Zobacz
Do góry

GTK Gliwice. Powrót pod skrzydła Turkiewicza

Piotr Hałas wzmacnia gliwicki zespół. To już siódmy zawodnik pozyskany w letniej przerwie.

W Gliwicach powoli dobiega końca budowa zespołu na nowy sezon. W kadrze obecnie jest dziesięciu zawodników. Najnowszym nabytkiem został Piotr Hałas, który może grać na pozycji rozgrywającego bądź rzucającego.

32-latek pochodzi z Wrocławia, ale większość kariery spędził na Górnym Śląsku. Karierę zaczynał w Śląsku Wrocław. Z klubem tym wywalczył mistrzostwo Polski juniorów starszych (2005), a trenerem zespołu był… Paweł Turkiewicz, obecny szkoleniowiec GTK.
Wydawało się wówczas, że kariera Hałasa rozwija się wręcz wzorcowo. W barwach Śląska w sezonie 2006/07 zdążył nawet zadebiutować w ekstraklasie. Zagrał w jednym spotkaniu, po czym… klub ogłosił upadłość. Młody koszykarz musiał szukać nowego pracodawcy. Wybór padł na I-ligowy wówczas AZS AWF Katowice. Jego kolejnymi klubami były: GKS Tychy, Sokół Łańcut, Stal Ostrów Wlkp. i od 2013 roku ponownie GKS Tychy. Ostatni sezon był dla niego jednak bardzo pechowy. Już w trzecim spotkaniu doznał poważnej kontuzji kolana, która oznaczała dla niego koniec rozgrywek.

GTK Gliwice. Kandydat na lidera

Decyzja Hałasa o opuszczeniu GKS-u jest sporym zaskoczeniem. – Zarówno ja, jak i trener Jagiełka chcieliśmy kontynuować współpracę, ale na przeszkodzie stanęły warunki finansowe. W Tychach doszło do sporych zmian. Odszedł prezes spółki Tyski Sport, a nowy ma inne spojrzenie na koszykówkę. To spowodowało, że musieliśmy się rozstać. W GKS-ie spędziłem jednak bardzo dużo czasu i wiele mu zawdzięczam. Zawsze będę go wspominał miło – podkreśla Hałas, który na treningi w GTK i mecze będzie miał bardzo blisko. – Od czterech la mieszkam w Gliwicach. Kiedy więc zadzwonił trener Turkiewicz długo się nie zastanawiałem. Z prezesem także szybko doszedłem do porozumienia – mówi koszykarz. – To niezwykle ciekawa sytuacja. Może się zdarzyć, że u trenera Turkiewicza zaczynałem swoją przygodę z koszykówką i u niego ją mogę skończyć – dodaje.

Po kontuzji kolana nie ma już śladu. – Od urazu minęło dziesięć miesięcy. Ciężko pracowałem, by wrócić do pełnej dyspozycji i jestem gotowy do trenowania na pełnych obrotach – zapewnia Hałas, którego w GTK czeka spora rywalizacja o minuty na parkiecie. Na jego pozycji są: Duke Mondy, Brandon Tabb, Kacper Radwański i Mateusz Szlachetka.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze