Zobacz
Do góry

Ułańska szarża

W końcówce trener Ryszard Tarasiewicz rzucił na boisko wszystkich trzech napastników, a kapitan Łukasz Grzeszczyk uratował tyszanom punkt.

Na mecz w Poznaniu tyszanie wybiegli w dokładnie takim samym składzie, jak na poprzedni ze Stalą Mielec, w dobrym stylu zremisowany (1:1). Na lewej obronie trener Tarasiewicz postawił na Keona Daniela. Nominalny defensywny pomocnik rodem z Tobago znów załatał lukę po Macieju Mańce i Dawidzie Abramowiczu, borykającymi się z problemami zdrowotnymi. „Abram” pojawił się jednak na ławce rezerwowych, a drugą połowę zaczął już na boisku. GKS przegrywał wtedy 0:1. W 32 minucie Robert Janicki dośrodkował z rzutu wolnego, a efektownie w górę wyskoczył Grzegorz Szymusik i strzałem głową nie dał szans Konradowi Jałosze. Marcin Biernat, usiłujący powstrzymać w tej sytuacji Szymusika, nie miał wiele do powiedzenia. To była bardzo ładna bramka. Goście mogli odpowiedzieć na nią bardzo szybko, ale Omar Monterde po centrze Mateusza Grzybka trafił piłką w słupek.

W przerwie Tarasiewicz dokonał zmian. Daniel został przesunięty do środka pomocy, na lewą obronę – jako się rzekło – wrócił Abramowicz, a w szatni został Jakub Piątek, mający już na koncie żółtą kartkę. Wyrównanie mogło paść bardzo szybko. Poznaniaków znów uratował słupek – tym razem „ostemplował” go Biernat. Tyszanie przeważali, ale wynik nie ulegał zmianie, dlatego w końcówce ich szkoleniowiec rzucił na murawę wszystkie żądła. Od 87 minuty GKS grał trójką napastników (Mateusz Piątkowski, Artur Siemaszko, Jakub Vojtusz)! Ta ułańska szarża przyniosła efekt. Na listę strzelców nie wpisał się jednak żaden z nominalnych snajperów, a Łukasz Grzeszczyk. Kapitan, który w 2012 roku bronił barw Warty, z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z Adrianem Lisem. Asystował mu Piątkowski.

Warta Poznań – GKS Tychy 1:1 (1:0)

1:0 – Szymusik, 32 min (głową), 1:1 – Grzeszczyk, 89 min

WARTA: Lis – Szymusik, Kieliba, Bodzioch, Jasiński – Biegański (80. Fadecki), Grobelny, Marciniak, Janicki (88. Cierpka), Jakóbowski – Żebrakowski (74. Spławski). Trener Petr NEMEC.

GKS: Jałocha – Grzybek, Biernat, Sołowiej (87. Vojtusz), Daniel – J. Piątek (46. Abramowicz), Steblecki – Adamczyk, Grzeszczyk, Monterde (83. Siemaszko) – Piątkowski. b Ryszard TARASIEWICZ.

Sędziował Artur Aluszyk (Szczecin). Widzów 1137. Żółte kartki: Bodzioch – Piątek, Monterde, Piątkowski. Piłkarz meczu – Łukasz GRZESZCZYK.

 

Na zdjęciu: Tyszanie (z lewej Marcin Biernat) wywalczyli w stolicy Wielkopolski cenny remis.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w katowicki sport