Ibrahimović zagrożeniem dla Włoch

Zwykle Zlatan Ibrahimović zagrożenie stwarza dla bramkarzy, ale tym razem sprawa jest inna.

Szwed stał się teraz niebezpieczny dla obywateli Włoch. 12 marca uciekł z Mediolanu do Sztokholmu przed koronawirusem, gdzie wcześniej znalazła się jego żona z dziećmi. Najpierw się nudził, bo musiał być na kwarantannie, ale potem zaczął wychodzić do miasta, gdyż w Szwecji przepisy epidemiologiczne są dość liberalne. Ibrahimović pojawiał się w miejscach publicznych, w restauracjach i kawiarniach, nie unikał spotkań z kibicami, wziął też udział w treningu miejscowego klubu Hammarby, którego jest udziałowcem.

Natychmiast zaczęły się spekulacje, że nie powróci do Italii i karierę zakończy w szwedzkiej Allsvenskan, chociaż „Ibra” wcześniej zaprzeczał, że zamierza grać w Hammarby. Tymczasem sytuacja zaczęła się zmieniać. We Włoszech nadal jest ciężko, ale w Szwecji też zaczęło być źle i zakażonych nieustannie przybywa, ofiar śmiertelnych także. W stolicy kraju zainfekowanych może być ponad pół miliona osób, czyli co trzeci mieszkaniec. Tymczasem włoskie kluby wezwały zagranicznych zawodników do powrotu. Milan oczekiwał swoich „stranierich” do połowy tego tygodnia, Zlatan miał pojawić się w Mediolanie w czwartek i natychmiast udać na 14-dniową kwarantannę. Ibrahimović dla Włochów jest teraz potencjalnym nosicielem koronawirusa. Właśnie takie powroty podsycają ogniska pandemii.

Przeczytaj jeszcze: Pora na zmianę adresu

Szwedzkie dzienniki pisały wprost, że nie ma sensu, żeby powracał, skoro ma kontrakt tylko do 30 czerwca. Ale ten kontrakt jest i trzeba go wypełnić niezależnie od tego, kim się jest i jakie ma się plany. Także dlatego, że daty w piłkarskich umowach kończące się tego dnia, zostały z powodu przedłużenia sezonu także zmienione. Włoskie media zaczęły poszukiwać dla Szweda motywacji do dalszej gry w Milanie i taką znalazły. Ma nim być zdobycie przynajmniej 10 bramek, bo przez całą karierę „Ibra” zawsze kończył sezony z dwucyfrowym dorobkiem na koncie. Teraz ma ich tylko 3 w 8 meczach, tę trzecią zdobył 8 marca w ostatnim rozegranym dotąd przez Milan meczu z Genoą, zakończonym kompromitującą porażką 1:2 na San Siro.

Komentarze