W Głogowie najważniejsza była obrona

W pierwszym meczu 11. kolejki I ligi Chrobrego Głogów z Odrą Opole panowała zasada, że najważniejsza jest obrona własnej bramki. Takie nastawienie sprawiło, że obydwie drużyny z zadowoleniem przyjęły bezbramkowy wynik, ale kibice mieli prawo być rozczarowani.


Sympatycy gospodarzy żałowali, że snajper ich drużyny Mikołaj Lebedyński po pięciu kolejnych meczach, w których strzelał gole przerwał swoją passę. Ba, trzeba dodać, że nie miał okazji na pokonanie Artura Halucha i 28-letni golkiper lidera nie musiał się napracować, żeby 7 raz w tym sezonie zachować czyste konto strat.

Fani gości natomiast mieli więcej powodów do… nadziei. W 41. minucie spotkania po wrzutce Mateusza Spychały piłka musnęła bowiem rękę Roberta Mandrysza w polu karnym miejscowych i arbiter w „telefonie do przyjaciela” kilka ładnych chwil konsultował z VAR-em czy podyktować rzut karny. Ostatecznie na „wapno” nie pokazał.


Czytaj także:


Drugi raz ciśnienie podskoczyło w 76. minucie, bo wtedy Mateusz Kamiński po dośrodkowaniu Tomasa Mikinica wpakował futbolówkę do siatki. Tym razem arbiter użył drugiego koła ratunkowego i pobiegł do monitora żeby zobaczyć tę akcję jeszcze raz. W końcu dopatrzył się, że kapitan Odry zbyt wysoko uniósł nogę i atakując piłkę zagroził próbującemu główkować Kacprowi Tabisiowi. Gola więc nie uznał i na tym emocje się zakończyły.

Zadowoleni mogli być jednak obaj trenerzy. Szkoleniowiec Chrobrego Piotr Plewnia ma już na koncie 5 spotkań z rzędu bez porażki i dzięki punktowi zdobytemu w meczu ze swoją byłą drużyną odbił się od dna tabeli. Natomiast opiekun Odry Adam Nocoń może z dumą patrzeć w tabelę, bo niebiesko-czerwoni, mając serię 8 spotkań bez porażki, pozostaną w fotelu lidera przynajmniej do 22 października, czyli przez całą przerwę na potrzeby reprezentacji.

Chrobry Głogów – Odra Opole 0:0

CHROBRY: Węglarz – Tabiś, Malczuk, Bougaidis, Mandrysz, Hanc (58. Paz) – Ozimek (72. Bartlewicz), Mucha, Bogusz (58. Plewka), Biel (84. Wojtyra) – Lebedyński. Trener Piotr PLEWNIA.

OODRA: Haluch – Spychała, Kamiński, Piroch, Szrek – Antczak (90+2. Surzyn), Niziołek, Purzycki, Czapliński (70. Mikinic), Galan – Sula. Trener Adam NOCOŃ.

Sędziował Piotr Rzucidło (Warszawa). Widzów 1000. Żółte kartki: Ozimek – M. Kamiński, Antczak, Niziołek.


Fot. Krzysztof Porebski / PressFocus