Fornalik: Superpuchar ważny, ale priorytetem BATE

Czy mecz o Superpuchar Polski w jakikolwiek sposób komplikuje przygotowania do rewanżowego meczu w eliminacjach Ligi Mistrzów?
Waldemar FORNALIK: – Termin tego meczu jest jaki jest, ale ja widzę też pewne plusy, chociażby to, że mamy do dyspozycji pięć zmian i nie będzie dogrywki, tylko od razu rzuty karne. Na pewno będą roszady, tego nie ukrywam. Mecz o Superpuchar jest dla nas ważnym meczem, ale priorytetem jest dwumecz z BATE Borysów.

Jesteście gotowi na serię rzutów karnych?
Waldemar FORNALIK: – Zawsze w drużynach, które trenowałem lub gdzie byłem asystentem, to był nieodzowny element treningu przed meczami rewanżowymi czy też superpucharem.

W drugiej połowie meczu w Borysowie było wiele walki i ostrych starć. Czy ktoś ucierpiał po meczu z BATE?
Waldemar FORNALIK: – Na szczęście wszyscy są zdrowi. Jedynie Patryk Sokołowski ma rozcięty łuk brwiowy, ale jest to uraz, który nie przeszkadza mu grać.

Pierwsza połowa meczu z BATE była bardzo dobra. Czy to oznacza, że udało Wam się idealnie wstrzelić z formą już na sam początek rozgrywek?
Waldemar FORNALIK: – Forma się zmienia. Nie jest tak utrzymać dyspozycję na najwyższym poziomie przez cały sezon. Problem polega tylko na tym, żeby wahania formy były jak najmniejsze. By w momencie, kiedy ta dyspozycja jest odrobinę słabsza, żeby nie oznaczała załamania.

Wy macie już za sobą mecz o konkretną stawkę, a nie tylko same sparingi, jak Lechia. Czy można to traktować jako mały wasz atut?
Waldemar FORNALIK: – My tak naprawdę też nie mieliśmy jeszcze przed BATE spotkania o stawkę, ale uważam, że zagraliśmy dobry mecz. Również po Lechii należy się spodziewać, że będzie w dobrej dyspozycji.

Wobec natłoku spotkań i jak sam pan przyznał, priorytetowego spotkania z BATE Borysów możemy spodziewać się wielu zmian w składzie Piasta?
Waldemar FORNALIK: – W przypadku rywalizacji z BATE nie mogło być inaczej. Postawiliśmy na zespół, który personalnie z jednym wyjątkiem praktycznie się nie zmienił. Liczyliśmy na powtórzenie pewnych automatyzmów, zachowań i to się potwierdziło. Jednak musimy pamiętać o innych zawodnikach, którzy w kontekście grania co trzy dni, czekają na swoją szansę. Jeżeli wejdą, dadzą siebie wszystko, na co ich stać, a myślę, że stać ich na wiele.

Trudno jednak nie myśleć też o rewanżu z BATE. Ma pan już pomysł na ten drugi mecz? Jak zagrać, żeby nie dać się ponieść emocjom?
Waldemar FORNALIK: – Myślę, że jeżeli zagramy dobry mecz i skoncentrujemy się na piłce, to nie damy się wyprowadzić się z równowagi. Gramy u siebie, będziemy mieli za sobą swoich kibiców i to będzie najważniejsze Oczywiście mogą być prowokacje, ale aż takiego nadmiaru tego w Borysowie nie było. Sędzia panował nad wydarzeniami i dobrze prowadził te zawody.

Mimo wszystko to BATE wciąż jest faworytem do awansu?
Waldemar FORNALIK: – Jest to zespół, który niejednokrotnie pokazywał w rewanżu nawet na stadionie rywala, że potrafi wygrywać. Bierzemy to pod uwagę i będziemy na to przygotowani, więc w tej chwili uważam, że szanse rozkładają się pięćdziesiąt do pięćdziesięciu.

 

Na zdjęciu: Trener Waldemar Fornalik myśli nie tylko o Superpucharze Polski, ale i o rewanżowym meczu z BATE Borysów.

***

Serb podpisał

Zgodnie z zapowiedziami wczoraj sformalizowało się przejście Aleksandara Sedlara do hiszpańskiego klubu RCD Mallorca. Najlepszy obrońca ekstraklasy w poprzednim sezonie nie zdecydował się przedłużyć kontraktu z Piastem. „Sedi” skorzystał z oferty hiszpańskiej drużyny, która w play-offach wywalczyła awans do La Liga. Sedlar wczoraj przeszedł testy medyczne i podpisał z Majorką czteroletni kontrakt.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze