Czy ligą wstrząsną walkowery?

Pogoń Siedlce ląduje w strefie spadkowej, wyskakuje z niej Skra Częstochowa, Resovia melduje się na pozycji wicelidera, a na 4. pozycję osuwa się GKS Katowice. Tak może zmienić się tabela II ligi, jeśli drużyna z Siedlec zostałaby ukarana walkowerami za jesienne zwycięskie mecze ze Stalą Rzeszów (2:1), Resovią (1:0) i Skrą (2:0).

Te dwa ostatnie kluby, które mogą na całym zamieszaniu zyskać najwięcej, zwróciły się już z wnioskiem do PZPN o ukaranie Pogoni walkowerami, jako że jej siedmiu zawodników zostało w grudniu zdyskwalifikowanych przez Polską Agencję Antydopingową (POLADA) za stosowanie niedozwolonej infuzji dożylnej. Mowa o Arturze Balickim, Ayu Dioufie, Kacprze Falonie, Marcinie Kozłowskim I, Sebastianie Krawczyku, Tomaszu Margolu oraz Piotrze Smołuchu. Trwa oczekiwanie na odpowiedź związku, która będzie tym istotniejsza, że w dobie pandemii tabela po 22 kolejkach może zostać uznana za wiążącą.

Dwóch z siedmiu

Sprawa zaczęła się w końcówce października. Krótko przed meczem z GKS-em Katowice gruchnęła wieść, że klub z Siedlec w związku z podejrzeniem stosowania dopingu odwiedziła policja. Wtedy też śledztwo rozpoczęła POLADA.

Piłkarze utrzymywali, że nie byli świadomi nielegalności całego procederu. Czuli się w tej sprawie pokrzywdzeni. winą obarczając Daniela P. Były dyrektor klubu, ówczesny trener, przeciwko któremu toczą się teraz postępowania POLADY i prokuratury, wysyłał zawodników na kroplówki. Jak się miało okazać – w dawce zdecydowanie przekraczającej normę dozwoloną w przepisach antydopingowych. Siedlczan „sypnąć” miała jedna z pielęgniarek. POLADA po kilkutygodniowym postępowaniu zdyskwalifikowała zawodników. Wyrok: pół roku bezwzględnej dyskwalifikacji, a następnie 1,5 roku w zawieszeniu.

Sęk w tym, że zawodnicy ci już po wybuchu całej afery normalnie grali. Zgodnie z regulaminem rozgrywek, „zawody należy zweryfikować jako przegrane 0:3 na niekorzyść drużyny, w składzie której występowało co najmniej dwóch zawodników, u których stwierdzono pozytywne wyniki badań antydopingowych lub odmówili poddania się badaniom”. Co najmniej dwóch zawodników spośród tej siódemki grało w 7 spotkaniach: z GKS-em Katowice (1:2), Skrą (2:0), Stalą Stalowa Wola (1:2), Stalą Rzeszów (2:1), Resovią (1:0) i Legionovią (1:2), a także pucharowym z Piastem Gliwice (0:4).

***

Nie bylibyśmy samobójcami!

Rozmawiamy z Andrzejem Materskim, prezesem klubu z Siedlec. Zachowuje (pozorny…?) spokój.

Fot. Pogoń Siedlce

Czy obawiacie się, że grożą wam walkowery – i finalnie osunięcie się do strefy spadkowej – za wygrane mecze ze Skrą, Stalą Rzeszów i Resovią, w których grało co najmniej dwóch zawodników zdyskwalifikowanych później przez Polską Agencję Antydopingową?
Andrzej MATERSKI: – Mamy informację, że siedmiu naszych zawodników zostało ukaranych zawieszeniem od 5 grudnia. Takie mam pismo od POLADY.

I wszystko co, co było wcześniej – czyli w rundzie jesiennej – nie ma znaczenia?
Andrzej MATERSKI: – Było postępowanie POLADY i wyrok. Zawodnicy dostali po dwa lata, przy czym trzy czwarte tej kary zawieszono, muszą odbyć jedną czwartą. Od 5 grudnia do 5 czerwca.

Sprawa dopingu zaczęła się w końcówce października. Od tamtej pory do zakończenia II-ligowej jesieni zawieszeni później zawodnicy waszym zdaniem mogli grać?
Andrzej MATERSKI: – Jak najbardziej.

Macie to na piśmie?
Andrzej MATERSKI: – Kontaktowaliśmy się z POLADĄ, PZPN. Usłyszeliśmy, że póki zawodnikom nie udowodni się winy, mogą grać. To tak jak w sądzie. Podejrzenie nie jest równoznaczne z wyrokiem. Dopiero POLADA przeprowadziła cały proces i ukarała zawodników dyskwalifikacją.

Uważa pan tę sprawę za zakończoną?
Andrzej MATERSKI: – Oczywiście. Wyrok jest jednoznaczny i na nim się opieramy.

Resovia i Skra oficjalnie wystąpiły o weryfikację wyników meczów z wami.
Andrzej MATERSKI: – Wystąpiły. Wie pan… Rozmawiałem z POLADĄ, z panem Gilarskim (rzecznik dyscyplinarny PZPN – dop. red.). Dla nas jest to jednoznaczne. Było postępowanie, zawodnicy przeszli całą tę procedurę, odwoływali się. Skoro wyrok jest prawomocny, to do 5 czerwca nie mogą grać. Sam zastanawiam się w obecnej sytuacji, co z tą karą. Czy nie zostanie jakoś wydłużona… Wiemy, co się dzieje, ligi nie grają. Ale trudno tu dywagować.

Temat dopingu w zespole Pogoni zaczął się w końcówce października, przed wyjazdowym meczem z GKS-em Katowice. Pytaliście wtedy PZPN, czy zawodnicy mogą grać?
Andrzej MATERSKI: – Tak, bo zadyma wtedy była duża. Policja w klubie, wielkie sprawdzanie… Udałem się do PZPN, do POLADY. Powiedziano mi, że póki nie skończy się proces, to mogą grać. Jeśli byśmy takiej wiedzy nie mieli, to przecież nie wysyłalibyśmy zawodników na mecze. Po co? Po pewne walkowry? To oczywiste. Nie jesteśmy samobójcami!

Czyli PZPN i POLADA zaopiniowały, że przed wyrokiem zawodnicy mogą grać.
Andrzej MATERSKI: – Tak jest.

Z ciekawości: jaki jest los tej siódemki zdyskwalifikowanych zawodników?
Andrzej MATERSKI: – Zmniejszyliśmy ich kontrakty, dogadaliśmy się. Nie chcieliśmy pozostawić ich bez środków, dlatego uzgodniliśmy warunki prawie z całą siódemką, poza jednym. Na razie to nasze sprawy i nie chcę mówić o nazwisku. Uzupęłnię jeszcze, że nieco inaczej został potraktowany Artur Balicki. Jemu kara biegnie od października, mógłby grać już 16 kwietnia.

Czyli wyszliście z założenia, że dyskwalifikacja nie była winą zawodników, a inspirowana działaniem innej osoby, dlatego nie można zostawić ich na lodzie.
Andrzej MATERSKI: – To jest jasne. Nie ma co ukrywać, że to dla nas duży wysiłek. Siedmiu piłkarzy pobiera pieniądze, a grać nie mogą, przez co trzeba było uzupełnić kadrę, zainwestować w drużynę dodatkowe środki. Jakoś staraliśmy się to posklejać.

Czy jako klub próbujecie wyciągnąć konsekwencje wobec osoby, którą można podejrzewać o winę w całej tej dopingowej aferze?
Andrzej MATERSKI: – Toczy się w tym zakresie postępowanie POLADY, jak również postępowanie prokuratorskie.

Uzupełnijmy: względem Daniela P., byłego dyrektora i trenera Pogoni.
Andrzej MATERSKI: – Tak. Nie będziemy zabierali głosu i podejmowali decyzji, dopóki trwają postępowania. Potem zobacymy, jakie życie przyniesie rozwiązania.

Puentując: to, że Resovia i Skra wystąpiły z wnioskami o walkowery do PZPN, was nie martwi.
Andrzej MATERSKI: – Oczywiście, żenie, bo działaliśmy zgodnie z ustaleniami. Kara dla zawodników biegnie od 5 grudnia.

***

Nie mogą tego podważyć?

Jak można się domyślić, w Rzeszowie i Częstochowie widzą to ciut inaczej.

Głos ma Wojciech Zając, prezes Resovii: – Pan prezes Pogoni mówi, że ma dokument z PZPN pozwalający zawodnikom grać. Ale PZPN nie miał podstaw zabronić zawodnikom grania, dopóki PZPN nie miał wyroku z POLADY! Wyrok zapadł w grudniu i dopiero na tej podstawie PZPN może rozpatrywać całą sprawę. W styczniu apelowaliśmy w PZPN, u rzecznika dyscyplinarnego, by zająć się tematem. W ubiegłym tygodniu interweniowałem w związku ponownie, pytając, co dzieje się w tej sprawie. Uzyskałem informację, że 25 lutego została przekazana do komisji dyscyplinarnej, a od 6 marca znajduje się w Departamencie Rozgrywek Krajowych. To on w oparciu o wyrok POLADY będzie podejmował decyzje. Debaty nie będzie, pewne kary dyscyplinarne mogą tu wejść z automatu. Na zdrowy rozsądek sprawa wydaje się zakończona. Oczekujemy jasnej, czytelnej decyzji Departamentu Rozgrywek Krajowych. Jeśli jednak nasz wniosek o walkowery zostanie odrzucony, poprosimy informację, na jakiej podstawie. Departament nie może podważyć wyroku POLADY – podkreśla szef klubu z Rzeszowa.

I jeszcze WADA

Kluby czekają, aż PZPN wystąpi do POLADY o publikację wyroku. Odwołało się od niego 6 z 7 zdyskwalifikowanych zawodników. Jak poinformował na portalu sportsiedlce.pl dyrektor Michał Rykowski, POLADA czeka na termin rozprawy drugiej instancji, co jest uzależnione od Światowej Agencji Dopingowej. WADA została poinformowana o wyrokach. Może je zaakeptować, albo też domagać się zaostrzenia kary.

Mariusz Rajek, rzecznik Skry: – W tym tygodniu wysłaliśmy wniosek o wszczęcie postępowania, a w dalszej kolejności o weryfikację wyników meczów. W naszej ocenie wyrok POLADY jest już prawomocny. Opieramy się na wiedzy, jaką mamy. Z naszych informacji wynika, że jeden ze zdyskwalifikowanych zawodników Pogoni odwołał się od wyroku POLADY, ale wyrok został podtrzymany. Drugi z zawodników nawet się nie odwoływał. Wedle interpretacji, jakie czyniliśmy, wyrok nie liczy się od 5 grudnia, a od momentu, kiedy zostali przyłapani na dopingu. Nasz mecz w Siedlcach, rozgrywany w listopadzie, już zawiera się w tym okresie, bo sprawa zaczęła się w październiku. Według nas to ewidentny walkower, czekamy na odpowiedź PZPN.

Mając na koncie 3 punkty więcej, klub z Częstochowy przesunąłby się w II-ligowej tabeli z 15. na 14. miejsce, spychając pod „kreskę” właśnie sieldczan.

-Dla nas to sprawa życia i śmierci. Jeśli rozgrywek nie uda się dokończyć, o czym mówi się coraz głośniej, a nie będzie poszerzania lig, to moglibyśmy się utrzymać. Chodzi o to, by stało się to przed zatwierdzeniem tabeli. Dochodzą głosy, że już całkiem niedługo obecna tabela może być uznana za końcową. Ważne dla klubów i pewnie też samego PZPN, by kwestie sporne zostały zakończone wcześniej. W innym razie niesmak może być duży – przekonuje rzecznik Skry.

***
Taką kwestią sporną jest też to, czy na 3. miejscu (w razie przedwczesnego zakończenia sezonu gwarantującego awans) plasuje się dziś Resovia, czy GKS Katowice. Oba zespoły mają po 41 punktów, bezpośredni mecz – w Rzeszowie – zakończył się remisem 2:2, a lepszy bilans bramkowy mają rzeszowianie.

Z regulaminu nic klarownego nie wynika, można tylko go interpretować. – 13 marca wysłaliśmy do PZPN zapytanie w tej sprawie. Do tej pory nie uzyskaliśmy żadnej informacji – zdradza prezes Resovii. Jeśli będą walkowery, ten dylemat już nie będzie miał miejsca, a GieKSa – w razie zakończenia sezonu – na pewno nie awansuje. Komentarza PZPN nie udało nam się uzyskać.

Zdyskwalifikowani:

Artur Balicki, Ayu Diouf, Kacper Falon, Marcin Kozłowski I, Sebastian Krawczyk, Tomasz Margol, Piotr Smołuch.

Mecze Pogoni „na cenzurowanym”

26.10: GKS Katowice (wyjazd) 1:2 (grali Kozłowski I, Balicki, Margol, Falon)
30.10: Piast Gliwice (dom, Puchar Polski) 0:4 (Kozłowski I, Margol, Falon, Balicki)
3.11: Skra Częstochowa (d) 2:0 (Kozłowski I, Margol, Falon, Balicki)
9.11: Stal Stalowa Wola (d) 1:2 (Kozłowski I, Margol)
17.11: Stal Rzeszów (d) 2:1 (Krawczyk, Kozłowski I)
23.11: Resovia (w) 1:0 (Krawczyk, Diouf, Kozłowski I)
1.12: Legionovia (d) 1:2 (Krawczyk, Kozłowski I, Margol, Balicki)

***

O infuzji dożylnej

Natasza Kulawiak-Błach, klubowy lekarz Skry: – Infuzja dożylna, czyli potocznie zwana „kroplówka”, to metoda dostarczania substancji bezpośrednio do krwiobiegu. Wykonuje ją lekarz albo pielęgniarka.

Dzięki takiej drodze podania dana substancja zostaje od razu i w całości wchłonięta i rozprowadzona krwiobiegiem po całym organizmie. POLADA wlewy dożylne ponad 100 ml w ciągu 12 godzin uznaje za metody zabronione w każdym czasie – w trakcie zawodów oraz poza nimi.

Dlaczego? Ponieważ zmieniają one właściwości fizyczne oraz chemiczne krwi – podając zawodnikowi nawet zwykły roztwór NaCl (zwany potocznie „solą fizjologiczną”) możemy zamaskować stosowanie innych metod niedozwolonych, choćby manipulacji krwi i jej składników, albo przyspieszyć usuwanie z organizmu innej substancji niedozwolonej.
(za: ks-skra.pl)

Z regulaminu PZPN

„Zawody należy zweryfikować jako przegrane 0:3 na niekorzyść drużyny, w składzie której występowało co najmniej dwóch zawodników, u których stwierdzono pozytywne wyniki badań antydopingowych lub odmówili poddania się badaniom”.

DWIE TABELE

Tak jest dziś…

1. Widzew 47
2. Łęczna 42
3. Resovia 41
4. Katowice 41
5. Elbląg 36
6. Bytovia 33
7. Stargard 31
8. Polkowice 30
9. Stal Rz. 30
10. Znicz 30
11. Elana 29
12. Garbarnia 28
13. Lech II 28
14. Siedlce 27
15. Skra 25
16. Stal S.W. 24
17. Legionovia 13
18. Gryf 13

…tak może być?

1. Widzew 47
2. Resovia 44
3. Łęczna 42
4. Katowice 41
5. Elbląg 36
6. Bytovia 33
7. Stal Rz. 33
8. Stargard 31
9. Polkowice 30
10. Znicz 30
11. Elana 29
12. Garbarnia 28
13. Lech II 28
14. Skra 28
15. Stal S.W. 24
16. Siedlce 18
17. Legionovia 13
18. Gryf 13

Na zdjęciuZa sprawą zawodników z Siedlec przez tabelę II ligi może przejść mały huragan.

Komentarze