Kartonowy interes

Nie zapomnę jak zadzwonił do mnie piłkarz z prośbą o pomoc w znalezieniu pracy, bo „pan ma szerokie znajomości”. Tylko, że na pytanie o jaką pracę mam pytać – mój trzydziestokilkuletni rozmówca szczerze odparł – „niech się pan nie gniewa, ale nie wiem, bo ja jeszcze nigdy nie pracowałem…”

Piłkarz z kominiarskim rodowodem

Wychowanek Polonii Bytom, pięciokrotny reprezentant Polski, który niemalże przez całą karierę związany był z Ruchem Chorzów. Mariusz Śrutwa już grając w piłkę miał dużo wspólnego z… kominiarzami. – Mam kilka biznesów, ale oczywiście najbardziej znany kibicom jest zakład kominiarski w Bytomiu – opowiadał w jednym z wywiadów Śrutwa. – To firma rodzinna, którą prowadził tata, po nim przejęła ją mama, a teraz ja doglądam jak funkcjonuje. Nie zakładam jednak cylindra i kominiarskiego munduru nawet w Dzień Kominiarza, który wypada 4 maja, czyli na świętego Floriana.

Śrutwa kominiarski interes prowadzi do dziś. Biznes łączy z regularnymi występami w reprezentacji śląskich oldbojów i jeździ na wszystkie zawody swojej córki Marty, zawodniczki chorzowskiej Sokolni i reprezentantki Polski w akrobatyce sportowej.

Restauratorzy i inni

Inny reprezentant śląskich gwiazd, będący – jak komplementował go obrazowo trener Bogusław „Bobo” Kaczmarek” – jak gaz „bezwonny, bezbarwny, niewidoczny, a jednak trujący…” – Mirosław Widuch (319 meczów w ekstraklasie/1 bramka, w barwach GKS Katowice i Piasta Gliwice) prowadzi już 10 lat w Gostyniu restaurację „Stara Chata”. – Od powstania kierowaliśmy się tymi samymi zasadami – dobre staropolskie jadło w połączeniu z klimatycznym wystrojem. Goście mają do dyspozycji dwie sale – główną na 50 osób oraz kameralną na 20 osób – zaprasza „Willi”. Restauratorem jest również Krzysztof Kmietowicz, prowadzący w Piekarach Śląskich włoską restaurację „Va Bene”. Z kolei źródłem dochodów Ireneusza Adamskiego jest strona internetowa, gdzie można kupić wszystkie medykamenty, środki potrzebne w medycynie estetycznej do upiększenia swego wyglądu, budowy swego ciała, a Bogdan Pikuta m.in. pomaga żonie w prowadzeniu sieci przedszkoli.

Prawdziwym biznesowym omnibusem w reprezentacji śląska oldbojów jest Adam Kryger. Były reprezentant Polski w futsalu i piłce plażowej, mistrz Polski w obu tych dyscyplinach i trener mistrzowskiego Rekordu Bielsko-Biała jest współwłaścicielem zatrudniającej już blisko 50 osób firmy produkującej… kartonowe pudełka.

Od handlu obwoźnego

– Kolega miał kiedyś przejściowe kłopoty finansowe. Pożyczyłem mu trochę kasy, a gdy oddawał mi dług, dostałem propozycję wejścia do spółki. Przyglądnąłem się interesowi, tej specyficznej branży – uśmiecha się wychowanek Uranii Ruda Śląska, później zawodnik ekstraklasowych Szombierek Bytom, Ruchu Chorzów, Lecha Poznań, Odry Wodzisław, Dyskobolii Grodziśk Wlkp., Widzewa Łódź. – Już grając w piłkę myślałem, co będę robił po zakończeniu kariery – ciągnie Kryger. – Byłem właścicielem kawiarenki w Bytomiu, właścicielem sklepu, wideoteki, zajmowałem się handlem obwoźnym. Po głowie chodziły mi różne myśli, bo wiedziałem, że kariera nie będzie trwała wiecznie, choć sam grałem w piłkę do czterdziestki. Uważam, że wszyscy powinni wcześniej myśleć, co będą dalej robić, jak bezkolizyjnie zakończyć piłkarską przygodę i jak potem utrzymać rodzinę.

W lutym w Spodku

Adam Kryger równolegle z biznesem był trenerem, ale to już raczej przeszłość, ale jest nowa branża, totalnie inna od kartonowej, w której rozwija skrzydła. – Trenerka idzie szybko do przodu, chcąc być na topie, trzeba wciąż się rozwijać, kończyć kursy np. UEFA Pro. To wymaga czasu, pieniędzy, to są obowiązki, którym na dziś nie podołam. Za to otworzyliśmy drugą firmę, która organizuje koncerty, plenerowe występy, wspiera niepełnosprawnych, których też zatrudniamy. Organizowaliśmy koncerty rockowe w amfiteatrze w Opolu, na Górze Św. Anny, w których występowali m.in. Oberschlesien, TSA, Bracia, Ira, Coma, no i oczywiście zawsze Dżem. Organizowaliśmy też koncerty rockowych kobiet m.in. w Spodku. W lutym w Spodku wystąpią Red Lips, Kasia Kowalska, Agnieszka Chylińska, serdecznie zapraszam na koncert czołowych polskich rockmenek.

 

Komentarze