Zobacz
Do góry

Złoty piszczel „Nizioła”

Pięć goli, dwa rzuty karne, zwroty akcji, decydujący gol w drugiej minucie doliczonego czasu gry – wiosna na zapleczu ekstraklasy rozpoczęła się z przytupem.

W zaległym meczu 20. kolejki, który pierwotnie miał odbyć się w listopadzie, a następnie – w grudniu, Odra odniosła pierwsze w ligowym sezonie wyjazdowe zwycięstwo. Potrzebowała do tego 10 prób. Gdy na początku II połowy Krzysztof Janus podwyższył prowadzenie gości, wykorzystując rzut karny podyktowany za faul Adriana Piekarskiego na Mateuszu Czyżyckim, wydawało się, że jest po meczu. Wigry zdołały odrobić straty w końcówce za sprawą zmienników – Kamil Sabiłło wywalczył „jedenastkę”, zaś do remisu doprowadził Bartosz Bida. Ostatnie słowo należało do Odry. A konkretnie – wprowadzonego z ławki Rafała Niziołka, który trafił do siatki piszczelem – opowiadał z uśmiechem „Nizioł”.

Wigry Suwałki – Odra Opole 2:3 (0:1)

0:1 – Moder, 30 min, 0:2 – Janus, 48 min (karny), 1:2 – Huertas, 80 min (karny), 2:2 – Bida, 87 min, 2:3 – Niziołek, 90+2 min.

WIGRY: Węglarz – P. Olszewski, Piekarski, Chrzanowski, Kwame – Karankiewicz (71. Biedrzycki), Albert (58. Sabiłło) – Pawłowski, Huertas, Mackiewicz – Bergier (58. Bida). Trener Donatas VENCEVICIUS.

ODRA: Krysiak – Brusiło, Szota, Baranowski, Dudu Paraiba (61. Żemło) – Trojak, Czyżycki (58. Niziołek) – Janus, Moder (85. Skrzypczak), Błanik – Martin Gomez. Trener Mariusz RUMAK.

Sędziował Mariusz Korpalski (Toruń). Widzów 400. Żółte kartki: Karankiewicz, Pawłowski, Chrzanowski, Bida – Czyżycki, Szota.

 

Na zdjęciu: Karol Mackiewicz,  Serafin Szota (Wigry Suwałki – Odra Opole)

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w I liga