Zobacz
Do góry

Fenomen ocalony od zapomnienia

Mrówcza robota jastrzębskiego historyka, Marcina Boratyna, zaowocowała niesamowitą pozycją wydawniczą, którą każdy kibic boksu powinien mieć.

 

W niezwykłej publikacji została zaklęta historia jastrzębskiego boksu. To nie przesada, bo książka „Górnicze pięści. Historia jastrzębskiego boksu” to absolutna perełka na sportowym rynku wydawniczym. Tytaniczną pracę wykonał jej autor, Marcin Boratyn, na co dzień kierownik w Galerii Historii Miasta w Jastrzębiu-Zdroju, który przez dwa lata zgłębiał historię jastrzębskiego pięściarstwa, podejmując się niełatwej próby ocalenia czegoś ważnego od zapomnienia.

Fenomenu, który w górniczym mieście rozpoczął się w latach 60. poprzedniego stulecia. O ile dziś sportowi kibice kojarzą Jastrzębie-Zdrój z siatkówką, hokejem na lodzie czy piłką nożną, o tyle w przeszłości sportem numer 1 w tym mieście był boks. I w tym stwierdzeniu nie ma krzty przesady.

– Jastrzębski boks to fenomen. Dlaczego tu, a nie w innym mieście regionu powstała taka potęga? To wręcz niemożliwe, że 12 lat po powstaniu klub został drużynowym mistrzem Polski – przypomniał [Marcin Boratyn]. – W Jastrzębiu-Zdroju było wielu młodych ludzi. Górników, robotników, którzy na co dzień o wszystko walczyli – podkreślił autor publikacji, którą można nazwać kompletną.

Książka zawiera bowiem opis historii jastrzębskiego klubu; od Górnika Jas-Mos do BKS-u Jastrzębie. Niezwykle trudną do ustalenia dokumentację meczową wszystkich sezonów z udziałem drużyny seniorów.

Obszerne sylwetki legend jastrzębskiego klubu, a także sylwetki statystyczne każdego pięściarza, który stoczył chociażby jedną walkę! Są listy rekordzistów pod względem ilości stoczonych i wygranych walk. Największe sukcesy i bilans medalowy w mistrzostwach Polski, Śląska czy turniejach, również międzynarodowych, a także bilans ligowych meczów jastrzębskiego zespołu. Stąd wiemy na przykład, że najczęściej – bo aż 38 razy – jastrzębianie krzyżowali pięści z Gwardią Warszawa, a mecze te zawsze budziły ogromne zainteresowanie i emocje. Nie mam wątpliwości, że… nie ma drugiej takiej publikacji, z której byśmy się tego dowiedzieli.

Książkę kończy efektowna seria 31 współczesnych portretów jastrzębskich pięściarzy autorstwa Anety Czarnockiej-Kanik i Macieja Kanika. Ponadto publikacja zawiera mnóstwo zdjęć, często unikatowych, a także reprodukcji z gazet czy też ważnych dla historii klubu dokumentów. – Ja tak naprawdę byłem tylko maszyną do pisania. Tę książkę napisali wszyscy ci, którzy się ze mną spotkali i rozmawiali. A wszyscy byli bardzo otwarci – powiedział Marcin Boratyn podczas uroczystej prezentacji publikacji, która w zeszły piątek odbyła się w jastrzębskim Domu Zdrojowym.

Warto podkreślić, że najważniejszym motorem napędowym był obecny prezes i trener BKS-u Jastrzębie, Andrzej Porębski. Na wspomnianym spotkaniu, które cieszyło się ogromnym zainteresowaniem i dla wszystkich chętnych, którzy chcieli w nim uczestniczyć nie starczyło miejsca, pojawiło się wielu mistrzów jastrzębskiego boksu, a wszyscy z wielkim zainteresowaniem i ogromnym podziwem przeglądali wspaniale wydaną, a ponadto zawierającą mnóstwo cennych i niepublikowanych nigdy materiałów, książkę.

Dystrybucją tej monumentalnej i ważnej publikacji zajmuje się BKS Jastrzębie w hali przy Al. Jana Pawła II w Jastrzębiu-Zdroju. Cena jednej sztuki wynosi 50 złotych. Warto zaznaczyć, że autor publikacji nie pobrał za nią żadnego honorarium i na dodatek sam starał się o środki na jej wydanie.

Komentarze