GKS Katowice. Lata świetlne od celu

Callum Rzonca, z którego usług przy Bukowej niedawno zrezygnowano, pozostaje autorem ostatniego gola dla GieKSy. Od chwili pamiętnej porażki z Bytovią i spadku do II ligi, katowiczanie jeszcze nie trafili do siatki rywali. W sobotę ulegli (0:2) Górnikowi Zabrze, wczoraj zaś zanotowali bezbramkowy remis z GKS-em Tychy.

Sprawdzą się w lidze

Choć bierzemy poprawkę na to, że od poniedziałku przebywają na zgrupowaniu w Rybniku-Kamieniu, w środowe południe panował duży upał, no i był to tylko sparing – to absolutnie nie będzie przesadą stwierdzenie, że taki wynik to mała kompromitacja podopiecznych Rafała Góraka. Naprzeciw siebie mieli bowiem I-ligowca tylko z nazwy. Tyszanie wystawili skład złożony z zawodników bardzo młodych oraz testowanych. Albo jedno i drugie…

– Jeśli porównamy to, co docelowo chcemy grać, do tego, co w tej chwili gramy, to wyjdą nam lata świetlne różnicy. Przed nami mnóstwo pracy. Grupa ludzi, której dajemy szansę, musi się jeszcze wiele uczyć. To najważniejszy wniosek. Spokojnie jednak działamy i robimy swoje – stwierdził szkoleniowiec GieKSy.

Znak czasów, że tyszanie starcie ze swoim katowickim imiennikiem potraktowali eksperymentalnie, nie wystawiając ani jednego podstawowego zawodnika.
– Zestawienie przeciwnika to dziś rzecz, która interesuje mnie najmniej. Naprawdę nie jest to ważne, w jakim składzie grały Tychy. W ogóle tego meczu – i kolejnych – nie rozpatruję pod kątem zespołu rywala. Oczywiście, miło byłoby zagrać z mocnym przeciwnikiem i przyjdzie na to czas. Sprawdzać naszą wartość będziemy jednak nie w sparingach, a w lidze – zauważył Górak.

Czas decyzji

Katowiczanie mieli inicjatywę, stworzyli kilka szans na zdobycie gola, ale i tyszanie potrafili się odgryźć. Bartosz Mrozek z pewnością nie był całkowicie bezrobotny. Młody bramkarz w ostatnich dniach został wypożyczony z Lecha Poznań. Jest jeszcze kilku graczy oczekujących na sformalizowanie pobytu przy Bukowej. Z Górnika Zabrze wypożyczeni zostać mają obrońca Kacper Michalski i napastnik Marcin Urynowicz. Od początku letniego okresu przygotowawczego z GKS-em trenuje pomocnik Miłosz Poloczek (Stadion Śląski Chorzów). W tym tygodniu do drużyny dołączył Maciej Stefanowicz (Elana Toruń), wcześniej próbujący swych sił w Górniku, z kolei we wtorek do Kamienia dojechał Szymon Kiebzak. Skrzydłowy Cracovii ostatnio występował na wypożyczeniu w Garbarni Kraków. Trudno o którymkolwiek z tych graczy napisać, że ma status testowanego.

– Będziemy podejmować te tematy z dyrektorem Góralczykiem. Wiele może się jeszcze wydarzyć. Rozmowy trwają, musimy poznać oczekiwania zawodników, ale w niektórych przypadkach również ich macierzystych klubów. Musi się zgrać kilka czynników – przyznał Rafał Górak.

W sobotę, czyli przedostatniego dnia pobytu na zgrupowaniu, GieKSa zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała oraz Skrą Częstochowa. Nie można całkowicie wykluczyć, że pojawi się na nich jeszcze jakaś nowa twarz.

Na zdjęciu: Katowickie strzelby (z prawej młodzieżowiec Bartosz Marchewka) jeszcze po spadku do II ligi nie odpaliły, ale to tylko sparingi…

GKS KATOWICE – GKS TYCHY 0:0

KATOWICE: Mrozek – Michalski, Jędrych, Dejmek, Frańczak – Habusta, Stefanowicz – Błąd, Urynowicz, Kiebzak – Woźniak oraz Bronisławski, Gałecki, Grychtolik, Janiszewski, Kompanicki, Małecki, Marchewka, Mączyński, Poczobut, Poloczek, Rumin, Skiba, Tabiś.

TYCHY: Odyjewski – Chojnacki, Pańkowski, Pfertzela, Szołtys – K. Piątek, Kuriata, Laskoś, Bąk – Sołtysiński, Scalet oraz Maciejowski, Pipia, A. Biegański, Wróblewski, Rogala, Połap, Kasprzyk. Trener Ryszard TARASIEWICZ.

 

Na zdjęciu: Katowickie strzelby (z prawej młodzieżowiec Bartosz Marchewka) jeszcze po spadku do II ligi nie odpaliły, ale to tylko sparingi…

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze