Jordi Aragones: Zrobić krok do przodu

Rozmowa z JORDI ARAGONESEM, trenerem koszykarek CTL Zagłębie Sosnowiec, które od zwycięstwa rozpoczęły nowy sezon Energa Basket Ligi Kobiet. Dla szkoleniowca rodem z Hiszpanii to inauguracyjny sezon w karierze w roli pierwszego szkoleniowca.


Miniony sezon rozpoczynał Pan jako asystent trenera Adama Kubaszczyka, ale w końcówce rozgrywek prowadził w jego zastępstwie CTL Zagłębie. Czy już wtedy myślał Pan, że kolejny sezon rozpocznie jako szkoleniowiec pracujący na własny rachunek?

Jordi ARAGONES: – Prawda jest taka, że nie miałem tego w planach. Przez wiele lat pracowałem jako asystent i trenera przygotowania fizycznego i w tych rolach czułem się bardzo komfortowo. Ale kiedy po zakończeniu minionego sezonu klub przedstawił mi swoją ofertę, poczułem zaufanie, jakim obdarzyli mnie prezes klubu Marek Lesiak i dyrektor Jacek Kazimierczak przeanalizowałem wszystkie za i przeciw, konsultowałem się z rodziną i uznałem uznałem, że nadszedł czas, aby zrobić krok do przodu w mojej karierze zawodowej i rozpocząć etap w roli pierwszego trenera. Mówiąc w skrócie jestem bardzo wdzięczny klubowi za zaufanie i możliwość pracy jako główny trener.

Jordi Aragones
Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

Najważniejsze różnice w porównaniu z pracą asystenta?

Jordi ARAGONES: – Przede wszystkim poziom odpowiedzialności, którą masz jako główny trener. Wszystkie decyzje na poziomie sportowym i pozasportowym zależą teraz ode mnie. Ponadto, po rozegraniu pierwszego oficjalnego meczu, mogę powiedzieć, że poziom napięcia i presji odczuwany podczas bycia pierwszym trenerem nie ma nic wspólnego z tym, co czułem jako asystent.

Zaczęliście sezon od wygranej nad zespołem Enea AZS Poznań. Cele CTL Zagłębie na bieżący sezon?

Jordi ARAGONES: – W premierowym sezonie w roli pierwszego trener postawiłem sobie za punkt, aby spróbować w pełni zmobilizować zespół do rywalizacji w każdym meczu, nie myśląc o pozycji w końcowym rankingu. Myślę, że jeśli jesteśmy zespołem, który pracuje, walczy i rywalizuje w każdym meczu, to wynik końcowy będzie bardzo pozytywny. Wiem, że to nie jest łatwe, ale będę pracować, aby to osiągnąć.

Jak Pan ocenia skład w porównaniu do poprzedniego sezonu. CTL Zagłębie jest mocniejsze niż kilka miesięcy temu? Czy wszystkie cele transferowe zostały osiągnięte?

Jordi ARAGONES: – Ostateczny skład w tym sezonie jest silnie uwarunkowany normą ustanowioną w tym sezonie przez zawodniczki U-23. Ale osobiście jestem bardzo zadowolony z zespołu, który stworzyliśmy biorąc pod uwagę możliwości naszego budżetu.

Czy przepis dotyczący obecności młodzieżowej zawodniczki na parkiecie przez cały mecz ma rację bytu? To dobre rozwiązanie?

Jordi ARAGONES: – Osobiście nie mogę się doczekać, jak ta zasada się sprawdzi i myślę, że wraz z upływającym sezonem poznamy  odpowiedź na to pytanie. Szczerze mówiąc u mnie budzi to wiele wątpliwości. Jestem przekonany, że intencją regulacji ze strony Polskiej Federacji jest wspomaganie rozwoju młodych zawodniczek.

Pochodzę z Hiszpanii, gdzie nigdy nie proponowano tego typu reguły, a pomimo to młode zawodniczki osiągały odpowiednie wyniki, ich kariery się rozwijały. Myślę, że jeśli zawodniczka jest utalentowana i jej wyszkolenie fizyczne, techniczne i taktyczne jest odpowiednie, to ta zawodniczka będzie miała wiele minut gry bez konieczności narzucania tego odgórnie. Pamiętam takie zawodniczki jak Alba Torrens, Marta Xargay czy Laura Nicholls, które w wieku 18 lat grały już wiele minut dla ważnych drużyn w hiszpańskiej ekstraklasie

Dlatego uważam, że ważniejsze jest wypracowanie metody treningowej dla danej grupy wiekowej, która wraz z talentem, jaki może posiadać każda zawodniczka, spowoduje, że w Polsce pojawi się wiele zawodniczek, które w przyszłości będą wiodącymi postaciami w lidze. W Hiszpanii pracujemy w tym zakresie od wielu lat i mamy naprawdę satysfakcjonujące wyniki.

Wspomniał Pan o pracy w Hiszpanii. Czy praca z reprezentacją Hiszpanii, gdzie odpowiada Pan za przygotowanie fizyczno-motoryczne nie będzie kolidowała z pracą w Sosnowcu?

Jordi ARAGONES: – Absolutnie. Pracuję w hiszpańskiej drużynie kobiet jako trener przygotowania fizycznego od 2012 roku. Bardzo lubię tę pracę, satysfakcjonuje mnie. To dla mnie powód do dumy, że mogę wnieść swoją pracę do tego zespołu i jestem bardzo szczęśliwy, że się tam dostałem i że mogę tam pracować od tylu lat.

Praca z hiszpańską drużyną zawsze odbywa się w okresie letnim lub w określonych przez FIBA „oknach”, kiedy kluby odpoczywają. Dlatego wierzę, że da się to doskonale skoordynować i oczywiście zawsze jestem w stu procentach  skoncentrowany na pracy w miejscu, w którym w danym momencie jestem zatrudniony.


Jordi Aragones – hiszpański szkoleniowiec uważany za jednego z największych specjalistów od przygotowania motorycznego w koszykówce kobiet w Europie. Trener przygotowania motorycznego reprezentacji Hiszpanii, jeden z architektów sukcesu hiszpańskiej koszykówki kobiecej, z którą sięgnął po srebrny medal IO w Rio de Janeiro. W tym roku w IO w Tokio awansował z drużyną do ćwierćfinału. Z naszym krajem i ligą związany od wielu lat. Z Wisłą Kraków świętował m.in.: trzy tytułu mistrzostwa Polski, dwa wicemistrzostwa Polski, dwa Puchary Polski, Super Puchar Polski, awans do Final Four i Final Eight Euroligi Kobiet oraz awans do 1/4 finału Euroligi Kobiet i Pucharu FIBA.


Foto główne: Tomasz Kudała/PressFocus

Komentarze