj rano Damian Kądzior poleciał do Zagrzebia wraz ze swoim menedżerem Kamilem Burzcem, podpisał 3-letni kontrakt i w południe wziął udział w konferencji prasowej. Dinamo prezentowało na niej nie tylko Polaka, ale też… siedmiu innych zawodników oraz nowego sponsora – Lana Karlovačka, czyli potężną firmę drukarską, której logo mistrzowie Chorwacji będą odtąd nosili na przodzie koszulek. Kądzior – spośród wszystkich nowych graczy – wyszedł na salę jako pierwszy, przywitał go trener Bjelica, kapitan zespołu Arijad Ademi oraz… gromkie brawa. Dinamo zakontraktowało też innego znajomego chorwackiego szkoleniowca, Emira Dilavera z Lecha, a również z „Kolejorza” do Zagrzebia – tyle że po okresie wypożyczenia – wraca Mario Situm. Pytań z sali nie było; krojono za to… tort z herbem klubu i jego nowego sponsora.

Zastąpić Hiszpana

Co ciekawe, Dinamo na swojej stronie internetowej nie podało nawet… z jakiego klubu wykupiony został Damian Kądzior. Przejrzeliśmy też chorwackie media. Zrozumiałe, że najwięcej miejsca poświęcają mundialowi, wracają do sobotniej wygranej z Nigerią czy „dezercji” Nikoli Kalinicia, wyrzuconego już z kadry. Pojawiły się oczywiście sprawozdania z konferencji prasowej klubowego mistrza kraju, lecz nie natknęliśmy się na choćby jeden cytat, jedno zdanie o polskim skrzydłowym. Jeśli już, to przytaczana była tylko wypowiedź Igora Kodżomana, dyrektora generalnego Dinama, który zapowiedział, że „klub chce być w przyszłym sezonie największą siłą Europy południowo-wschodniej”. Dinamo udział w eliminacjach Ligi Mistrzów rozpocznie w drugiej rundzie – czyli o rundę później niż Legia Warszawa. W Zagrzebiu 26-latek z Białegostoku ma zastąpić Daniego Olmo. Hiszpanem interesują się drużyny z jego ojczyzny, na czele ze słynną Valencią.

Pawłowski na giełdzie
Do przebywającego na zgrupowaniu w Wodzisławiu Śląskim zespołu Górnika dołączył Paweł Bochniewicz. 22-letni środkowy obrońca wiosną występował w Zabrzu na zasadzie wypożyczenia z Udinese i przy Roosevelta chętnie przedłużyliby jego pobyt co najmniej o kolejne pół roku. Rozmowy w tej sprawie z włoskim klubem trwają. Dodajmy, że w gronie potencjalnych następców Kądziora w Górniku na „giełdzie” wymieniano Szymona Pawłowskiego. 31-letni skrzydłowy ostatnio występował w Bruk-Becie Termalice Nieciecza, tyle że na zasadzie wypożyczenia z Lecha Poznań. Przy Roosevelta usłyszeliśmy jednak, że nie ma tematu pozyskania tego zawodnika.

Komentarze

Więcej w katowicki sport