Hiszpan gotowy!

Nie był nim jednak Igor Angulo, a obrońca Dani Suarez, który zdobył dwie bramki, wieńcząc w ten sposób efektownie pracowity czwartek zabrzan. Po przedpołudniowym meczu z GKS-em Katowice i popołudniowej prezentacji, drużyna Marcina Brosza przystąpiła do próby generalnej przed meczem Ligi Europy z mołdawską Zorią Balti.

Upał im nie straszny

Szkoleniowiec śląskiej drużyny wykorzystał okazję do sprawdzenia kolejnych młodych piłkarzy w ekstraklasowym towarzystwie. W obronie obok Daniego Suareza kibice zobaczyli m.in. 18-letniego Kacper Michalski i 19-letniego Przemysława Wiśniewskiego. Wieczorne spotkanie – mimo dusznej aury – było bardzo otwarte. Najlepszą okazję w pierwszej połowie miał Igor Angulo. Po błędzie czeskich obrońców Bask przejął piłkę i oddał mocny strzał z narożnika pola karnego, ale bramkarz gości, Vojtech Srom, dobrze interweniował. Po chwili jeszcze mocniejszym uderzeniem w jeszcze trudniejszej sytuacji popisał się Szymon Żurkowski. Bramkarz znów był czujny. Za trzecim razem Górnik jednak dopiął swego: Dani Suarez wykorzystał dośrodkowanie w pole karne i w ten sposób uczcił… swoje 28. urodziny. Piłkarze z Opawy po chwili mogli odpowiedzieć tym samym, ale główka Vaclava Jurena nie stanowiła problemu dla Tomasza Loski. Goście atakowali, ale to zabrzanie powinni prowadzić 2:0 do przerwy. Szybką kontrę zepsuł jednak Jesus Jimenez, który za mocno podał do Angulo. Trzeba jednak przyznać, że Jimenez przez cały sparing „szukał” Baska i ich współpraca wyglądała całkiem obiecująco.

Jeden chciał, drugi strzelał

Napastnik Górnika po przerwie nie stracił ani werwy ani chęci na zdobycie bramki, ale jego strzał głową świetnie obronił bramkarz SFC. Goście z Opawy atakowali równie często, jak w pierwszej połowie, ale w polu karnym radzili sobie dz nimi efensorzy zabrzan. Dopisywało im też szczęście, gdy jeden z przeciwników trafił piłką w słupek. W końcu jednak Czesi mocno opadli z sił, a Górnik, jak to miało miejsce w poprzednim sezonie, imponował energią. Po godzinie gry dopisało mu też szczęście: strzał Suareza odbił się od jednego z rywali i piłka wpadła do bramki Opawy. Gości stać było tylko na trafienie honorowe w ostatniej akcji meczu.

 

 

Górnik Zabrze – SFC Opava 2:1 (1:0)

1:0 – Suarez, 28 min, 2:0 – Suarez, 62 min, 2:1 – Freit, 90 min

GÓRNIK: Loska – Michalski, Wiśniewski, Suarez, Gryszkiwicz – Nowak (60. Kamiński), Matuszek, Żurkowski, Ryczkowski (70. Biedrzycki) – Angulo (80. Nowak), Jimenez. Trener Marcin BROSZ.

Widzów 1694.

Komentarze