Bogdan Kłys: Nie chodzi o to, skąd mają być piłkarze

Rozmowa z Bogdanem Kłysem, prezesem Podbeskidzia Bielsko-Biała.


Jan Nezmar został doradcą zarządu Podbeskidzia Bielsko-Biała do spraw sportowych. Jak do tego doszło?
Bogdan KŁYS: – W ekstraklasie jest potrzebny dyrektor sportowy. Poszukiwałem takiej osoby, rozmawiałem z różnymi ludźmi. Od Grzegorza Rudynka z „Przeglądu Sportowego” dowiedziałem się, że jest uznany człowiek na rynku czeskim.

Fot. Krzysztof Dzierżawa/Pressfocus

Podjąłem temat i Jan Nezmar będzie moim doradcą w sprawach sportowych, na razie, do końca czerwca tego roku. Chciałbym, aby to trwało dłużej. Ma swoje sprawy w Czechach, nie może być codziennie w klubie. Sytuacja pandemiczna pozwala nam jednak pracować nieco inaczej. Bardzo się cieszę, że nawiązaliśmy współpracę z Janem Nezmarem. Mam nadzieję, że dzięki temu będziemy się rozwijać.

Czy współpraca z Janem Nezmarem oznacza zorientowanie się Podbeskidzia na czeski rynek?
Bogdan KŁYS: – Jan nie tylko ma doświadczenie z pracy w Slovanie czy Slavii, ale był niegdyś świetnym zawodnikiem. Ma zupełnie inne spojrzenie. Inaczej ocenia danego zawodnika. To nie chodzi o to, skąd mają być piłkarze. Narodowość jest drugorzędna. Liczy się przydatność dla Podbeskidzia. Nieważne, czy gracz jest Czechem, czy Polakiem.

Dwóch zawodników dołączyło już zimą do Podbeskidzia. Czy klub interesuje się pozyskaniem Adama Frączczaka, Macieja Wilusza i Petra Schwarza?
Bogdan KŁYS: – Pozyskaliśmy Rafała Janickiego i Petara Mamicia. Dogrywane jest wypożyczenie Andreja Kadleca z Jagiellonii Białystok. Rzeczywiście, byliśmy i jesteśmy zainteresowani kilkoma zawodnikami, o których było głośno w mediach, również społecznościowych. Jeżeli chodzi o Petra Schwarza, to rzeczywiście był w kręgu naszego zainteresowania, ale już nie ma tematu. Jeżeli chodzi o Adama Frączczaka i Macieja Wilusza, to – być może – temat ciągle jest. Ale na razie tylko i wyłącznie na płaszczyźnie rozmów.

Trener Robert Kasperczyk podpisał umowę do końca sezonu z opcją przedłużenia w przypadku utrzymania w ekstraklasie. Ale czy – jeżeli utrzymać się nie uda – trener będzie mógł liczyć na to, że poprowadzi drużynę w I lidze?
Bogdan KŁYS: – Nie jestem prezesem, który chciałby zmieniać trenera co pół roku. Jestem za tym, by szkoleniowiec mógł stabilnie pracować w danym klubie. Gdy zostałem prezesem, widziałem listę trenerów Podbeskidzia. Byli tam tacy, którzy pracowali 90 czy 120 dni. Przypomnę, że Krzysztof Brede pracował w naszym klubie 911 dni. Jeżeli drużyna będzie się rozwijała i podobała się kibicom, to nie wydaje mi się, że po pół roku pożegnamy się z trenerem, nawet w przypadku spadku z ekstraklasy.


Fot. Krzysztof Dzierżawa/PressFocus


Będzie obóz!

Pierwotnie Podbeskidzie nie miało w planach wyjazdu na zagraniczne zgrupowanie. W ostatniej chwili udało się jednak załatwić tygodniowy obóz w chorwackim Poreczu, który odbędzie się w dniach 16-23 stycznia.

Bielszczanie rozegrają tam sparingi z Olimpiją Lublana i Lewskim Sofia. Do Chorwacji zespół uda się z Dariuszem Kołodziejem. Były piłkarz Podbeskidzia dołączył do sztabu szkoleniowego trenera Kasperczyka.

Tymczasem klub przygotowuje się do wypożyczenia trzech zawodników. Na tej liście znaleźli się Szymon Mroczko, Michał Batelt i Filip Laskowski.

Komentarze