Hokej. Anemia strzelecka Zagłębia Sosnowiec

 

John Murray po raz czwarty w tym sezonie zaliczył „czyste” konto, ale miał ułatwione zadanie, bo sosnowiczanie pudłowali nawet w najdogodniejszych sytuacjach. GKS Tychy, obrońca tytułu mistrzowskiego, może nie grali olśniewająco, ale mieli zdecydowanie lepszych strzelców. Pewne zwycięstwo ugruntowało ich pierwszą pozycję.

Gospodarze zdawali sobie sprawę z wagi tego spotkania, bo gdy wychodzili na lód pewnie wiedzieli, że konkurent do gry w play offie, z Torunia prowadził z Podhalem 2:0. Zagłębie zaczął z pasją, ale bez efektów bramkowych. Lista niefortunnych strzelców była długa: Michał Bernacki (5 min.) z bliskiej odległości trafił w Johna Murraya, Nikita Bucenko (10) skopiował wyczyn swojego kolegi, a potem nie popisali się jeszcze Andrzej Stojek (11) oraz Siemion Garszyn (12). Goście wyprowadzali coraz groźniejsze ataki, ale nie mieli takich klarownych sytuacji, jak sosnowiczanie.

Początek drugiej odsłony był podobny do pierwszej. Filip Stoklasa pewnie będzie długo rozpamiętywał sytuację z 27 min, kiedy to z metra nie potrafił skierować krążka do bramki, choć Murray stał przy drugim słupku. Nieco wcześniej Christian Mroczkowski trafił w słupek. W 29:13 min Michał Działo powędrował do boksu kar za spowodowanie upadku przeciwnika.

Tyszanie w takich sytuacjach grają czterema napastnikami i ofensywnie nastawionym obrońcą. Gdy do końca kary pozostało 59 sekund, Mroczkowski w końcu zdobył gola. Gospodarze rzucili się do odrabiania strat, ale niewiele zdziałali.

Pod koniec II tercji i na początku III przez 1:04 min. grali w „5” przeciwko „3”, bo w boksie kar przebywali Bartłomiej Pociecha i Michal Kolarz, jednak nie wykorzystali podwójnej przewagi. To miało kluczowe znaczenie dla końcowego wyniku, bo tyszanie odpowiedzieli efektowną bramką Alexa Szczechury. W 46 min szansę zdobycia kontaktowego gola miał Tomasz Kozłowski, ale znów nie zdołał pokonać Murraya.

Kolejny gol Gleba Klimenki „dobił” sosnowiczan, którzy z minuty na minutę tracili wiarę w odrobienie strat. Efektem były kolejne gole tyszan w samej końcówce.

 

ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC – GKS TYCHY 0:5 (0:0, 0:1, 0:4)

0:1 – Mroczkowski – Jefimieno (30:14, w przewadze), 0:2 – Szczechura – Bizacki (43:13), 0:3 – Klimenko – Bagiński – Kotlorz (49:02), 0:4 – Jeranow – Jefimienko – Mroczkowski (57:09, w przewadze), 0:5 – Novajovsky (59:29).
Sędziowali: Paweł Meszyński i Paweł Kosidło – Piotr Matlakiewicz i Mateusz Bucki. Widzów 800.

ZAGŁĘBIE: Radziszewski; Działo (2) – Cunik, Podsiadlo – Kaluża, Charousek(2) – Horzelski; Stoklasa (2) – Nahunko – Salamon, Garszyn – Karczocha – Orechin, T. Kozłowski – Bucenko – Bernacki, Stojek – Dubinin – Sikora. Trener Marcin KOZŁOWSKI.

TYCHY: Murray; Novajovsky (2) – Jeranow (2), Kolarz (2) – Kotlorz, Pociecha (2) – Ciura, Bizacki; Jafimienko – Komorski – Klimenko, Jeziorski – Galant – Witecki, Szczechura – Cichy – Mroczkowski, Gościński – Bagiński – Kogut. Trener Andrej GUSOW.
[Kary:] Zagłębie – 8 (2 tech.) min, Tychy – 8 min.

Na zdjęciu: Christian Mroczkowski to czołowy strzelec GKS-u Tychy i często bierze ciężar gry na siebie.

 


Pozostałe mecze kolejki

 

JKH GKS Jastrzębie – KS Naprzód Janów 14:0 (2:0, 4:0, 8:0)

1:0 – K. Wróbel – Sawicki – Auvinen (5:40), 2:0 – Kasperlik – Kostek – Jabornik (13:57), 3:0 – Matusik – R. Nalewajka (27:09), 4:0 – Sawicki – Jarosz – Urbanowicz (27:46), 5:0 – Jarosz – Urbanowicz – Górny (29:06, w przewadze), 6:0 – Sawicki – Jarosz – Urbanowicz (39:07), 7:0 – Kasperlik – Iossafov (42:17, w osłabieniu), 8:0 – Sawicki – Jabornik – Kasperlik (46:17), 9:0 – Kasperlik – Sawicki – Jabornik (51:00), 10:0 – R. Nalewajka – Gimiński – Chorążyczewski (55:48, w przewadze), 11:0 – Sawicki – Kasperlik – Iossafov (56:42), 12:0 – Matusik – Jabornik – Sawicki (57:59), 13:0 – Kulas – Ł. Nalewajka – Jabornik (59:05), 14:0 – Jabornik – Sawicki – Iossafov (59:53).

Energa KH Toruń – Podhale Nowy Targ 3:2 (2:0, 0:1, 0:1, 1:0)] – po dogr.

1:0 – Zieliński – Kalinowski – Fraszko (10:36, w przewadze), 2:0 – Wołżankin – Fraszko (14:56), 2:1 – Franek – Valentino – Suominen (28:24, w przewadze), 2:2 – Franek – Suominen – Dziubiński (58:48), 3:2 – Serguszkin – Sadrietdinow (62:46).

Re-Plast Unia Oświęcim – COMARCH Cracovia 6:1 (1:0, 3:0, 2:1)

1:0 – Trandin – Przygodzki (1:32), 2:0 – Themar – Protasenja (25:26), 3:0 – Kowalówka – Kalan – Koblar (27:26), 4:0 – Piotrowicz – Przygodzki (27:50), 5:0 – Piotrowicz – Bezuszka (42:23, w podwójnej przewadze, 5:1 – Mikula (52:35), 6:1 – Kalan – Pretnar (54:30).

Lotos PKH Gdańsk – GKS Katowice 1:0 (0:0, 0:0, 1:0)

1:0 – Vitek – Mocarski (58:11).

Komentarze