Zobacz
Do góry

GKS Tychy. Kandydaci do szerokiej kadry

GKS Tychy złożony z piłkarzy rezerw, juniorów oraz testowanych zawodników wygrał w Bytomiu z Polonią 1:0.

 

Sparingowy sprawdzian z III-ligowym zespołem Polonii Bytom był sztabu szkoleniowego GKS-u Tychy zobaczenia w akcji zawodników kandydujących do szerokiej kadry. Na wyjazdowy mecz pojechał asystent Ryszarda Tarasiewicza Tomasz Wolak, który na co dzień prowadzi także IV-ligowy zespół tyskich rezerw i to on na swoje trenerskie konto może zapisać zwycięstwo 1:0.

Wszedł i strzelił gola

– To był zespół złożony głównie z zawodników rezerw, ale byli w nim także dwaj piłkarze testowani oraz dwaj nasi utalentowani juniorzy – mówi Tomasz Wolak. – Zaczęliśmy w składzie Odyjewski – Rutkowski, Pańkowski, Machała, Nieśmiałowski – Aleksander Biegański, Jan Biegański, Kokoszka, Szafrański, Wróblewski – Poświstajło. Po przerwie na boisku pojawiła się praktycznie nowa drużyna, bo tylko trójka: Machała, Nieśmiałowski, Poświstajło zostali na swoich pozycjach, a do gry weszli: Maciejowski w bramce, Wolak i Bielusiak w obronie, Staniucha, Laskoś, Blach, Misztal i Paluch w pomocy. Po godzinie gry Rutkowski zastąpił Poświstajłę, ale testowany napastnik wrócił na boisko zastępując Nieśmiałowskiego, który nabawił się urazu. Wszedł i po chwili strzelił gola.

Wyskoczył najwyżej

– Jedyna bramka tego meczu padła w 85 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Blacha, wykonującego rzut rożny, Poświstajło wyskoczył najwyżej i główką pokonał bramkarza gospodarzy. W pierwszej połowie blisko zdobycia bramki był Szafrański, ale strzelając z 20 metrów trafił w poprzeczkę, a próbujący dobijać piłkę głową Olek Biegański posłał piłkę nad poprzeczką pustej bramki. Rywale do takich sytuacji nie dochodzili i Odyjewski w pierwszej połowie oraz Maciejowski po przerwie mieli po jednej okazji do zaprezentowania swoich umiejętności.

Jeszcze będzie gra wewnętrzna

Poczynaniom zawodników w tyskich barwach bacznie przyglądał się dyrektor sportowy GKS-u Tychy Ryszard Komornicki.

– Strzelec gola, Mateusz Poświstajło, pochodzi z Londka – wyjaśnia Ryszard Komornicki. – Później grał w Krysztale Stronie Śląskie, gdzie został królem strzelców klasy okręgowej, a teraz jest zawodnikiem IV-ligowego Piasta Nowa Ruda. Dostaliśmy sygnał, że to ciekawy zawodnik więc był u nas na indywidualnym treningu, a w Bytomiu miał okazję pokazać się w grze. Natomiast Mateusz Machała to 19-letni stoper, który od tygodnia trenuje z drugim zespołem i też miał okazję się zaprezentować.

Chciałem też zobaczyć jak na tle seniorów, a powiem, że Polonia Bytom pokazała się jako solidny III-ligowiec, zaprezentują się nasi juniorzy, którzy wyróżniają się w zespole U19. W pierwszej połowie grał więc na „dziesiątce” Radosław Szafrański, którego po przerwie zastąpił Marcel Misztal, powołany w listopadzie na konsultację reprezentacji Polski U17. Na decyzje i ostateczne wnioski jeszcze za wcześnie, ale jedno jest pewne – takie mecze są potrzebne. Dlatego 7 albo 10 października zagramy jeszcze grę wewnętrzną, w której kandydaci do kadry pierwszej drużyny będą się mogli znowu pokazać.

 

Komentarze