„Śledzeni” przez drona

Podopieczni trenera Jarosława Skrobacza nie zwalniają tempa. W trzech poprzednich meczach kontrolnych pokonali Unię Turza Śląska 5:1 i Slezsky FC Opava 2:1 oraz zremisowali 2:2 z Piastem Gliwice. Wczoraj na terenie ośrodka w Rybniku-Kamieniu zmierzyli się z Puszczą Niepołomice i ten sparing również rozstrzygnęli na swoją korzyść, chociaż zwycięstwo nie przyszło im łatwo.

W zespole z Jastrzębia zabrakło Kamila Szymury, który jest w okresie rehabilitacji po artroskopii kolana oraz Dominika Kulawiaka, który skręcił staw skokowy i sztab medyczny GKS-u zalecił mu kilkudniową przerwę w treningach. Do grona kontuzjowanych dołączył w środę Rafał Adamek, który grał na prawej obronie. W 22 minucie otrzymał cios z łokcia w głowę, który spowodował rozcięcie skóry w okolicach oka. Młodszy „Adams” zszedł z boiska i wątpliwe, by pojawił się w sobotnim sparingu przeciwko GKS-owi Katowice, który zostanie rozegrany na stadionie ROW-u Rybnik przy ulicy Gliwickiej.

Jego starszy brat – Kamil strzelił pierwszego gola dla jastrzębian, dobijając strzał Dominika Szczęcha, po którym bramkarz Puszczy Bartosz Przybysz „wypluł” futbolówkę, a starszy „Adams” umieścił ją pod poprzeczką. Zwycięstwo GKS-u przypieczętował w końcówce spotkania Farid Ali. Ukraiński pomocnik wykorzystał błąd Jana Klimka (niespełna 19-letniego obrońcy z rezerw Lecha Poznań), zabrał mu piłkę, potem położył bramkarza rywali i skierował piłkę do pustej bramki. Jako ciekawostkę podajmy, że drużyna z Niepołomic rejestrowała sparing wykorzystując drona.

Boisko nie sprzyjało płynnej grze, z powodu suszy było bardzo twarde – powiedział szkoleniowiec GKS-u Jastrzębie, Jarosław Skrobacz. – Z tego powodu jakość gry nie była najwyższa, bo w naszych poczynaniach dużo było przypadku. Były momenty, gdy Puszcza zamykała nas na naszej połowie, ale my też mieliśmy kilka ciekawych akcji i dobrych momentów gry. Przebieg gry wskazywał, że wynik będzie oscylował wokół remisu, ale to my wykorzystaliśmy sytuacje, które stworzyliśmy i zakończyliśmy sparing zwycięstwem. Wiem, że znajdą się tacy, którzy powiedzą, że to tylko sparing, ale każde zwycięstwo cieszy, nawet w meczach sparingowych. Do tej pory z Puszczą wygrywamy tylko w sparingach, więc mam nadzieję, że dzisiejsza wygrana będzie miała przełożenie na ligę. Czy jesteśmy zdecydowani na wypożyczenie z Lecha Poznań Łukasza Norkowskiego? Pomidor.

Zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami, w czwartek (4 lipca) do Kamienia przyjedzie 38-letni bramkarz, Mariusz Pawełek. Będzie nie tylko rywalizował o miejsce między słupkami z Grzegorzem Drazikiem, ale w zimie ma łączyć grę w klubie z funkcją trenera bramkarzy. O ile oczywiście dotychczasowy trener bramkarzy Sławomir Królczyk po rundzie jesiennej zdecyduje się zakończyć współpracę z pierwszoligowcem.

GKS Jastrzębie – Puszcza Niepołomice 2:0 (0:0)

1:0 – K. Adamek, 51 min, 2:0 – Ali, 85 min.

GKS (I połowa): Kurzanowski – R. Adamek (23. Mazurkiewicz), Wolniewicz, Pastuszak, Gojny – Jadach,Tront, Gajda, Skórecki – Wróbel, Żak. (II połowa): Drazik – Mazurkiewicz, Jaroszek, Bojdys, Liszka – Ali, Chochulski, Norkowski, Szczęch – Mróz – K. Adamek. TrenerJarosław SKROBACZ.

PUSZCZA (I połowa): Przybysz – Bartków, Czarny, Stawarczyk, Mikołajczyk – Sitek, Uwakwe (39. Sajdak), Kotwica, Serafin, Tomalski (30. Żurek) – Orłowski. II połowa: Przybysz – Klimek, Furtak (65. Zając), Stępień, Widejko – Żytek, Stefanik, Sajdak, Żurek (60. Bąk), Nowak – Wowczenko. Trener Tomasz TUŁACZ.

 

Na zdjęciu: Kamil Adamek otworzył konto bramkowe GKS-u Jastrzębie w środowym sparingu z Puszczą Niepołomice.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze