Zobacz
Do góry

Czyja rewolucja zwycięży na parkiecie

Rusza 63. sezon rywalizacji o mistrzostwo Polski, a czwarty profesjonalnej PGNiG Superligi. Czy Orlen Wisła Płock – a może ktoś inny – przerwie 8-letnią już hegemonię kielecką?

Pytanie jest trochę naiwne, bo trudno uwierzyć, by drużynie Tałanta Dujszebajewa stała się jakaś krzywda, nawet przy uwzględnieniu, że latem PGE Vive przeszło małą kadrową rewolucję i na razie nie wiadomo, czy kielczanie stracili na wartości, czy może przeciwnie. Odeszli m.in. Michał Jurecki i Luka Cindrić, ale tacy gracze, jak najlepszy golkiper mistrzostw Europy sprzed trzech lat Andreas Wolff czy najlepszy zawodnik Final Four Ligi Mistrzów Igor Karaczić gwarantują jakość.

Sezon zainauguruje dzisiejszy mecz w Płocku wicemistrza, Orlenu Wisły z największym rozczarowanym minionego sezonu Azotami Puławy (dopiero 6. miejsce). „Nafciarze” po raz ostatni złote medale odbierali w 2011 roku, przez osiem kolejnych lat oglądając plecy z Vive. Latem znów w Płocku wymieniono prawie połowę kadry – z jakim skutkiem, wkrótce się przekonamy. Wydarzeniem historycznym było zakończenie kariery przez Marcina Wicharego, a najciekawszy transfer rosyjskiego internacjonała, Konstantina Igropulo.

– W poprzednim sezonie udało nam się zmniejszyć dystans do Vive, byliśmy blisko pokonania rywali, ale jeszcze trochę nam zabrakło. Przed sezonem nasz skład bardzo się zmienił, jesteśmy silniejsi – przekonuje dyrektor Wisły Adam Wiśniewski.

Skórski kontra Kuptel

Azoty pożegnały po zeszłym sezonie pięciu graczy urodzonych poza Polską i nie zatrudniły takiego ani jednego. Nowy trener Michał Skórski zadebiutuje w roli pierwszego szkoleniowca w superlidze w hali klubu, którego jest wychowankiem i przez lata szkolił młodzież. Puławianie w latach 2015-18 czterokrotnie wywalczyli brązowe medale i planują wrócić na podium; sprowadzono m.in. sześciu reprezentantów Polski, w tym Michała Szybę i Rafała Przybylskiego.

Marcin Lijewski: Liczy się to, jak skończymy w maju

Skórski po pięciu latach zerwał szkoleniowy duet z dwukrotnym z rzędu Trenerem Sezonu Rafałem Kuptelem, u boku którego w maju świętował brązowy medal z Gwardią, okraszony zwycięstwem nad Vive (w pierwszym półfinale). To była największa niespodzianka sezonu.
W Opolu wciąż podążają dobrze sprawdzonym i nader wdzięcznym szlakiem szlifowania brylantów, jak Patryk Mauer, Jędrzej Zieniewicz i inni. Odejście jednego z liderów Antoniego Łangowskiego wcale nie skłoniło szefów klubu do wyłożenia kasy na innego gracza z dużym nazwiskiem – pojawiła się za to kolejna grupa „talenciaków”, tym razem rocznika 2000. Czy Gang Kuptela – który w listopadzie stanie przed szansą awansu do fazy grupowej Pucharu EHF – znów będzie groźny dla najlepszych?

Do trzech razy w Zabrzu?

Po dwóch fatalnych ćwierćfinałach fatum rundy finałowej po świetnej zasadniczej chcą wreszcie przerwać w Zabrzu. Za błędy zapłacił posadą chwalony Czech Rastislav Trtik, wnioski ma wyciągnąć legendarny rozgrywający Marcin Lijewski, który ma do dyspozycji 21 zawodników, choć na niektórych rehabilitantów będzie musiał trochę poczekać.

– Ci zawodnicy mają potencjał, by moje marzenia spełniać. Kocham piłkę ręczną i chcę się realizować jako trener. Zapewniam, że zrobimy wszystko, by pod koniec sezonu cieszyć się z sukcesów – zadeklarował popularny „Lijek”.

Latem doszło do kilku innych zmian na ławkach – m.in. w Głogowie pojawił się znany z gry w Zabrzu Vitalij Nat, a w Piotrkowie Bartosz Jurecki spróbuje udowodnić, że ubiegłoroczny krótki debiut szkoleniowy w Puławach nie był miarodajny.

Jedna zmiana istotna

W porównaniu z poprzednim sezonem regulamin rozgrywek w zasadzie nie uległ zmianie. W rundzie zasadniczej 14 drużyn bez podziału na grupy zagra systemem każdy z każdym (mecz i rewanż). W rundzie finałowej ekipy będą rywalizowały systemem pucharowym, w którym zostaną rozegrane dwumecze (mecz i rewanż). W ćwierćfinale zmierzą się najlepsza drużyna po rundzie zasadniczej z ósmą, druga z siódmą itd.

Zespoły z miejsc 9-14 będą uczestniczyć w rundzie spadkowej. I to w niej, w porównaniu do poprzedniego sezonu, nastąpiła jedna, ale istotna zmiana. Do rozgrywek tej grupy zespołom będą dodane punkty: za ukończenie pierwszej fazy na 9. pozycji drużyna otrzyma sześć punktów, za 10. – 5, 11. – 4, 12. – 3, 13. – 2, 14. – 0. Drużyna, która zajmie 13. miejsce rozegra barażowy dwumecz z 2. drużyną I ligi, a team z 14. pozycji spadnie do niższej klasy rozgrywkowej.

 

Na zdjęciu: Kamil Mokrzki (w środku) ma być w Gwardii jednym z liderów opolskiej młodzieży. Tamę na kolejnym medalu sąsiada chcą postawić w Zabrzu.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 
ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w PGNiG Superliga