Zobacz
Do góry

Hokej. Oblany sprawdzian

Gra w osłabieniu to największa zmora biało-czerwonych na kilka dni przed mistrzostwami świata Dywizji IB w Tallinie.

Polska reprezentacja na kilka dni prze najważniejszym turniejem w sezonie międzynarodowym prezentuje się blado, bezbarwnie i trudno się dziwić, że przegrała rewanżowe spotkanie z Litwą 0:3. Na lodowisku w podwileńskich Elektrenach podopieczni trenera Tomasza Valtonena tym razem zawiedli na całej linii. Stracili trzy gole w osłabieniu po zupełnie niepotrzebnych faulach, a ponadto razili nieskutecznością. Gospodarze tym razem wyciągnęli wnioski z pierwszego meczu i już nie popełnili tak rażących błędów jak w pierwszej potyczce. Ostatni sprawdzian biało-czerwoni oblali więc z kretesem, ale należy sobie życzyć, by najważniejszy egzamin wypadł w Tallinie pomyślnie…

Trener Valtonen przed meczem rewanżowym dokonał zmian w ustawieniu drużyny. Zdecydował się na grę siódemką defensorów oraz 13 napastnikami. Wycofał młodego obrońcę z Jastrzębia Jakuba Michalowskiego oraz napastników Mateusza Michalskiego i Pawła Zygmunta. Okazję pokazania się miał atak mistrzów kraju z Tychów: Mateusz Gościński – Filip Komorski – Bartłomiej Jeziorski, który pierwszy mecz, dodajmy też przeciętny w wykonaniu biało-czerwonych, obserwował z trybun.

Polski zespół nieźle rozpoczął tę potyczkę, bo śmiało ruszył do przodu i starał się dokładnie rozgrywać krążek. Jednak bramkarz gospodarzy Lyba nie dał się zaskoczyć. Kiedy zaś na ławę kar powędrował Damian Kapica, spodziewaliśmy się kłopotów. I rzeczywiście, napastnik „Pasów” niedługo przebywał w boksie kar, bo po krótkiej chwili Nerjus Alisauskas przejął odbity krążek i precyzyjnym uderzeniem pokonał Johna Murraya. Biało-czerwoniteż mieli okazję grać dwukrotnie w liczebnej przewadze, ale nie byli w stanie trafić do bramki rywala.

Druga odsłona znów zaczęła się obiecująco, bo Adam Domogała przeprowadził udaną akcję, po której nie potrafił jednak skierować krążka do siatki. Takich sytuacji nie wolno marnować, bo – co się potwierdziło – kolejnych już może nie być. Zmorą naszych hokeistów są wykluczenia, choć w tym meczu trudno się rozwodzić, czy wszystkie były rzeczywiście przekroczeniem przepisów. Biało-czerwoni stracili kolejne dwa. gole podczas gry w osłabieniu, tylko dwa razy potrafili się obronić, choć na pewno ubyło im wtedy sporo sił.

Ostatnia tercji w wykonaniu gospodarzy była niezwykle ostrożna, bo przecież doskonale sobie zdawali sprawę z tego co się wydarzyło w pierwszym spotkaniu. Na 30 sek. przed końcem prowadzili w nim 5:3, a przegrali 5:6. Tym razem takich rażących błędów nie popełnili, choć byli w poważnych opałach. Polacy nie rezygnowali bowiem z uzyskania korzystnego rezultatu i atakowali z pasją. Gdy jeden z Litwinów powędrował do boksu kar trener Valtonen wziął czas i na 6 minut przed końcem zdecydował się na wycofanie bramkarza. Przez dwie minuty litewski golkiper był poddany niesłychanej próbie, bo co rusz w jego stronę były wystrzeliwane krążki z potężną siłą. Ostatecznie przetrwał ten trudny czas i do końca wynik meczu już się nie zmienił.

Nie rozdzieramy szat z powodu przegranej, ale martwi bezbarwna dużymi fragmentami gra biało-czerwonych. Owszem, mieli wiele sytuacji, ale cóż z tego skoro żadnej nie wykorzystali. I trudno w tej chwili wszystko zrzucać na brak szczęścia. Trener Valtonen ma jeszcze kilka dni na poprawę tego mankamentu.

Dzisiaj rano polscy hokeiści opuszczają Wilno i lecą do Tallina, by tam przeprowadzić kilka treningów. Inauguracyjny mecz MŚ z Holandią już w niedzielę.

LITWA – POLSKA 3:0 (1:0, 2:0, 0:0)

1:0 – Alisauskas – Kumeliauskas – Cizas (9:18, w przewadze), 2:0 – Kumeliauskas – Zubrus – Cizas (23:43, w przewadze), 3:0 – Krakauskas – Cetvertak – Alisauskas (38:28, w przewadze).

POLSKA: Murray; Kolusz – Jaśkiewicz (2), Kostek (2) – Bryk, Wajda – Ciura, Mrugała; Wronka – Dziubiński – Malasiński (2), Kapica (4) – Neupauer (2) – Łyszczarczyk (2), Gościński – Komorski – Jeziorski (2), Przygodzki – Domogała – Marzec, Starzyński. Trener Tomasz VALTONEN.

Kary: Litwa – 8 min., Polska – 16 min.

 

Na zdjęciu: Przesunięcie Marcina Kolusza z ataku do obrony to słuszne pociągnięcie trenera Tomasza Valtonena.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w hokej

  • Dufva w Katowicach!

    56-letni Risto Dufva, wielce doświadczony trener rodem z Finlandii, podpisał roczny kontakt z Tauronem KH GKS Katowice – poinformowało biuro prasowe...

    sow17 maja 2019
  • Długa kolejka po medale

    Obrońcy tytułu mistrzowskiego Szwedzi oraz silna reprezentacja Rosji należą do głównych faworytów turnieju.

    Włodzimierz Sowiński10 maja 2019
  • Niezastąpiony duet

    Rafał Radziszewski i Damian Słaboń, dwaj wychowankowie, nie zamierzają rezygnować z gry i to jest dobra wiadomość do kibiców.

    Włodzimierz Sowiński9 maja 2019
  • Wronka: Nie pluć w brodę

    Czołowy reprezentant kraju rozpoczyna po raz drugi swoją zagraniczną sportową przygodę.

    Włodzimierz Sowiński8 maja 2019
  • Smutne pożegnanie

    Opuszczam reprezentację, ale będę wspierał moich młodszych kolegów i trzymał za nich kciuki - deklaruje kapitan biało-czerwonych, Tomasz Malasiński.

    Włodzimierz Sowiński7 maja 2019
  • „Przemek Odrobny to doświadczony bramkarz, ale już nie raz wywinął jakiś numer”

    Trzy pytania do Leszka Laszkiewicza, byłego reprezentanta kraju, obecnie dyrektora sportowego JKH GKS Jastrzębie.

    Włodzimierz Sowiński6 maja 2019
  • Wygrana na otarcie łez. Stracony sezon Biało-Czerwonych!

    Polscy hokeiści w ostatnim dniu mistrzostw świata Dywizji IB szybko zostali pozbawieni wszelkich złudzeń.

    sow4 maja 2019
  • Uff, wygrana z Estonią!

    Polscy hokeiści po koszmarnej porażce z Rumunami w mistrzostwach świata Dywizji IB w Tallinie w kolejnym dniu zmierzyli się z gospodarzami....

    sow2 maja 2019
  • Malasiński i Wronka żegnają Katowice?

    Wszystko wskazuje na to, że skład Tauronu KH GKS-u Katowice zostanie istotnie przebudowany.

    sow2 maja 2019