Zobacz
Do góry

Do końca na maksa

To dobry przykład profesjonalizmu. Tomasz Cywka nie odpuścił w meczu Wisły z Lechem, choć wkrótce będzie jego zawodnikiem.

Już od pewnego czasu wiadomo było, że Cywka podpisał kontrakt z Lechem. Jego umowa z Wisłą wygasa za 1,5 miesiąca. Krakowski klub niby chciał go zatrzymać, ale jakoś tak bez przekonania. Skończyło się na jednym spotkaniu dyrektora sportowego klubu z agentem piłkarza. Przedstawiciel Cywki miał usłyszeć, że Wisła owszem jest zainteresowana przedłużeniem współpracy, ale piłkarz musiałby pogodzić się ze sporą obniżką zarobków.

Lech był zdecydowanie bardziej zdeterminowany, a dodatkowo – otwiera piłkarzowi drogę do walki o najwyższe cele. W tej sytuacji wybór był dość prosty. Gdy informacja o tym, że Cywka związał się z Lechem ujrzała światło dzienne, część kibiców domagała się odstawienia go od składu. Trener Joan Carrillo nie podjął takiej decyzji, co więcej, nie odebrał piłkarzowi opaski kapitana. Wreszcie w miniony weekend wystawił go do gry przeciwko Lechowi.

– Tomek od początku dał się poznać jako bardzo szczery człowiek. Pytałem go o ten mecz i zapewniał, że da z siebie wszystko – mówił przed spotkaniem z „Kolejorzem”. Cywka nie przesadzał. W meczu z Lechem po raz pierwszy od dłuższego czasu zagrał z prawej strony defensywy i zanotował jeden z lepszych występów w trakcie rundy wiosennej.

– Do zmian pozycji jestem przyzwyczajony, roszady często są wymuszane przez różne problemy. Zoran Arsenić też od dłuższego czasu gra jako prawy obrońca, choć nie jest to jego nominalna pozycja. Przed meczem z Lechem wiedzieliśmy, że mamy problemy kadrowe, więc szykowaliśmy się do gry w innym ustawieniu. Osobiście wolę grać w pomocy, ale jestem zagram gdziekolwiek mnie drużyna potrzebuje – mówi Cywka.

Klub też zachował się profesjonalnie, bo w żadnym momencie nie pojawiły się naciski na trenera, by odstawił Cywkę od składu. Takie rozwiązanie mogłoby być korzystniejsze w kontekście budowy zespołu na nowy sezon, ale w Wiśle uznano, że ważniejsze jest tu i teraz. Czyli walka o miejsce premiowane startem w kwalifikacjach do Ligi Europy.
A Cywka o Lechu nie pisnął jeszcze ani słówka. Nawet po meczu z „Kolejorzem” wolał nadal trzymać wodę w ustach. Pytany o dodatkową presję zapewniał, że nic takiego nie czuł. Nie chciał też analizować na jakiej pozycji widzą go trenerzy Lecha.

Wisła puściła go wolną ręką, za to zupełnie inaczej będzie w przypadku Carlitosa. Nenad Bjelica, który objął zespół Dinama Zagrzeb chce ściągnąć Hiszpana do Chorwacji. Wisła wkrótce powinna otrzymać propozycję. Krakowianie są gotowi sprzedać Carlitosa, ale liczą na kwotę rzędu 2–3 milionów euro.

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa

  • „Sport” typuje wyniki 6. kolejki ekstraklasy!

    Zobacz typy wyników meczów w 6. kolejce PKO Ekstraklasy.

    Redakcja22 sierpnia 2019
  • Liga Europy. Zabrakło gola

    Dobra postawa warszawskiej Legii zaowocowała siódmym z rzędu czystym kontem w eliminacjach LE.

    Jakub Kubielas22 sierpnia 2019
  • Liga Europy. Najważniejszy mecz

    Legia Warszawa zaczyna bój o fazę grupową Ligi Europy czyli miejsce, gdzie w trzech ostatnich sezonach polskiego zespołu nie było.

    Jakub Kubielas22 sierpnia 2019
  • Ambrosiewicz został „Nafciarzem”

    W meczu z Koroną Kielce barw Górnika na pewno nie założy Marcin Ambrosiewicz, który wczoraj został zawodnikiem Wisły Płock. Część drużyny...

    Piotr Tubacki22 sierpnia 2019
  • ŁKS Łódź. Przerwana seria

    Po dość obiecującym początku sezonu - remisie z Lechią Gdańsk i wygraną z Cracovią - w Łodzi zderzyli się z ekstraklasową...

    Kacper Janoszka22 sierpnia 2019
  • Ruchy przy Okrzei

    Piotr Malarczyk został nowym obrońcą Piasta i ma zwiększyć konkurencje na tej pozycji, bo Jakub Czerwińskiego czeka czteromiesięczna przerwa z powodu...

    Krzysztof Brommer22 sierpnia 2019
  • Buchalik, czyli cichy bohater między słupkami

    Michał Buchalik w pięciu meczach stracił tylko dwie bramki i zaliczył trzy mecze „na zero”.

    Jerzy Dusik22 sierpnia 2019
  • Sztuka cierpliwości

    Były piłkarz Rakowa Tomasz Wróbel wierzy, że częstochowianie jeszcze „namieszają” w ekstraklasie.

    Andrzej Zaguła22 sierpnia 2019
  • Parzyszek: Przez pewien czas czułem się fatalnie

    Rozmowa z Piotrem Parzyszkiem, napastnikiem Piasta Gliwice.

    Krzysztof Brommer21 sierpnia 2019