Energa Basket Liga Kobiet. Często, a dobrze

Grudniowy maraton sosnowiczanek trwa. Dzisiejsze spotkanie z zespołem z Gorzowa Wlkp. będzie ich trzecim w ciągu ośmiu dni.


Zawodniczki CTL Zagłębia odrabiają zaległości. To spowodowało, że grają bardzo często, praktycznie co trzy dni. Ale mimo natłoku meczów i zmęczenia, idzie im znakomicie, bo pokonały DGT AZS Politechnikę Gdańską oraz GTK Gdynia, a wcześniej ograły jeszcze Energę Toruń.

Wszystkie te spotkania wygrały bardzo przekonująco. Z Energą zwyciężyły aż 106:35! To ich najwyższy triumf w historii występów w Energa Basket Lidze Kobiet. Szczególnie cenna okazała się jednak wygrana z drużyną z Gdańska, bo to zespół, z którym sosnowczanki mogą się bezpośrednio bić o awans do play offu.

– To ważne zwycięstwo, bo odniesione nad zespołem, który był wyżej od nas w tabeli. Na pewno taka wygrana dobrze wpłynie na drużynę, pomoże jej uwierzyć w siebie i wzmocni przed kolejnymi meczami – podkreślił na oficjalnej stronie klubu Marek Lesiak, prezes CTL Zagłębia.

– Gramy praktycznie co trzy dni, dlatego cieszę się, że mecz z Politechniką, wygrany przez nas 88:69, potoczył się tak, a nie inaczej. Dzięki temu mogliśmy oszczędzić zawodniczki, które zazwyczaj przebywają na parkiecie najwięcej minut – dodał Adam Kubaszczyk, szkoleniowiec sosnowiczanek.


Czytaj jeszcze: Zwycięstwo zgonie z planem

W dzisiejszym spotkaniu poprzeczka zostanie zawieszona zdecydowanie wyżej. Energa, Politechnika i GTK to są drużyny z dolnych rejonów tabeli, PolskaStrefaInwestycji ma natomiast ambicje bić się o medale. Co prawda nie gra jeszcze na miarę oczekiwań, ale z ośmiu meczów wygrała sześć. Przegrała jedynie z absolutnym potentatem na krajowym podwórku, czyli VBW Arką Gdynia oraz z mającą również medalowe ambicje Pszczółką Polski Cukier AZS UMCL Lublin.

W ekipie z Sosnowca pod znakiem zapytania stoi występ Tori Jarosz. Amerykanka w meczu z Politechniką Gdańską doznała urazu nosa. Podejrzewano złamanie, na szczęście prześwietlenie go nie wykazało. Skończyło się na stłuczeniu, ale w ostatniej kolejce z GTK Amerykanka nie zagrała. Jej ewentualny brak byłby ogromnym osłabieniem. Ale nawet wówczas sosnowiczanki mają siłę pod tablicami, by zatrzymać rywalki. Senegalka Oumou Toure znakomicie weszła do zespołu, nieźle radzą sobie również Katarina Vucković i Martyna Stasiuk.

DZISIAJ GRAJĄ

SOSNOWIEC, 18.00: CTL Zagłębie – PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp.

GDAŃSK, 19.30: DGT AZS Politechnika Gdańska – Enea AZS Poznań


Na zdjęciu: Mimo natłoku meczów, Sydney Wallace (z prawej) i jej koleżanki kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa.

Fot. Rafał Rusek/Pressfocus

Komentarze