Babskim okiem. Siedmiomilowe buty

– Myk – i jesteśmy na zakupach, myk – i nawet dziesiąte piętro, bez windy, straszne nam nie jest. Ale co tam my, zwykli zjadacze chleba. Takie marzenia mają i sportowcy. Bo wtedy przecież rekordy można by było bić na zawołanie. Ale tak dobrze, niestety, nie jest. Chociaż… Właśnie przeczytałam mądry artykuł, mówiący o tym, że niebawem kolejne rekordy szybkości padać będą dzięki butom właśnie i że wtedy nawet kosmiczny rekord na setkę, ustanowiony przez najszybszego człowieka świata Usaina Bolta, może być zagrożony. I to przez o wiele mniej od niego utalentowanych sprinterów. No i w ogóle biegać się będzie znacznie, znacznie szybciej. O postępie w tej dziedzinie najlepiej niech świadczą rekordy maratończyków. Kenijczyk Eliud Kipch złamał przecież – nieprzekraczalną, jak się dotąd wydawało – granicę dwóch godzin, a jego rodaczka Birgid Kosgei pobiła wieloletni rekord Pauli Radclif na trasie maratonu w Chicago aż o 7 sekund!

Wszystko to dzięki butom… Jest to zjawisko masowe, a postęp w porównaniu z poprzednimi latami naprawdę ogromny. Czy zatem granicy ludzkich możliwości nie ma dziś dzięki… technologicznemu postępowi? A może teraz, na równi z ogromnym wysiłkiem fizycznym zawodników, współczesny sport jest też polem zmagań i bicia rekordów technologicznych? I teraz to głównie dzięki „kosmicznej” technologii pojawiać się będą wciąż nowi sportowcy, którzy potrafią pobiec szybciej i skoczyć wyżej i dalej? Być może trzeba będzie na to „trochę” poczekać, ale tak będzie. Możliwości człowieka i postępu technologicznego są bowiem – tak naprawdę – nieograniczone i nieznane. Uczeni z Oksfordu zainteresowani tym tematem obliczyli, że któryś z następców Bolta przebiegnie „setkę” w 8,08 sekundy!

Nie stanie się to jednak wkrótce. Trochę to potrwa, może w roku… 2156! To prawda, że takie osiągnięcie jest dziś prawdziwą wyprawą w krainę wyobraźni, ale jest to możliwe. No i takie „wycieczki” już były. Na początku tego stulecia pojawiło się wiele przepowiedni, dotyczących tego, jak też będzie wyglądał sport przyszłości i dokąd zaprowadzi nas postęp. Ktoś prorokował nawet, że bieg na 100 metrów w ogóle zniknie z programu zawodów, bo wszystko dziać się będzie na bieżni… zbyt szybko. Współpraca sportowców z naukowcami już daje wspaniałe efekty, a w przyszłości zdziałać może prawdziwe cuda. Zmieniają się warunki fizjologiczne zawodników. Kolejne pokolenia są coraz silniejsze, a młodzi sportowcy są coraz staranniej selekcjonowani. Lepiej umiemy zapobiegać urazom i lepiej je leczyć… No i może w przyszłości o możliwościach ludzkiego organizmu wiedzieć będziemy znacznie więcej niż dziś.

Na zdjęciu: 11 lat temu Usain Bolt przebiegł „setkę” w 9,58 s. Kto ten rekord pobije? I jaki w tym udział mieć będą najnowsze osiągnięcia technologiczne?

Komentarze