Zobacz
Do góry

GKS 1962 Jastrzębie. Młodzi i niezawodni

W GKS-ie 1962 Jastrzębie młodzieżowcy na pewno są wartością dodaną. Dwaj z nich regularnie wychodzą w podstawowym składzie.

 

Trener Jarosław Skrobacz na młodzieżowców nie ma prawa narzekać. Łukasz Norkowski i Marek Mróz nie tylko grali regularnie, ale byli silnymi punktami I-ligowca z Jastrzębia. Daniel Liszka – jako zmiennik – też radził sobie przyzwoicie, choć na jego koncie zabrakło bramki, a miewał bardzo dobre okazje do ich zdobycia.

Stawkę młodzieżowców uzupełnił 16-letni Łukasz Gajda, który na boisku pojawił się tylko raz, w wyjazdowym meczu ze Stalą Mielec. Dla wychowanka Naprzodu Czyżowice był to tylko epizod, ale jednocześnie nadzieja, że w rundzie wiosennej otrzyma więcej szans na zaprezentowanie swoich umiejętności.

Najwięcej powodów do zadowolenia spośród młodzieżowców ma wypożyczony z Lecha Poznań Łukasz Norkowski. 19-latek zagrał jesienią we wszystkich meczach (20 ligowych i 2 w Pucharze Polski). W I lidze 15 razy wychodził w podstawowej jedenastce, „od dechy do dechy” zagrał w 10 z nich. W spotkaniu z Wartą Poznań uniemożliwił mu to… sędzia Tomasz Marciniak, który usunął go (w następstwie dwóch żółtych kartek) z boiska w 90 minucie.

W Tychach trener Skrobacz zdjął go z placu gry w 87 minucie meczu. – Jestem zadowolony z „liczb”, bo wystąpiłem we wszystkich spotkaniach ligowych – powiedział wychowanek Noteci Rosko. – W większości meczów zagrałem w pełnym wymiarze czasowym. Na początku rundy nie byłem do końca z siebie zadowolony, ale w miarę upływu czasu cieszyłem się większym zaufaniem trenera i wyglądało to zdecydowanie lepiej. Szkoda, że ostatnie dwa mecze były w naszym wykonaniu beznadziejne, ale generalnie jesienią wypadliśmy bardzo dobrze.

Rok starszy od Norkowskiego Marek Mróz trafił do Jastrzębia zimą. W rundzie wiosennej zagrał tylko w 9 meczach, ale w obecnym sezonie był pewniakiem w talii trenera Skrobacza. – Myślę, że mogę być zadowolony – cieszy się 20-latek. – Początek wprawdzie nie przebiegał tak, jak sobie planowałem, ale potem było coraz lepiej. Jestem ambitnym piłkarzem i chciałbym grać jeszcze więcej, ale jest postęp. Dobrze układała mi się współpraca z Łukaszem Norkowskim, ale tak było również w Lechu.

Nasze relacje poza boiskiem też są bardzo dobre, można powiedzieć, że jesteśmy przyjaciółmi. Na boisku pomagamy sobie, z korzyścią dla drużyny. Z tej rundy mogliśmy „wycisnąć” więcej, więc nie do końca jesteśmy zadowoleni. Z drugiej strony, kto przed sezonem liczył, że będziemy walczyć o awans do ekstraklasy?

Wypożyczony z Górnika Zabrze Daniel Liszka wystąpił w 11 spotkaniach ligowych, średnio przebywał na boisku 33 minuty. Tylko dwa razy wyszedł na boisko w podstawowej jedenastce. Z pewnością nie zaspokaja to jego ambicji, ale na jego pozycji – lewej obronie – pewniakiem był Dawid Gojny. Dlatego trener Jarosław Skrobacz „szukał” dla niego miejsca w pomocy. Miejmy nadzieję, że Liszka nie powiedział jeszcze ostatniego słowa…

Na zdjęciu: Łukasz Norkowski (w środku) przebojem wdarł się do podstawowego składu GKS-u 1962 Jastrzębie i był silnym punktem zespołu.

 

Młodzieżowcy w GKS-ie 1962

Łukasz Gajda (16 lat) – 1 mecz, 1 minuta
Daniel Liszka (19 lat) – 11 meczów, 364 minuty, 2 razy w podstawowej „11”
Marek Mróz (20 lat) – 16 meczów, 1094 minuty, 14 razy w podstawowej „11”
Łukasz Norkowski (19 lat) – 20 meczów, 1396 minut, 15 razy w podstawowej „11”.

Komentarze