Bundesliga. Mistrz w trybie ekonomicznym

Z powodu natłoku meczów Bayern Monachium wolał przełożyć pucharowe spotkanie z Holstein Kiel i dziś wieczorem nadrobi zaległości.


Przekładanie terminu pucharowego spotkania wzbudziło w grudniu mnóstwo emocji. Bayern w ostatnim czasie jest najbardziej eksploatowaną drużyną świata, więc można było zrozumieć, że tuż przed świętami zrezygnował z meczu z II-ligowym Holstein Kiel. Władze przychyliły się do ich prośby, co zdenerwowało… Bayer Leverkusen.

Kłótnia o termin

Cztery dni przed planowanym spotkaniem monachijczycy grali w Bundeslidze właśnie z Leverkusen, a jako że ich pojedynek z Holstein został przełożony, starciem z Bayerem zamknęli miniony rok i nie musieli się tak bardzo oszczędzać, bo nie mieli w głowie pucharowego meczu. W Leverkusen uznali to za nieuczciwe, tym bardziej że oni również występują w europejskich pucharach i walczą o najwyższe cele, więc poprosili o przełożenie swojego spotkania. Piłkarskie władze nie mogły odrzucić tego wniosku, ale mimo dodatkowego luzu przegrali z Bayernem 1:2.

Monachijczycy natężenie meczów mają ogromne, ale dziś rzecz jasna będą faworytem, choć ostatnio prezentują chwiejną formę. W miniony piątek – mimo dwubramkowego prowadzenia – przegrali z Borussią Moenchengladbach 2:3, lecz i tak trudno sobie wyobrazić inny rezultat niż ich zwycięstwo. Warto jednak pamiętać, że w ostatnich sezonach Bayern wielokrotnie męczył się z niżej notowanymi rywalami, ale koniec końców wygrywał. Tym razem także można spodziewać się jego triumfu, jednak po niezbyt widowiskowym pojedynku i… trybie ekonomicznym.


Czytaj jeszcze: Pewni, mimo złej passy

Znajomi z ekstraklasy

Zespół z Kilonii występuje w II lidze już 4. sezon. Jako beniaminek zagrał w barażach o awans do Bundesligi (przegrał z Wolfsburgiem), potem zajmował 11. i 6. miejsce, a obecnie – będąc na najniższym stopniu podium – traci tylko punkt do liderującego HSV. W szeregach Holstein kibice polskiej ekstraklasy mogą znaleźć dwóch doskonale znanych zawodników. Drugim bramkarzem jest tam Thomas Daehne, który po fatalnym okresie w Wiśle Płock niespodziewanie trafił do niemieckiego II-ligowca. 27-latek bronił w pierwszym meczu pucharowym kilończyków, więc bardzo możliwe, że i tym razem stanie między słupkami.

Szansę na debiut w nowych barwach będzie miał z kolei Mikkel Kirkeskov, który ostatnio przeszedł do Holstein z Piasta Gliwice. W ostatnim meczu ligowym z St. Pauli Duńczyk po raz pierwszy usiadł na ławce rezerwowych, ale minut w Niemczech jeszcze nie złapał. Kto wie czy nowego rozdziału w karierze nie rozpocznie, mając za rywala Leroya Sane lub Serge’a Gnabry’ego?


Zaległe mecze 2. rundy Pucharu Niemiec: Bayer Leverkusen – Eintracht Frankfurt zakończył się po zamknięciu wydania, Holstein Kiel – Bayern Monachium – dziś, 20.45.


Fot. PressFocus

Komentarze