GieKSa bez punktów w Kaliszu

Gola decydującego o porażce katowiczan w najstarszym polskim mieście strzelił Tomasz Hołota, mający przeszłość przy Bukowej.


Drużyna z Bukowej kolejny raz zawiodła swoich fanów, zostawiając komplet punktów Kaliszu. To trzecia porażka GKS-u w szóstym meczu. Katowiczanie byli częściej przy piłce, prowadzili grę, ale niewiele z tego wynikało. Gdyby nie kilka świetnych interwencji Bartosza Mrozka, ich przegrana byłaby dotkliwsza.

Gości dzisiejszego spotkania stać było tylko na zdobycie jednej bramki. Jej autorem był Arkadiusz Woźniak, który precyzyjnym uderzeniem finalizował podanie Krystiana Sanockiego. Chwilę po to tym golu Marcin Urynowicz główkował w słupek i były to jedyne klarowne okazje GieKSy w tym spotkaniu. Jak na wicelidera tabeli i kandydata do awansu na zaplecze ekstraklasy stanowczo za mało.

Dla kaliszan z kolei była to trzecia wygrana z rzędu. – Takiej serii jeszcze nie mieliśmy – cieszył się Tomasz Hołota, który w 87 minucie wyskoczył wyżej od rywali, kierując piłkę do siatki na wagę 3 punktów, które przybliżyły KKS do miejsc barażowych. Z szacunku dla byłego klubu, Hołota nie wykazywał zbytniej radości, ale uśmiech po tym trafieniu na jego twarzy się pojawił. Wcześniej gratulacje za premierowe trafienie w kaliskich barwach odbierał Mateusz Putno, który sfinalizował akację 41-letniego Marcina Radzewicza.

KKS 1925 Kalisz – GKS Katowice 2:1 (1:0)

1:0 – Putno, 16 min, 1:1 – Woźniak, 60 min, 2:1 – Hołota, 87 min (głową)

KKS 1925: Molenda – Kendzia, Gawlik, Hołota – Zawistowski, Kaszuba (84. Mickievics), Borecki (69. Łuszkiewicz), Radzewicz (69. Mączyński) – Putno (69. Tunkiewicz), Maćczak (76. Majewski), Gordillo. Trener Ryszard WIECZOREK.

GKS: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski, Rogala – Kościelniak, Jaroszek (56. Urynowicz), Figiel, Błąd (80. Gałecki), Woźniak (74. Kurbiel) – Kozłowski (56. Sanocki). Trener Rafał GÓRAK.

Sędziował Łukasz Ostrowski (Szczecin).


Na zdjęciu: Gol urodzonego w Katowicach Tomasza Hołoty pogrążył wicelidera II ligi.
Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

Komentarze