Jak żyć bez kapitana?

Łukasz Grzeszczyk w środowym spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała ujrzał czwartą w rozgrywkach żółtą kartkę, dlatego nie pomoże dziś drużynie w Grudziądzu. To dla tyszan fatalna wiadomość. Bez 30-letniego pomocnika, lidera ofensywy i zarazem kapitana zespołu, GKS w tym sezonie radzi sobie… Nie, po prostu sobie nie radzi.

Z nim – 1 porażka. Bez niego – 8!

Niech przemówią fakty. Problemy zdrowotne i konieczność przejścia zabiegu spowodowała, że jesienią „Grzeszczu” grał tylko w październiku. Traf chciał, że to właśnie wtedy drużyna zanotowała najdłuższą w 2017 roku serię meczów bez porażki – wynoszącą trzy. Gdy kapitan znów wypadł z pokładu, listopad był słabiutki. Zimę przepracował jednak w pełni, wiosną nie narzeka już na urazy, a GKS w pięciu spotkaniach nie znalazł jeszcze pogromcy.

Teraz trochę liczb. Z Grzeszczykiem na boisku, drużyna przegrała w tym sezonie tylko raz – w jego premierowym w sezonie występie, październikowym w Legnicy z Miedzią (1:2), gdy tyszanie byli w rozsypce i tuż po zmianie trenera. W pozostałych ośmiu spotkaniach z kapitanem w składzie zanotowała 4 wygrane i 4 remisy. Zdobyła łącznie 16 punktów. A w 15 meczach bez „Grzeszcza” zapisała na swoim koncie ledwie 15 „oczek”, przegrywając 8-krotnie! Czy trzeba dodawać coś więcej? Może jeszcze tylko garść statystyk. W meczu z Puszczą Niepołomice to po zagraniu Grzeszczyka samobójcze trafienie zanotował Michał Czarny. Z Chrobrym Głogów strzelił gola i zanotował asystę drugiego stopnia. Ze Stomilem Olsztyn – asysta drugiego stopnia. Z Ruchem Chorzów – gol. Z Chojniczanką – dwie asysty. Wreszcie w środę w Bielsku-Białej – asysta. Grzeszczyk jest po prostu niezastąpiony.

Skrzydła dla młodzieżowców?

Trener Ryszard Tarasiewicz ma tym twardszy orzech do zgryzienia, iż pech nie opuszcza Piotra Ćwielonga, borykającego się z problemami zdrowotnymi, a wskutek naciągnięcia łydki pod bardzo dużym znakiem zapytania stoi dziś występ Edgara Bernhardta, którego zabrakło już w starciu z Podbeskidziem. GKS zagra więc w Grudziądzu osłabiony, z wakatem na pozycji ofensywnego pomocnika. Kto wie, czy szkoleniowiec nie przesunie tam Kamila Zapolnika, który tej wiosny pełnił już rolę napastnika i prawego pomocnika. Na obu skrzydłach mogą dziś zagrać młodzieżowcy. Na tym lewym od kilku kolejek miejsce ma 19-letni Nikolas Wróblewski. W Grudziądzu Tarasiewicz może zostać zmuszony do skorzystania z 17-letniego Kacpra Piątka, uskrzydlonego niedawnym (pierwszym w życiu) powołaniem do reprezentacji Polski U-18. W tej sytuacji nawet punkt przywieziony z województwa kujawsko-pomorskiego tyszanie będą musieli szanować.

 

Przypuszczalne składy

OLIMPIA: Małecki – Ciechanowski, Żitko, Wełna, Klimczak – Klichowicz, Kurowski, Martinez, Feruga, Michalik – Vukuszić.

GKS: Jałocha – Grzybek, Biernat, Tanżyna, Abramowicz – Daniel, Bogusławski – Kaczmarczyk, Zapolnik, Wróblewski – Vojtusz.

Komentarze