GKS Tychy. A może „Koko”?

Ryszard Komornicki może trafić do GKS-u Tychy. Tak wynika z naszych informacji, które oczywiście bynajmniej nie oznaczają jednak, że zagrożona jest posada trenera Ryszarda Tarasiewicza. „Koko” miałby zostać nowym dyrektorem sportowym klubu.

Duży sentyment

Funkcję tę sprawuje obecnie Krzysztof Bizacki. Kilkanaście miesięcy temu – po rozstaniu z Wojciechem Szalą – objął stanowisko doradcy zarządu ds. sportowych, które po jakimś czasie ewoluowało do roli dyrektora. Nie jest jednak szczególną tajemnicą, że przy Edukacji na nadmiar rąk do pracy nie narzekają. Czy częściowym antidotum na to okaże się osoba Komornickiego? 60-latek ostatnio prowadził Siarkę Tarnobrzeg, której mimo heroicznego finiszu nie zdołał uchronić przed spadkiem z drugiej ligi.

Były reprezentant Polski, przez długi czas związany z rynkiem szwajcarskim, ma za sobą również epizody w innych rolach niż trener czy piłkarz. W 2016 roku krótko pracował w III-ligowym wówczas Widzewie Łódź, a potem był koordynatorem ds. szkolenia Ruchu Chorzów. W obu tych klubach nie zagrzał jednak miejsca na dłużej. Tego lata spekulowało się o tym, iż może objąć drużynę z Chorzowa w roli trenera. Dziś możliwe jest, że Komornicki zakotwiczy w Tychach.

– Na razie jestem w swoim mieszkaniu w Bolesławcu. Mam kilka opcji, nic nie zostało podpisane. To wyjaśni się 1 lipca. Możliwe, że podejmę pracę w Szwajcarii, a możliwe, że w Tychach, do których mam sentyment. Kilka lat grałem w GKS-ie, mieszkałem na ulicy Rapackiego, a w szpitalu na ulicy, na której do dziś jest stadion, urodziła się moja pierwsza córka. Jestem już w takim wieku, że rola dyrektora sportowego odpowiadałaby mi bardziej niż trenera – mówi nam „Koko”.

Czekając na prezesa

Przy Edukacji nadchodzi czas (ogłaszania) decyzji. Ze stanowiska prezesa w maju zrezygnował Grzegorz Bednarski. Jego kadencja w klubie zakończy się 30 czerwca. Trzeba pamiętać, że Bednarski był prezesem dwóch spółek: nie tylko Tyskiego Sportu, ale też KP GKS Tychy. Ta druga powołana została celem wyodrębnienia sekcji piłkarskiej dla skuteczniejszych rozmów z potencjalnymi inwestorami. Nie trzeba być przecież wielkim znawcą rynku, by stwierdzić, że łatwiej znaleźć chętnego na klub piłkarski aniżeli wielosekcyjny, w którym utrzymywać trzeba też hokeistów i koszykarzy.

Mówi się, że tym razem w GKS-ie prezesów będzie dwóch. Na czele Tyskiego Sportu, odpowiedzialnego za hokej i koszykówkę, może stanąć Krzysztof Woźniak, który od stycznia pełni funkcję wiceprezesa. Do piłkarskiego KP GKS zatrudniony ma zostać ktoś z zewnątrz.

Coraz lepiej, ale…

Już na pierwszym letnim treningu zapytaliśmy trenera Ryszarda Tarasiewicza, czy z niepokojem czeka na wybór nowego prezesa. – Nie mogę być poza tym tematem, skoro dotyczy bezpośrednio naszej sekcji. Musimy mieć jasno powiedziane, na co możemy sobie pozwolić i w jakich widełkach się poruszamy. W klubie jest coraz lepiej – to się odczuwa – ale można zrobić jeszcze więcej, by sekcja piłkarska funkcjonowała w jak najbardziej komfortowych warunkach – odpowiedział nam Tarasiewicz.

 

Na zdjęciu: Ryszard Komornicki ma duży sentyment do Tychów, a teraz może zostać zatrudniony w tamtejszym GKS-ie.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze