Były reprezentant Polski: „Chaos i bezradność”

– Zaczęliśmy dobrze. Pierwsze 20-25 minut w naszym wykonaniu, do utraty bramki, było niezłe. W tym fragmencie spotkania byliśmy lepsi od rywala, no ale niestety, utrata pierwszego gola w tych eliminacjach spowodowała, że w nasze poczynania wtargnął olbrzymi chaos. Nie potrafiliśmy tego opanować, nie potrafiliśmy uspokoić gry. Wydaje się też, że selekcjoner za późno zdecydował się na przeprowadzenie zmian – mówi były reprezentant, a obecnie futbolowy ekspert. Wichniarek dodaje.

– Za dużo było powolnej gry, nie było ruchu bez piłki. Wiedzieliśmy na co pozwoli nam zespół Słowenii. Wpuścili nas na swoją połowę i zmusili do gry w ataku pozycyjnym. Ale, żeby tak grać, to trzeba szybko grać piłką, na jeden, na dwa kontakty, a poza tym trzeba się pokazywać się na pozycje. My nie mieliśmy tempa. O czym tutaj mówić, skoro w przeciągu całego spotkania oddaliśmy na bramkę przeciwnika jeden celny strzał i oddał go defensywny pomocnik Grzegorz Krychowiak, po bodajże 70 minutach, a przecież mieliśmy na boisku takich zawodników, jak Lewandowski czy Piątek, którzy w poprzednich rozgrywkach, sumując wszystkie bramki, zdobyli ich ponad 70? Nie stworzyliśmy im zupełnie okazji do tego, żeby trafili do siatki przeciwnika – komentuje Wichniarek.

Cała rozmowa w poniedziałkowym „Sportcie”.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze