Górnik Zabrze. Szeryf Martin Chudy

 

Przez ponad rok gry w Górniku słowacki bramkarz wypracował sobie świetną markę, także wśród najmłodszych fanów zabrzańskiej jedenastki.

 

Trafił do Zabrza zimą 2019 roku. Górnikowi wtedy nie szło, tracił sporo bramek, a po pierwszej części sezonu zajmował przedostatnie miejsce. Między słupkami występowali wtedy Tomasz Loska, obecnie Bruk-Bet Termalica Nieciecza, i młodziutki Daniel Bielica, teraz Sandecja Nowy Sącz.
Trzeci w „Złotych butach”

Martin Chudy miał pomóc w poprawie sytuacji i tak też się stało. Choć na początku zdarzały mu się gorsze mecze, to potem było już tylko lepiej, a kilka gier, jak choćby z Jagiellonią w Zabrzu przed świętami, utkwiła w pamięci wielu.

Bronił jak w transie, a rywal m.in. nie wykorzystał dwóch karnych, z których jednego Słowak obronił. Dobrą formę utrzymywał też we wiosennych grach, a w sześciu tegorocznych meczach drużyna prowadzona przez Marcina Brosza zdobyła 10 punktów. Wiosną od Górnika lepsze są tylko Wisła Kraków 14 punktów, Legia trzynaście „oczek”, Piast – 12 pkt. i Lech – 11 pkt.

To duża zasługa Chudego. Jego dobrą postawę da się zauważyć w naszej klasyfikacji „Złotych butów”. Po 26 kolejkach uzbierał 154 pkt. Wyprzedza go tylko dwóch też golkiperów: Frantiszek Plach – 162 pkt oraz Pavels Steinbors – 161 pkt.

Konkurs dla najmłodszych

Kilka tygodni temu Górnik ogłosił niecodzienny konkurs dla swoich najmłodszych fanów. Zadaniem dzieciaków było… namalowanie Martina Chudego! Zabawa cieszyła się wielkim zainteresowaniem, bo w klubowej skrzynce zabrzańskiego klubu znalazły się 42 prace.

Mocno we wszystko zaangażowało się m.in. społeczne przedszkole „Skrzat” z Zabrza oraz Zespół Szkół Specjalnych przy Ośrodku Leczniczo-Rehabilitacyjnym w Kamieńcu. Jurorem konkursu był sam bohater i jak przyznaje, miał wielki kłopot z wytypowaniem trójki zwycięzców. Zastanawiał się długo, ostatecznie wybór padł na trójkę: Nikodem, Rafał i Piotr.

– Ciekawych prac było znacznie więcej. Było w czym wybierać, chciałem promować prace dzieci, które mają kłopoty ze zdrowiem, ale wybrałem akurat te trzy rysunki. Cieszę się, że było takie zainteresowanie – mówi z uśmiechem Chudy.

Numer 1 to praca Nikodema. – Co w niej urzeka? Podoba mi się, że na tym rysunku uchwycony został sektor rodzinny na stadionie. Zawsze mamy tam wielu kibiców.

Praca Nikodema słusznie została wyróżniona przez słowackiego bramkarza. Fot. gornikzabrze.pl

Zza bramki słyszę ich doping, pomagają nam przychodząc całymi rodzinami – ocenia bramkarz Górnika.

Praca numer 2, to dzieło 8-letniego Rafała. – To, można powiedzieć, taki ekspercki rysunek. Nie wiem, czy pomagali mu rodzice, ale trzeba przyznać, że bardzo dobrze wszystko odwzorował – zachwala Słowak. Wreszcie ostatnia z wyróżnionych prac to dzieło Piotra.

Oryginalny rysunek Piotra – „Szeryf Chudy”. Fot. gornikzabrze.pl

Widzimy tam Martina Chudego w kapeluszu, jest napis „Sheryff Chudy” i oczywiście obowiązkowa koszulka z numerem 84. – Koledzy w szatni wytłumaczyli mi, że to jedna z postaci z bajki [z Toy Story – przyp. red.]. Fajna praca – uśmiecha się.

Rysunek 8-letniego Rafała tez zrobił na Martinie Chudym wrażenie. Fot. gornikzabrze.pl

Zwycięzcy mieli się pojawić na stadionie. Martin miał ich oprowadzić po stadionie i pokazać najciekawsze miejsca. Pandemia i przerwanie rozgrywek spowodowały, że wszystko odbędzie się później.

Treningi w mieszkaniu

Teraz bramkarz Górnika musi, jak wszyscy, siedzieć w mieszkaniu, akurat w jego wypadku w Katowicach, i czekać na rozwój wypadków. – To już trzy tygodnie. Ten czas spędzam z żoną i z psem. Robię tyle, ile mogę, ale wiadomo że nic nie zastąpi specjalistycznego treningu bramkarskiego. Ćwiczę w mieszkaniu, żeby być w dobrej dyspozycji, kiedy wrócimy do normalnego treningu. Na razie nic prócz tego i czekania na rozwój wypadków nie można zrobić – tłumaczy jeden z najlepszych graczy Górnika w tym sezonie.

MARTIN CHUDY

Data urodzenia: 23 kwietnia 1989 roku
Miejsce urodzenia: Poważska Bystrzyca (Słowacja)
Wzrost/waga: 187 cm/90 kg
Kariera: FK Povażska Bystrica, FC Nitra, FC Vlasim, Dukla Praga, FK Teplice, Spartak Trnava, Górnik Zabrze.
Mecze w ekstraklasie: 43 mecze; w tym sezonie, jako jedyny z górniczej kadry, zagrał we wszystkich ekstraklasowych meczach od pierwszej do ostatniej minuty.

 

Na zdjęciu: Martin Chudy to ostoja Górnika i idol najmłodszych.
Fot. Rafał Rusek/PressFocus

Komentarze