Angulo trafił, ale na wygraną to za mało

Trener Marcin Brosz przed meczem Górnik Zabrze – Sandecja Nowy Sącz dokonał wielu zmian w składzie. Do drużyny wrócili kontuzjowani ostatnio Szymon Żurkowski oraz Maciej Ambrosiewicz. Do tego w wyjściowym składzie, po raz pierwszy w tym sezonie pojawili się tacy zawodnicy, jak bramkarz Wojciech Pawłowski czy lewy pomocnik Daniel Liszka. Ten pierwszy na występ w ligowym meczu czekał prawie 1,5 roku. Z kolei 18-letni Liszka błysnął przed tygodniem w towarzyskim meczu z Hajdukiem Split (3:2), w którym zdobył gola i miał udział przy dwóch kolejnych.

Zabrzanie atakowali, ale niewiele z tego wychodziło. Wprawdzie w 28 minucie do siatki trafił wreszcie czekający na gola w lidzie od początku grudnia Igor Angulo, ale jak się okazało pomógł sobie ręką. Trafienie nie zostało uznane, a Hiszpan zobaczył czwartą żółtą kartkę, która eliminuje go z występu przeciwko Lechowi za tydzień. Dodajmy, że w pierwszej połowie boisko na noszach opuścili Michał Koj oraz Łukasz Wolsztyński, tak że ich występ w meczu 1/2 Pucharu Polski we wtorek z Legią stoi pod bardzo dużym znakiem zapytania.

Zabrzanie atakowali, niby mieli przewagę, ale nic z tego nie wynikało. Tymczasem w 56 minucie było 1:0 dla Sandecji! Pawło Ksionz przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, łatwo wymanewrował dwóch zawodników Górnika i zagrał do środka, gdzie świetnie znalazł się rezerwowy Wojciech Trochim i z kilku metrów wpakował piłkę do siatki. Doświadczony zawodnik sprawił sobie świetny prezent na 29 urodziny, które obchodzi dzisiaj.

Zabrzanie mogli zdobyć bramkę w 70 minucie, ale po strzale z wolnego Damiana Kądziora piłka wylądowała na słupku. Wyrównującego gola udało się zdobyć kilka minut później. Aleksandru Benga powalił w polu karnym Daniego Suareza i arbiter wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Angulo i pewnie trafił z karnego zdobywając swojego 20 gola w tym sezonie.

Zaraz potem „Górnicy” zdobyli drugiego gola. W polu karnym rywala świetnie znalazł się Dani Suarez i płaskim, niesygnalizowanym uderzeniem zaskoczył Gliwę. 2:1 dla Górnika!  Nie było to koniec emocji, bo w 83 minucie było już 2-2! Z prawej strony świetnie dograł Jakub Bartosz, a Aleksandar Kolew trafił idealnie przy słupku.

 

Górnik Zabrze – Sandecja Nowy Sącz 2:2 (0:0)

0:1 – Trochim, 56 min

1:1 – Angulo, 75 min (karny)

2:1 – Dani Suárez, 79 min

2:2 – Kolew, 82 min

Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 13 101.

Górnik: Pawłowski – Ambrosiewicz (62. Urynowicz), Wieteska, Bochniewicz, Koj (17. Gryszkiewicz) – Kądzior, Matuszek, Żurkowski, Liszka – Wolsztyński (46. Suarez), Angulo. Trener Marcin BROSZ.

Sandecja: Gliwa – Bartosz, Benga, Szufryn (76. Baran), Kraczunow, Mraz – Piszczek, Gricz (46. Trochim), Kasprzak, Ksionz (84. Szovszić) – Kolew. Trener Kazimierz MOSKAL.

żółte kartki: Angulo – Benga.