Zobacz
Do góry

GKS Katowice. Prezydent niezadowolony z materiału o stadionie

TVP wyemitowała program, którego tematyką były m.in. kontrowersje wokół budowy stadionu w Katowicach. Przełomowych informacji – nadal brak. Marcin Krupa nie wyklucza podjęcia kroków prawnych wobec telewizji.

 

Pomyłka księgowa na 170 milionów złotych i superdrogi stadion dla klubu, który już własny obiekt ma. W tle układ, który rządzi od ponad 20 lat, mimo formalnej zmiany na fotelu prezydenta – tymi słowami rozpoczynał się materiał o budowie stadionu w Katowicach, wyemitowany w TVP 1 w ramach „Magazynu śledczego Anity Gargas”, autorstwa Mateusza Teski.

„Dziś wzięliśmy pod lupę włodarzy Katowic. Są one nie bez powodu nazywane miastem deweloperów oraz szkodliwych, szpecących inwestycji, by wymienić zabetonowany rynek, oś widokową zastawioną szaletami czy szkaradną, zabijającą lokalnych przedsiębiorców galerię handlową przy dworcu. Teraz miasto zamierza wybudować nowy stadion piłkarski dla miejscowego klubu” – słyszymy dalej.

Materiał tak naprawdę wnosi do sprawy niewiele nowego; a w kontekście stricte stadionu – praktycznie nic ponad to, o czym w „Sporcie” już pisaliśmy, czyli sporze miasta z projektującą obiekt firmą RS Architekci. Na antenie TVP wypowiedziało się wiele osób z różnych katowickich środowisk, polityków, wiceprezydent Waldemar Bojarun, ale jak zaznaczono – żaden z radnych Forum Samorządowego Marcina Krupy.

Ciekawostką jest, iż prezydentowi wypomniano, że… w 2014 roku w kampanii prezydenckiej wspierał Bronisława Komorowskiego.

Fot. Łukasz Laskowski/PressFocus

Wczoraj Marcin Krupa opublikował oświadczenie: „Na antenie TVP1 wyemitowany został program <<śledczy>> Anity Gargas. W wielowątkowym materiale, który rzekomo dotyczył budowy stadionu miejskiego, padło wiele nieprawdziwych informacji. (…) Z przykrością stwierdzam, że znając format tego programu, nie jestem zaskoczony takimi metodami działania i zakłamywania rzeczywistości. Już wczoraj w nocy otrzymałem wiele głosów m.in. od mieszkańców, samorządowców i dziennikarzy z naszego regionu, którzy są oburzeni tak skandalicznym przedstawieniem Katowic. Nie ma mojej zgody na naruszanie dobrego imienia miasta. Dlatego w trosce o dobry wizerunek Katowic, dokonamy wnikliwej analizy materiału, by następnie podjąć w tej sprawie wszelkie możliwe kroki prawne, o których będę Państwa informował” – napisał prezydent Krupa.

Między miastem a projektantem stadionu trwa pat. Zaczęło się od kosztorysu na 561 mln zł, który miasto odrzuciło. Kolejny kosztorys wynosił 396 mln zł, ale wciąż przekracza kwotę na budowę stadionu, którą – jak utrzymuje miasto – zapisano w umowie z projektantem, czyli 186 mln zł.

W trzecim tygodniu stycznia doszło do spotkania przedstawicieli Katowic i firmy RS Architekci. Próbowaliśmy wtedy skontaktować się z prezesem Mariuszem Schlesioną. Szybko oddzwonił i zapewnił nas, że „porozmawiamy jutro”. Potem jednak nie odbierał już telefonów (dziennikarzom TVP też nie udało się porozmawiać z nikim z RS Architekci). M

iasto zaś 14 stycznia nasze pytania skwitowało krótko: „Jesteśmy w trakcie rozmów z Projektantem. Po ich zakończeniu przekażemy mediom i mieszkańcom szczegóły w tym zakresie”. Jak widać – szczegółów jeszcze nie ma, bo miejskie media o temacie stadionu milczą. Na razie możliwe są kroki prawne wobec TVP i RS Architektów, tyle że to do powstania stadionu raczej nie przybliża. A kibice czują coraz większą frustrację.

***

Powrót stał się faktem

Nareszcie! Kamil Bętkowski oficjalnie wrócił do GKS-u Katowice. Na Bukową trafił z III-ligowego Gwarka Tarnowskie Góry, podpisał kontrakt obowiązujący do końca tego sezonu. 25-letni środkowy pomocnik znów zatem trafił do klubu, którego jest wychowankiem – i którego barw ostatnio bronił jesienią 2015 roku.

Komentarze