Adam Nawałka skreśla kilka nazwisk

Właśnie kwestie personalne, czyli stan zdrowia, brak powołania lub debiut w kadrze, były głównymi tematami konferencji prasowej, która odbyła się wczoraj we Wrocławiu. Rozpoczyna ona marcowe zgrupowanie kadry, podczas którego reprezentacja Polski zagra w piątek z Nigerią, a potem z Koreą Południową na Stadionie Śląskim w Chorzowie. – To pierwszy etap bezpośrednich przygotowań do mundialu. Zgrupowanie będzie krótkie, ale intensywne. Powołaliśmy 30 zawodników, bo chcemy sprawdzić pewne warianty personalne i przydatność niektórych piłkarzy, ale także warianty taktyczne. Nasze bazowe ustawienie w defensywie, to gra z czwórką obrońców, ale to nie oznacza, że nie przećwiczymy, tak jak jesienią, gry trójką w środku – przyznał Adam Nawałka.

Selekcjoner na razie nie ma zmartwień przed przyjazdem piłkarzy na zgrupowanie, choć niezbyt dobre wieści dotyczą, wciąż czekającego na debiut, Damiana Kądziora z Górnika Zabrze. – Damian ma mocno stłuczony mięsień uda. W poniedziałek przejdzie badanie USG, lekarz o wszystkim zadecyduje. Co do reszty nie mam złych wiadomości – przekazał trener reprezentacji Polski.

Indywidualne badania i testy

We Wrocławiu i Chorzowie szanse pokazania się otrzymają piłkarzy, którzy z różnych przyczyn nie byli ostatnio w kadrze. Arkadiusz Milik zmagał się np. z kontuzją kolana. – Chcę zobaczyć w jakiej Arek jest dyspozycji, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Będziemy mieli czas na testy indywidualne dla tych, którzy ostatnio byli kontuzjowani. Chcemy pomóc im zbudować formę. Cieszę się, że Arek wrócił do rozgrywek ligowych i że trener Napoli też na niego liczy – przyznał selekcjoner.


Jak dodał, trzyma teraz kciuki za powrót do zdrowia Macieja Makuszewskiego oraz Jakuba Błaszczykowskiego. – Maciek jest bardzo ambitnym piłkarzem i ma świadomość, że czasu jest mało. Rozmawiałem z nim i wszystko jest w jego nogach i głowie. Jeśli chodzi o Kubę, wygląda to optymistycznie. Wznowił treningi, choć miał minimalny uraz mięśnia czworogłowego. Nadrabia zaległości i wierzę, że dojdzie do odpowiedniej formy fizycznej. Czekamy na niego – podkreśla Adam Nawałka.

Indywidualne problemy

Szansa dla jednych, jest jednak problemem drugich. Chodzi przede wszystkim o piłkarzy, którzy mają problemy z graniem w swoich klubach. Tak jest choćby z obrońcą Jarosławem Jachem z Crystal Palace i bramkarzem Łukaszem Skorupskim z Romy. – Będąc niedawno w Londynie rozmawiałem z Jarkiem. Spodziewałem się, że może mieć kłopoty jeśli chodzi o miejsce w podstawowym składzie. Niestety, w tej chwili walczy nawet o to, żeby w ogóle znaleźć się w szerokiej kadrze. Oby jak najszybciej zadebiutował w Anglii. Jarek ma świadomość jaka jest sytuacja. Nie poddaje się. Być może zamknie sobie drogę na mundial, ale w perspektywie roku czy dwóch może na tym zyskać. Co do Łukasza Skorupskiego, to nie ma okazji być w rytmie meczowym. Rywalizacja w Romie jest ciężka i dla nas to także trudna sytuacja. Czerwiec będzie kluczowym okresem dla niego, okno transferowe będzie ważne, bo nie może sobie pozwolić na to, żeby w dalszym ciągu siedzieć na ławce rezerwowych. Stąd powołaliśmy Bartka Białkowskiego, który świetnie radzi sobie w angielskiej Championship i był od dawna pod obserwacją – wyjaśnił Nawałka.

Mierzejewskiego raczej nie powoła

Selekcjoner nie ukrywał, że szans na wyjazd na mundial nie ma raczej Adrian Mierzejewski, który świetnie radzi sobie w Australii. – Drzwi do kadry cały czas są otwarte, kluczowym etapem będzie kwiecień i maj, wtedy będziemy podejmować ostateczne decyzje, ale Adrian nie otrzymał powołania, bo mam inną koncepcję. Jego szanse na mundial są małe, ale nigdy nie mówię nigdy – przyznał trener reprezentacji Polski, który podkreśla, że do Rosji pojadą przede wszystkim ci piłkarze, którzy wiosną w swoich klubach będą w naprawdę dobrej formie. – Praca w klubach będzie bardzo ważna i liczę, że wszyscy będą doskonale przygotowani do mundialu. Wierzę w tą drużynę – zakończył Adam Nawałka.

Komentarze

73 myśli na temat “Adam Nawałka skreśla kilka nazwisk

Komentarze są wyłączone.