Gotowi na wyzwania

Vital Heynen, trener biało-czerwonych, nie boi się stawiać na młodzież. W poprzednim sezonie wprowadził do drużyny m.in. Bartosza Kwolka i Jakuba Kochanowskiego. Ten drugi był nawet jedną z czołowych postaci tak udanych dla naszej ekipy mistrzostw świata.

W ślady ojca

W bieżącym sezonie przyszła pora na kolejnych młodych, ambitnych i zdolnych, m.in. 22-letniego Tomasza Fornala i o rok młodszego Norberta Hubera. – Szczerze mówiąc, po udanym sezonie klubowym po cichu liczyłem, że mogę się znaleźć w szerokiej kadrze. Powołanie od trenera Heynena więc mnie nie zaskoczyło. Cieszę się, że szkoleniowiec na mnie postawił, że jestem na zgrupowaniu i mogę spełniać swoje marzenia i zagrać w koszulce z orłem na piersi. Dla takiej chwili się ciężko trenuje – przyznał środkowy Norbert Huber.

Fornal kontynuuje rodzinne tradycje. Jego ojciec, Marek, wychowanek Grodźca Będzin, w latach 80. i 90. ubiegłego wieku należał do najlepszych siatkarzy w kraju. Występował m.in. w Hutniku Kraków (mistrz Polski w 1988 i 1989 roku), Morzu Szczecin i Kazimierzu Płomień Sosnowiec, a w reprezentacji Polski rozegrał łącznie 59 spotkań. W MKS-ie Będzin gra także jego brat Tomasza – Jan.

Numer zobowiązuje

Obaj debiut mają już za sobą. Po raz pierwszy w biało-czerwonych barwach wystąpili w niedawnym sparingu z Niemcami. Huber wyszedł nawet w wyjściowej szóstce i jako jedyny w naszej ekipie rozegrał cały mecz. – To była decyzja trenera, z której jestem bardzo zadowolony. Cieszę się, że mogłem pokazać się tak szerokiej publiczności (spotkanie w Arena Gliwice oglądało ponad 9000 widzów – przyp. red.). Stres oczywiście był, ale niewielki. Nie chciałem bowiem narzucać sobie dodatkowej presji, bo mogła zadziałać w drugą stronę. Zamiast być zmobilizowanym, byłbym sparaliżowany. A tak, myślę, wyszło fajnie. Jestem zadowolony z tego, co pokazałem na boisku, a do tego wygraliśmy – cieszył się Huber, który w sumie zdobył 11 punktów, w tym 7 atakiem i po 2 blokiem oraz zagrywką.

Młody środkowy zdaje sobie jednak sprawę, że konkurencja w kadrze na jego pozycji jest ogromna i czeka go mnóstwo pracy. – Przede mną wiele godzin na treningach, ale i sporo szans, żeby wiele jeszcze poprawić. Mam nadzieję, że w następnych meczach nie będę popełniał tych samych błędów – dodał.

Huber w starciu z Niemcami zaskoczył nie tylko nadspodziewanie dojrzałą grą, ale też i numerem na koszulce. Wybiegł na parkiet z numerem 99, z którym występował legendarny hokeista Wayne Gretzky. – Hokejem się interesuję. Może nie jestem wielkim fanem, ale śledzę NHL. Jak jest dobry mecz, to lubię sobie obejrzeć. Ale nie Gretzky miał wpływ na wybór numeru. Nie miałem jakoś na niego pomysłu i po prostu tak wyszło. Dopiero jak się na niego zdecydowałem, to zacząłem szukać, kto z nim grał. Był Gretzky, ale też Arek Milik występował z dwiema dziewiątkami – tłumaczył Huber. – To jednak tylko numer. Nie przywiązuję do niego większej wagi… ale fajnie się nosi – dodał.

Nerwy na wodzy

Fornal pojawił się na boisku w Gliwicach w trzecim secie. Zagrał też w dodatkowej partii. Spotkanie zakończył z dorobkiem dziewięciu punktów, prezentując się bardzo dobrze w ataku. Przyjmujący Jastrzębskiego Węgla nie ukrywał jednak, że debiut kosztował go sporo nerwów. – Stres był duży, ale na szczęście był on pozytywny. Nie sparaliżował mnie i nie podciął skrzydeł. Każdemu życzę, aby przeżył takie momenty jak ja podczas tego starcia. I z każdym kolejnym meczem powinno być łatwiej i lepiej – nie krył zadowolenia Tomasz Fornal.

Tomasz Fornal. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

 

– Wkomponowanie się w grę reprezentacji nie jest łatwe. Siatkówka klubowa i reprezentacyjna bardzo się różnią, rządzą się swoimi prawami. Najlepiej zadebiutować w reprezentacji we własnym kraju, co mi się udało – dodał.

Jak zawojować świat?

Zarówno Huber, jak i Fornal szybko zaaklimatyzowali się w kadrze. – Jest po kilku zawodników i starszych, i młodszych. Czyli tak jak powinno być. Nie ma żadnych podziałów. Dogadujemy się i to jest najważniejsze. Dużo się śmiejemy, żartujemy. Jest super i oby tak dalej – stwierdził Huber. Obaj nie boją się też rywalizacji i liczą, że w tym sezonie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, i że w rozpoczynającej się w piątek Lidze Narodów będą mieli okazję wystąpić. Dodajmy, że pierwszy turniej odbędzie się w Katowicach i decyzją trenera zagrają w nim przede wszystkim ubiegłoroczni bohaterowie mistrzostw świata.

W kolejnych tygodniach Polacy wystąpią w Chinach, Iranie, Włoszech oraz w Niemczech. – Na co liczę? – Oczywiście, chciałbym pojechać na wszystkie turnieje. Podróże są częste i długie, ale mnie to nie przeraża. Jestem otwarty, odważny i głodny gry. To są moje marzenia. Chciałbym jak najdłużej utrzymać się na „pokładzie”. Mam nadzieję, że pozostanę w kadrze możliwie najdłużej i zrobię wszystko, żeby tak było – podkreślił Huber. – Nie obawiamy się długiego i trudnego grania w Lidze Narodów. Wyjazdy są wyjazdami i każdy sportowiec musi się z tym zmierzyć. Są one długie i męczące, ale przystosowuję się szybko do nowych warunków. Zmiany stref czasowych nie powinny mieć zatem znaczenia – dodał Fornal.

 

Michał Micor, Włodzimierz Sowiński

Na zdjęciu: Norbert Huber i Tomasz Fornal w wielkim stylu weszli do reprezentacji Polski.

 

Terminarz Ligi Narodów

I tydzień, 31.05. – 2.06.

Grupa III – Katowice

Piątek, 31.05.: USA – Brazylia (17.30), Polska – Australia (20.30).

Sobota, 1.06.: Brazylia – Australia (14.00), USA – Polska (17.00).

Niedziela, 2.06.: Australia – USA (14.00), Brazylia – Polska (17.00).

Grupa I: Chiny (gospodarz), Niemcy, Iran, Włochy.

Grupa II: Argentyna (gospodarz), Bułgaria, Kanada, Portugalia.

Grupa IV: Serbia (gospodarz), Francja, Rosja, Japonia.

II tydzień, 7 – 9.06.

Grupa V – Ningbo (Chiny)

Piątek, 7.06: Francja – Polska (10.00), Chiny – Bułgaria (13.30)*.

Sobota, 8.06.: Polska – Bułgaria (10.00), Chiny – Francja (13.30).

Niedziela, 9.06.: Bułgaria – Francja (10.00), Chiny – Polska (13.30).

Grupa VI: Rosja (gospodarz), USA, Włochy, Portugalia.

Grupa VII: Japonia (gospodarz), Argentyna, Brazylia, Iran.

Grupa VIII: Kanada (gospodarz), Niemcy, Australia, Serbia.

III tydzień, 14 -16.06.

Grupa XI – Urmia (Iran)

Piątek, 14.06.: Rosja – Polska (13.00), Iran – Kanada (16.00).

Sobota, 15.06.: Rosja – Kanada (13.00), Iran – Polska (16.00).

Niedziela, 16.06.: Polska – Kanada (13.00), Irna – Rosja (16.00).

Grupa IX: Portugalia (gospodarz), Brazylia, Chiny, Serbia.

Grupa X: Bułgaria (gospodarz), Japonia, Włochy, Australia.

Grupa XII: Francja (gospodarz), Argentyna, USA, Niemcy.

IV tydzień, 21-23.06.

Grupa XIV – Mediolan

Piątek, 21.06.: Polska – Argentyna (17.00), Włochy Serbia (20.00).

Sobota, 22.06.: Polska – Serbia (17.00), Włochy – Argentyna (20.00).

Niedziela, 23.06.: Argentyna – Serbia (17.00), Włochy – Polska (20.00).

Grupa XIII: USA (gospodarz), Japonia, Chiny, Kanada.

Grupa XV: Iran (gospodarz), Francja, Portugalia, Australia.

Grupa XVI: Brazylia (gospodarz), Bułgaria, Niemcy, Rosja.

V tydzień, 28 – 30.06.

Grupa XX – Lipsk

Piątek, 28.06.: Polska – Japonia (17.30), Niemcy – Portugalia (20.20).

Sobota, 29.06.: Niemcy – Polska (17.30), Portugalia – Japonia (20.30).

Niedziela, 30.06.: Niemcy – Japonia (14.00), Polska – Portugalia (17.00).

Grupa XVII: Australia (gospodarz), Argentyna, Chiny, Rosja.

Grupa XVIII: Brazylia (gospodarz), Włochy, Kanada, Francja.

Grupa XIX: Bułgaria (gospodarz), Iran, Serbia, USA.

TURNIEJ FINAŁOWY (10-14.07)

USA (gospodarz) plus 5 najlepszych drużyn z rundy zasadniczej.

* Godziny według czasu polskiego.

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ