Górnik Zabrze. Młoda fala z nadziejami

Nowa runda, to nowe nadzieje, szczególnie dla młodych graczy górniczej jedenastki. Kilku z nich zobaczymy w starciu z Lechem.


Kiedy trener Marcin Brosz objął zespół Górnika w czerwcu 2016 roku, to praktycznie od początku zaczął stawiać na młodych zawodników. Tacy gracze, jak Szymon Żurkowski, Maciej Ambrosiewicz, Tomasz Loska, bracia Wolsztyńscy przebojem zaczęli wchodzić do pierwszej drużyny.

Oby byli jak Żurkowski

Najpierw był awans do ekstraklasy, a potem 4 miejsce w sezonie 2017/18 i miejsce dające grę w europejskich pucharach, po blisko ćwierć wieku przerwy. Teraz w Zabrzu ponownie chcieliby iść tą drogą. Zimą zapowiadało się na zmiany w kadrze.

Do ekipy miało dojść dwóch, trzech doświadczonych zawodników, a kilku młodszych graczy miało iść na wypożyczenia. Mówiło się nawet o pół tuzinie piłkarzy, a więc całkiem sporej liczbie. Zawirowania z zimowymi przygotowaniami, brak transferów, nie licząc skróconego wypożyczenia do pierwszoligowego GKS Bełchatów Bartłomieja Eizencharta sprawiły, że młodzież została w klubie i jak kilka lat wcześniej, walczy o swoje w górniczym zespole.

Jednym z największych wygranych zimowych przygotowań, o czym pisaliśmy już w „Sporcie” jest Krzysztof Kubica. 20-latek z Żywca zdobywał gole w sparingach z AS Trinec (4:1) oraz ze Slovanem Bratysława (4:1).

Grał w wyjściowej jedenastce kosztem Romana Prochazki, który miał problemy ze zdrowiem. Z pewnością dzisiaj Kubicę w meczu z „Kolejorzem”, po raz drugi w jego karierze, zobaczymy na boisku od pierwszej minuty. Pytany przez nas o niego trener Brosz mówi.

– Krzysiu jest dla nas taką twarzą nowej młodej fali zawodników, która odważnie wchodzi do grania w Górniku. W meczach z Trenczynem i ze Slovanem zdobywał bardzo ładne bramki. Tutaj jednak wyróżnić trzeba nie tylko jego, ale też innych młodych graczy, którzy krok po kroku robią postęp i już teraz wywierają presję na graczy, do których się przyzwyczailiśmy. To nas ogromnie cieszy.


Czytaj jeszcze: Chcą mocno wejść w ligę

Liczymy jednak na to, że to nie tylko będzie wywieranie presji na tych starszych piłkarzy, ale coś więcej, jak było w przypadku Szymona Żurkowskiego, którego do dzisiaj wspominamy. Liczymy, że będą mieli wpływ na skład, na naszą grę i postawę, że uda się przełożyć na boiskach w lidze to, co pokazywali w sparingach. Krzysiek Kubica jest tutaj dobrym przykładem, teraz trzeba to przerzucić na mecze i w lidze i w Pucharze Polski – odpowiada trener Brosz, który słynie przecież z tego, że potrafi wypromować młodych graczy.

To ich szansa

Czy jednak brak konkretnych zimowych transferów, w kontekście Górnika mówiło się o sprowadzeniu napastnika i kreatywnego pomocnika, nie stanowi problemu? Jeden 19-letni Eizenchart, który ma małe szanse na grę na lewej stronie przy takich graczach, jak Adrian Gryszkiewicz i Erik Janża, to niewiele w kontekście wzmocnień…

– Bartek wrócił po wypożyczeniu do Bełchatowa. Cieszymy się z jego powrotu. To, że nie ma transferów, to szansa dla tych młodych chłopaków, bo oni czuję, że to jest te ich pięć minut, czują, że muszą wszystko zrobić, żeby wykorzystać ten moment. Samo to, że jest się młodym, to jeszcze za mało, żeby grać. My mamy takie motto, robimy wszystko, żeby w danym meczu grali ci, którzy prezentują się aktualnie najlepiej i żeby to oni grali w meczu. Natomiast, kiedy to jest młody zawodnik, to cieszy to podwójnie – mówi szkoleniowiec Górnika.

Kubica i inni

Kto w takim razie z tej młodej górniczej fali ma największe szanse na granie w starciu z mającym swoje olbrzymie aspiracje Lechem? W pierwszej kolejności jest to wspomniany Kubica. W zimowych sparingach pewniakiem na środku obrony był też inny młody zawodnik, 19-latek Aleksander Paluszek. 21-letniego pewniaka Gryszkiewicza już nawet nie liczymy.

W kolejce do grania stoją pokazujący się już jesienią z dobrej strony Norbert Wojtuszek (19 lat), wyciągnięty latem z drugoligowej Pogoni Siedlce czy Michał Rostkowski (20 lat). O swoje będzie też pewnie walczył Daniel Ściślak (20 lat), o którym mówiło się, że zimą może się przenieść do pierwszoligowej Arki.


Fot. gornikzabrze.pl/Marcin Małkiewicz

Komentarze