Bez January ani rusz

Sosnowiczanki jeszcze na początku czwartej kwarty prowadziły ośmioma punktami. Kolejne minuty zagrały jednak fatalnie i z Poznania wracają z porażką.


Odkąd MB Zagłębie straciło swoją liderkę, Jessicę January – jest kontuzjowana – nie potrafi wygrać meczu. Porażka z Eneą AZS Politechniką była drugą z kolei. Najdotkliwsze jest to, że sosnowiczanki przegrywają z zespołami nie zaliczanymi do czołówki. Ekipa ze stolicy Wielkopolski to typowy średniak, a MKS Pruszków, z którym przegrały wcześniej, jest najsłabszy w lidze.

Długo nic jej nie zapowiadało jednak porażki w Poznaniu. To przyjezdne dyktowały warunki. Dobrze spisywały się Jennifer Coleman, Batabe Zempare oraz Quinn Urbaniak-Dornstauder. To wystarczało, by utrzymywać kilkupunktową przewagę. Na początku czwartej kwarty wzrosła ona do ośmiu punków. Wydawało się, że MB Zagłębie przejęło inicjatywę i zdoła wywieźć z Poznania komplet punktów.

Kolejne minuty to jednak popis miejscowych i coraz słabsza postawa sosnowiczanek. Liderki osłabły, a nie miały wsparcia w koleżankach. Rezerwowe nie zdobyły żadnego punktu, z wyjątkiem Alicji Jarząb! Za to poznanianki rozpędzały się z minuty na minutę. Nie do zatrzymania były Alesia Sutton i doświadczona Agnieszka Skobel. Od stanu 62:62 (35 min) miejscowe wywalczyły 16 punktów, przy zaledwie czterech sosnowiczanek.


Enea AZS Politechnika Poznań – MB Zagłębie Sosnowiec 78:66 (16:19, 18:17, 16:21, 28:9)

POZNAŃ: Sutton 25 (1×3), Skobel 17 (3×3), Dodson 13, Piechowiak, Popoić 7 (1×3) – Rymarenko 16 (4×3), Żukowska, Marciniak, Rogozińska. Trener Wojciech SZAWARSKI.

SOSNOWIEC: Coleman 15 (1×3), Wojtala, Zempare 25 (2×3), Urbaniak-Dornstuder 14, Mistinova 7 – Wojtylas, Grzenkowicz, Wnorowska. Trener Jorge ARAGONES.


Fot. facebook.com/KoszykarkiSosnowiec