Zobacz
Do góry

Babskim okiem. Skok w Nowy Rok

No i nieźle wskoczyliśmy w ten Nowy Rok – z zadowoleniem oświadczyła moja ulubiona sąsiadka.

– Oczywiście, tradycyjnie, Turniejem Czterech Skoczni. A w nim jakże pięknie spisał się Dawid Kubacki. Dzięki niemu 2020 rok zapoczątkowaliśmy kolejnym sukcesem. Jednak nie o narciarskie skoki tu idzie, chociaż dla nas wszystkich to naprawdę bardzo ważne, bo od czasów Adama Małysza to właśnie skoki stały się polskim sportem narodowym. Ten skok to taki skok w… przenośni. Zgodnie z tradycją ostatnich lat zimy znów nawet na lekarstwo. Z powodu braku opadów konieczne było więc przetransportowanie 2 tysięcy metrów sześciennych śniegu z Gelsenkirchen do Oberhofu, aby tam móc rozegrać biathlonowy Puchar Świata. A na tym śniegu, jeszcze w grudniu, odbyły się prestiżowe zawody World Team Challenge… Aż tak trzeba dziś śnieg oszczędzać!
Jednak zostawmy sporty zimowe, które niedługo – z powodu zmian klimatycznych – mogą być skazane, zostaną na wymarcie. Takim symptomem jest też i to, że organizatorzy Igrzysk Olimpijskich 2020, w Tokio, przerażeni są raportem swych tajnych służb, które ostrzegają przed możliwości cyberataku, do którego – podobno – szykują się hakerzy. I to właśnie ma stać się największym zagrożeniem dla tej wielkiej imprezy. Takie czasy. Jednak tradycyjnie jednak – na szczęście – bez zmian, jeśli idzie o miłość kibiców do sportu. No i tu piłka nożna, tradycyjnie, wiedzie prym. Niestety, nadal toczy ją rak korupcji. Czy to jednak znak czasów, czy też tak i drzewiej bywało… Są na szczęście tacy, którzy chcą tę gangrenę wyplenić. Tak więc za jednym zamachem, z tego właśnie powodu, w Ghanie zwolniono trenerów wszystkich reprezentacji. Czy będzie to lekarstwo skuteczne?

Niezmiennie też – oczywiście – futbol jest nadal sportem numer 1. Jego zagorzałym wielbicielem jest nawet szachowy mistrz świata, słynny Norweg Magnus Carlsen, który błysnął ostatnio jako… strateg piłkarski. Wygrywa też, będąc menedżerem drużyny futbolowej. Jest to jednak drużyna wirtualna, a zabawa polega na tym, że przewiduje się to, co wydarzy się w lidze angielskiej. A że Carlsen potrafi przewidywać, więc wyprzedza w tej zabawie 7,5 miliona rywali. Szachowy mistrz nigdy nie ukrywał, że jest wielkim fanem futbolu, w szczególności zaś Realu Madryt. W wolnych chwilach grywa jako lewy obrońca w Fremad Famagusta, drużynie szóstej ligi norweskiej.

Widać futbol fascynuje wszystkich. Więc nie dziwmy się, że tłumnie garną się do niego chłopcy, marząc o wielkiej, piłkarskiej karierze. Gwiazdy tego sportu podziwiane są przez miliony i miliony zarabiają. Jak twierdzą znawcy przedmiotu, Robert Lewandowski na ostatniej Gali Mistrzów Sportu nosił na nadgarstku czasomierz wart podobno 700 tysięcy złotych!? A Cristiano Ronaldo, jak się okazuje, jest posiadaczem najdroższego modelu Rolexa, jaki kiedykolwiek powstał. To Roleks GMT – Master II Ice, wysadzany drogimi kamieniami, którego wartość oceniana jest na około 380 tysięcy funtów. Na tej samej dłoni nosi też pierścionek z diamentem, którego wartość oszacowano na 200 tysięcy oraz diamentową obrączkę za drobne 50 tysięcy funcików. Jak ktoś chce, to niech to sobie wszystko pododaje, a żeby uzyskać wartość w złotówkach, pomnoży jeszcze przez jakieś 5 PLN. Naprawdę warto być futbolową gwiazdą.

Na zdjęciu: Mamy nowy rok, ale stara miłość do futbolu trwa nadal. A jednym z wielkich fanów piłki nożnej jest też słynny szachowy mistrz, Norweg Magnus Carlsen, który nawet swe ostatnie urodziny spędził na stadionie Santiago Bernabeu, gdzie pierwszym kopnięciem piłki rozpoczął mecz między Realem a Valladolid.

Komentarze