GKS 1962 Jastrzębie. Znikome pole manewru

Po meczu z Radomiakiem w GKS-ie 1962 Jastrzębie skurczyła się liczba obrońców.


Trener Paweł Ściebura ma w kadrze kilku zawodników, których darzy bezgranicznym zaufaniem. Do tego grona zaliczają się między innymi (kolejność alfabetyczna): Farid Ali, Daniel Feruga, Marek Mróz, Daniel Rumin, Patryk Skórecki, Mateusz Słodowy i chyba Mariusz Pawełek oraz Łukasz Zejdler.

Przed sobotnim pojedynkiem w Głogowie z Chrobrym 35-letni szkoleniowiec GKS-u 1962 Jastrzębie najmniejsze pole manewru ma w formacji obronnej. Przy ustalaniu składu na to spotkanie nie może brać pod uwagę Michała Bojdysa, Adama Wolniewicza i Dominika Kulawiaka, których z gry wyeliminowały kontuzje. Kwartet obrońców utworzą zatem – bez gwarancji z mojej strony – Mateusz Słodowy, Kryspin Szcześniak, Mateusz Bondarenko i Szymon Zalewski, zaś w odwodzie pozostanie 26-letni Michał Rutkowski. Niewykluczone, że w trybie awaryjnym do gry w obronie będzie przewidziany Wojciech Łaski. Dwudziestolatek już w trakcie zimowych sparingów był przymierzany przez trenera Jarosława Skrobacza do gry na prawej obronie.

Kto stanie między słupkami bramki jastrzębian w Głogowie? Decyzja należy do trenera Ściebury, który zapewne zasięgnie opinii opiekuna bramkarzy, Andrzeja Bledzewskiego. Do tej pory pewniakiem był Mariusz Pawełek, ale zastępujący go w meczu z Radomiakiem Grzegorz Drazik błędu nie popełnił, więc może on rozpocznie najbliższy mecz? Drużyna z Jastrzębia Zdroju liczy na przełom, bo nie wierzę, że trzy porażki z rzędu nie pozostawiły śladu na psychice i dobrym samopoczuciu piłkarzy. Owszem, wiara czasami czyni cuda, ale nic tak nie dodaje energii i pewności siebie, jak wygrany mecz.

Powoli normalizuje się sytuacja finansowa klubu z Harcerskiej. Jastrzębianie wypłacili zaległe pensje zawodnikom, którzy latem rozstali się z GKS-em 1962. Rozliczony z tego „paragrafu” jest trener Jan Woś, tylko Jarosław Skrobacz ma jeszcze pieniądze „w pamięci”. Według nieoficjalnych przecieków w październiku byli piłkarze zespołu z Jastrzębia upomną się o wypłatę zaległych premii meczowych.


Czytaj jeszcze: Grzegorz Drazik: Cały czas się rozwijamy


Zawodnicy, którzy obecnie grają w ekipie trenera Pawła Ściebury, mają uregulowane pensje za lipiec. Niestety, w tym roku kalendarzowym klub z Harcerskiej nie dostanie już nawet złotówki z kasy miejskiej. Powiedziała to jasno i wyraźnie prezydent miasta Anna Hetman podczas spotkania z prezesem GKS-u 1962 Jastrzębie, Dariuszem Stanaszkiem. W styczniu br. władze miasta rozdysponowały pomiędzy kluby sportowe 2 dwa miliony 680 tysięcy złotych. Największy kawałek z tego tortu trafił do GKS-u 1962 – milion 440 tysięcy zł, innymi największymi beneficjentami były JKH GKS Jastrzębie (hokej na lodzie) – 610 tysięcy zł i KS Jastrzębski Węgiel S.A (siatkówka mężczyzn) – 365 tysięcy zł.

W tym tygodniu do grona sponsorów pierwszoligowca dołączyły Jastrzębskie Zakłady Remontowe Sp. z o.o. Logo tej firmy znajdzie się między innymi na rękawach koszulek meczowych drużyny GKS-u 1962 Jastrzębie. JZR to firma (powstała 1 lipca 1998 roku) usługowo-produkcyjna, która specjalizuje się w remontach i modernizacji maszyn i urządzeń górniczych.

Na zakończenie informacja natury organizacyjnej. Mianowicie Zarząd Stowarzyszenia MKS „GKS 1962 Jastrzębie” 29 września (wtorek) br. zwołuje Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze. Rozpocznie się ono o godz. 18.00 w siedzibie Klubu Sportowego GKS 1962 Jastrzębie Spółka Akcyjna przy ul. Harcerskiej 14 B. W przypadku braku wymaganego do podjęcia uchwał quorum w pierwszym terminie, zebranie odbędzie się w drugim terminie tego samego dnia o godzinie 18.30.


Na zdjęciu: W meczu z Radomiakiem Kryspin Szcześniak (z prawej) był najsilniejszym punktem defensywy GKS-u 1962 Jastrzębie.

Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

Komentarze