GKS Tychy. Przerwać serię bez zwycięstwa

Konrad Jałocha cieszy się z dobrej gry defensywnej tyszan i czeka na trzy ostatnie tegoroczne mecze.


Konrad Jałocha po meczu GKS-u Tychy w Niecieczy komplementowany był przez wszystkich, od kibiców tyskiej drużyny począwszy, na trenerze zespołu Bruk-Bet Nieciecza skończywszy. Bramkarz tyszan nie popadł jednak w zachwyt nad swoją formą.

– Nie chciałbym, żeby się mówiło, że w Niecieczy tylko ja zagrałem nie wiadomo jaki mecz – twierdzi Konrad Jałocha.

– Samemu niczego nie można zrobić w żadnym meczu. Wszyscy zapracowali na to, żeby z boiska lidera wywieźć przynajmniej jeden punkt, w meczu z zespołem, który według mnie w pełni zasługuje na miejsce, na którym teraz się znajduje. Może dla kogoś kto oglądał ten mecz zabrzmi to dziwnie, ale według mnie byliśmy do spotkania dobrze przygotowani, bo wiedzieliśmy, jak Bruk-Bet Termalica gra. Jednak jej zawodnicy robią to tak dobrze – według mnie, że ciężko się było temu przeciwstawić. Pokazali dużą klasę i stworzyli wielkie zagrożenie. Ale nasza drużyna sobie z tym poradziła, bo „zero z tyłu” zawsze świadczy o tym, że defensywa wykonuje dobrą pracę, bez względu na to czy jest zagrożenie, czy też go nie ma – dodaje tyski golkiper.


Czytaj jeszcze: Punkt dla Jałochy

Czasu nad rozpływanie się w zachwytach nad interwencjami bramkarza, który obronił wiele strzałów, a kilka razy interweniował na najwyższym poziomie, nie ma jednak zbyt wiele. Już w czwartek tyszanie zagrają kolejny mecz, podejmując niżej sklasyfikowanego Widzewa, który traci do drużyny Artura Derbina zaledwie 2 punkty.

– Nieraz są takie mecze, w których przeciwnik dominuje, ale wystarczy jedna wyprowadzona kontra, żeby strzelić gola i wygrać mecz – mówi bramkarz tyszan.

– Później nikt nie pamięta o meczu, tylko wynik zostaje w pamięci i tabeli. Dlatego nie rozpamiętujemy tego, co było w Niecieczy, tylko jedziemy dalej. Do końca tego roku zostały już tylko trzy mecze, w których chcemy jak najwięcej zapunktować i przerwać serię bez zwycięstwa.


Fot. Dorota Dusik

Komentarze