Jerzy Engel: Brakuje nam charakteru

Rozmowa z Jerzym Engelem, byłym selekcjonerem reprezentacji Polski, ekspertem telewizyjnym.


Jak ocenia pan mecz z Holandią?

Jerzy ENGEL: – Do pewnego momentu było dobrze. To, co nasi pokazali w pierwszej połowie, zasługuje na słowa pochwały. W drugiej połowie było, niestety, dużo gorzej. Szkoda, bo była szansa na naprawdę dobry wynik.

Pod adresem selekcjonera pada wiele słów krytyki. Wielu domaga się jego odejścia. A jak pan na to wszystko patrzy?

Jerzy ENGEL: – Niemcy przegrali z reprezentacją Hiszpanii 0:6 i wielu też domagało się głowy selekcjonera Joachima Loewa. Ale trener zostaje. Myślę, że podobnie będzie i u nas.

Czyli optuje pan za tym, żeby żadnych gwałtownych zmian nie było i by Jerzy Brzęczek został na stanowisku, tak?

Jerzy ENGEL: – Oczywiście! Nie ma najmniejszego powodu, żeby w tej sytuacji, z jaką mamy do czynienia, zmieniać selekcjonera. Nie byłoby to dobre rozwiązanie. Nie ma co czynić takich gwałtownych ruchów. Nie jest na to czas, ani pora.


Czytaj jeszcze: Ile i za co? Bednarek dał pretekst

A dostrzega pan niedociągnięcia w pracy selekcjonera? Pewną niekonsekwencję w wyborach personalnych czy w innych decyzjach?

Jerzy ENGEL: – Nie jestem od oceny pracy selekcjonera. Za to odpowiada zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej. No ale przede wszystkim wyniki, jakie osiąga szkoleniowiec, a te go bronią. Awansował do finałów mistrzostw Europy, teraz, mimo ostatnich porażek, pozostaliśmy na tym samym miejscu w Lidze Narodów. Moim więc zdaniem nie ma o czym dyskutować.

Po meczach z Ukrainą, Włochami i Holandią, kogo w szczególności trzeba by wyróżnić?

Jerzy ENGEL: – Na pewno warto zwrócić uwagę na Kamila Jóźwiaka. W meczu z Holandią, m.in. przy tej zdobytej bramce pokazał się z bardzo dobrej strony. Co do Przemysława Płachety, to szwankowała trochę jego współpraca z kolegami, ale to przecież zawodnik, który dopiero wchodzi do drużyny i potrzebuje na wszystko czasu. Z Holandią znakomicie zagrał Kędziora. Jego występ to naprawdę na bardzo duży plus. Podobnie jak w przypadku Krychowiaka, który zaprezentował się z bardzo solidnej strony, a miał przecież bardzo wymagające zadania.

A Piotr Zieliński?

Jerzy ENGEL: – Takiego zawodnika, jak w meczu z Holendrami, chcielibyśmy w reprezentacyjnych barwach widzieć częściej. Poprawnie również wypadł Klich. Można powiedzieć, że w tym przegranym przez nas meczu było wiele pozytywów.

Czego nam brakuje, żeby zacząć wygrywać z reprezentacjami pokroju Holandia czy Włochy?

Jerzy ENGEL: – Brakuje jednego – charakteru.


Fot. Rafał Oleksiewicz/PressFocus

Komentarze