Dwa gole w osłabieniu

Drużyna JKH pewnie zainkasowała trzy punkty, chociaż przed dwie tercje męczyła się z outsiderem.


Stwierdzenie, że gospodarze potraktowali rywali z Gdańska ulgowo byłoby nadużyciem, ale trener JKH Robert Kalaber nie wystawił przeciwko Stoczniowcowi optymalnego składu. W zespole z Jastrzębia zabrakło reprezentantów Polski – napastników Kamila Wałęgi i Dominika Pasia oraz obrońcy Jakuba Michałowskiego.

W obu ekipach roiło się od młodzieżowców, gospodarze desygnowali do gry sześciu hokeistów o takim statusie (wliczając w to rezerwowego bramkarza Oskara Prokopa), natomiast szkoleniowiec gości Krzysztof Lehmann wystawił aż czternastu takich zawodników.

Chociaż zespół JKH był zdecydowanym faworytem (Stoczniowiec we wcześniejszych meczach nie zdobył punktu), to w I tercji męczył się okrutnie. Rywale ani myśleli składać broni, a kiedy gospodarze dochodzili już do pozycji strzeleckich, bez zarzutu spisywał się bramkarz gdańszczan, Wiktor Soliński. Jedynego gola w pierwszej odsłonie zdobył Radosław Sawicki, który umieścił „gumę” w górnym rogu bramki po podaniu Macieja Urbanowicza.

Na początku II tercji jastrzębianie wykorzystali okres gry w liczebnej przewadze (Mateusz Rompkowski wrócił na lód dokładnie w momencie, gdy Hovorka strzelił gola), a potem wszystko wróciło do normy. To znaczy zespół JKH grał chaotycznie i nie potrafił już wykorzystać żadnego okresu gry w przewadze. Trener Robert Kalaber „mieszał” w składzie, lecz pożytku z tego nie było żadnego.

Worek z bramkami faworyt rozwiązał dopiero w 3. tercji, a dwa gole dla JKH padły w momencie, gdy na ławce kar odpoczywał ich napastnik, Kanadyjczyk Zackary Phillips.


JKH GKS Jastrzębie – Stoczniowiec Gdańsk 6:0 (1:0, 1:0, 4:0)

1:0 – Sawicki – Urbanowicz – Hovorka (16:43), 2:0 – Hovorka – Urbanowicz – Rac (21:07, w przewadze), 3:0 – Ł. Nalewajka – Urbanowicz – Górny (47:14), 4:0 – Rac – Kasperlik (53:54, w osłabieniu), 5:0 – Bryk – Rac – Górny (55:02, w osłabieniu), 6:0 – Horzelski – Wróbel – Urbanowicz (57:01).

Sędziowali Marcin Polak i Mariusz Smura oraz Maciej Waluszek i Grzegorz Cudek. Mecz bez udziału publiczności.

JASTRZĘBIE: Nechvatal; Górny – Bryk, Kostek – Klimiczek, Horzelski – Jass, Gimiński – Matusik; Kasperlik (2) – Rac (2) – Sawicki, Phillips (4) – Hovorka (2) – Urbanowicz, Ł. Nalewajka – Jarosz – R. Nalewajka, Sołtys – Wróbel – Pelaczyk. Trener Robert KALABER.

STOCZNIOWIEC: Soliński; Wala (2) – Mateusz Rompkowski (4), Leśniak – O. Lehmann (2), Maciejewski – Liśkiewicz (2), Niedźwiecki – Żurauski (2); Michał Rybak – Mocarski – Vitek, Wołoszyk – Pesta – Zając, Bandarenka – Stasiewicz (2) – Maciej Rybak, Sadowski – Strużyk – Drąg. Trener Krzysztof LEHMANN.
Kary: JKH – 10 min, Stoczniowiec – 16 min (w tym 2. min kary technicznej).


Na zdjęciu: Kapitan JKH w meczu ze Stoczniowcem zapisał na swoje konto aż cztery asysty.

Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

Komentarze