Górnik Zabrze. Manneh z awansem

Pomocnik reprezentacji Gambii ponownie dostał szansę zaistnienia w seniorskiej kadrze. 21-latek uchodzi za duży talent w swoim kraju. Nie może być inaczej, skoro jeszcze przecież niedawno był piłkarzem rezerw samej Barcelony. W jedenastce „Skorpionów”, jak na afrykańskim kontynencie woła się na narodowy zespół z tego kraju, zadebiutował już trzy lata temu w starciu z Republiką Środkowoafrykańską. Potem różne perypetie sprawiły, że na mecze reprezentacji swojego kraju już nie wyjeżdżał. Tak było do teraz.

Maluczcy w afrykańskiej piłce

Przebicie się do pierwszego składu Górnika i 8 występów w ekstraklasie przekonały selekcjonera reprezentacji Gambii, znanego belgijskiego obieżyświata Toma Saintfieta, do powołania go na mecze z Dżibuti. W ostatnich dniach w Afryce rozegrano rundę wstępną eliminacji Pucharu Narodów edycji 2021. O cztery miejsce w grupach rywalizowało osiem reprezentacji w tym Gambia, która nie uchodzi za tuza na Czarnym Lądzie. W dwumeczu przyszło „Skorpionom” rywalizować z Dżibuti. To niewielkie państewko w Afryce Wschodniej, które jest niespełna dwa razy większe od województwa śląskiego. Dżibuti w rankingu FIFA klasyfikowane jest na odległym 186 miejscu, dwadzieścia pozycji niżej niż Gambia. Postawiło jednak na boisku twarde warunki. Pierwszy mecz u siebie zremisowało 1:1. W rewanżu na Stadionie Niepodległości w Bakau prowadziło. Gospodarzom udało się wyrównać, także za sprawą grającego w drugim meczu od początku Manneha. Gospodarze mieli wiele okazji do rozstrzygnięcia wszystkiego w regulaminowym czasie, ale marnowali wiele okazji. Jednej z nich nie wykorzystał m.in. pomocnik Górnika. Ostatecznie wszystko rozstrzygnęło się w rzutach karnych, które Gambijczycy egzekwowali lepiej (3-2) i mogli się cieszyć z awansu do fazy grupowej afrykańskich eliminacji PNA, które ruszają już za miesiąc.

Niewykorzystane szanse

– W meczu z Dżibuti stworzyliśmy sobie tyle sytuacji, że wszystko powinniśmy byli rozstrzygnąć na swoją korzyść w regulaminowym czasie. Tak się jednak nie stało. Dobrze, że rzuty karne przechyliliśmy na swoją stronę. Oczekiwałem, że wygramy oba mecze z Dżibuti, ale tak się nie stało. Na przeszkodzie stanęły przygotowania. Przed meczem na terenie rywala i przed spotkaniem u siebie przeprowadziliśmy ledwie po jednym treningu. To za mało, żeby wszystko zgrać. Najważniejsze jednak, że awansowaliśmy dalej – podkreśla trener Saintfiet. 46-letni belgijski szkoleniowiec prowadził już kilka reprezentacji, nie tylko z Czarnego Lądu. Był szkoleniowcem Namibii, Zimbabwe, Etiopii, Malawi, Togo, a także Jemenu, Bangladeszu, Trynidadu i Tobago, a niedawno także Malty. Teraz do sukcesów ma poprowadzić Gambię, która trafiła do trudnej grupy D, gdzie jej rywalami będą Demokratyczna Republika Konga, Angola oraz Gabon. Pierwszy mecz „Skorpiony” rozegrają 11 listopada na wyjeździe z Angolą. Do finałów Pucharu Narodów, które w 2021 roku odbędą się w Kamerunie, awans wywalczą dwa najlepsze zespoły. Teraz Manneh wraca do Zabrza i rozpoczyna przygotowania do niedzielnego meczu z ŁKS u siebie.

Na zdjęciu: Alasana Manneh poprzez grę w Górniku ponownie trafił do reprezentacji Gambii.

Komentarze