Zobacz
Do góry

Kędziorek: Raków na 140 sposobów

Rozmowa z Maciejem Kędziorkiem, asystentem Marka Papszuna, trenera Rakowa Częstochowa.

Piłkarze Rakowa Częstochowa jeszcze nie zainaugurowali batalii o mistrzostwo Polski, a Czesław Michniewicz, opiekun naszej reprezentacji do lat 21, już przestrzega rywali przed beniaminkiem spod Jasnej Góry. Czym częstochowianie mogą zaskoczyć rywali w lidze? Przede wszystkim pokaźnym arsenałem sposobów rozgrywania stałych fragmentów gry. Za obszernym „workiem” pomysłów na wykonywanie tego elementu futbolowego rzemiosła stoi asystent trenera Marka Papszuna, Maciej Kędziorek. To z wiedzy Kędziorka korzystał Michniewicz przygotowujący swoich podopiecznych do rywalizacja w niedawnych mistrzostwach Europy.
W Rakowie Kędziorek do tej pory pozostawał w cieniu swojego przełożonego. Gdy jednak informacja o jego encyklopedycznej wręcz wiedzy przedostała się do opinii publicznej, trener ongiś pracujący w Victorii Sulejówek, Mazurze Karczew czy Starcie Otwock, okazał się wyjątkowo ważnym elementem ekipy dowodzonej przez wspomnianego Papszuna.

Wyszedł Pan z cienia, a jeszcze nie rozpoczęły się rozgrywki ekstraklasy.
Maciej KĘDZIOREK: – Gdy rozmawiałem z trenerem Markiem Papszunem pośmialiśmy się, że trener Michniewicz trochę nas wydał. Ale tak na poważnie, to miło usłyszeć o sobie takie przyjemne słowa. To naprawdę dodaje energii do jeszcze intensywniejszego działania na tej płaszczyźnie.

Podobno jest Pan skarbnicą wiedzy o stałych fragmentach gry. Na ile sposobów Raków może je wykonywać?
Maciej KĘDZIOREK:- Odpowiem tak: jeśli chodzi o rzuty rożne to mam około 140 różnych schematów.

Pan żartuje?
Maciej KĘDZIOREK:- W żadnym wypadku. Skrupulatnie wszystko zapisuję w swoim komputerze, specjalnie stworzonej przez siebie bazie. Może to zabrzmi jakoś mało realistycznie, ale pomysły czasami przychodzą mi do głowy po nocach. Od razu staram się je zapisywać. Oglądam też dużo meczów. Podglądam znane europejskie firmy i staram się tę wiedzę analizować i segregować. Trenerem jest się nie tylko podczas treningów w klubie, czy samych spotkań, ale także w domu. Cierpi na tym rodzina, ale co zrobić? Taką wybraliśmy robotę.

A rzuty wolne? Tu też może Pan pochwalić się taką pomysłowością.
Maciej KĘDZIOREK:- Myślę, że jest tych schematów niewiele mniej. Ale nie demonizujmy tego wszystkiego. I tak najważniejsi są wykonawcy, czyli piłkarze. My w Rakowie mamy takich, którzy z tej wiedzy będą mogli skorzystać. Zresztą u trenera Michniewicza jest też kilku.

Raków Częstochowa. Przyswoić piłkarskie zwroty

Czy w pierwszym spotkaniu sezonu 2019/2020 z Koroną Kielce Raków zafunduje rywalowi jakiś ze swoich „specjałów”?
Maciej KĘDZIOREK:- Całkiem możliwe. Ale niczego nie mogę zdradzić.

W sparingach raczej nie było widać oryginalności w egzekwowaniu stałych fragmentów gry.
Maciej KĘDZIOREK:- Powtórzę… Nie chcieliśmy się odkrywać. Nasz mecz sparingowy z Zagłębiem Sosnowiec nagrywali „szpiedzy” z Kielc. Trudno by było pokazać im coś, czego nie chcemy pokazać.

Ilość schematów stałych fragmentów gry musi budzić szacunek. Piłkarze już je znają?
Maciej KĘDZIOREK:- Na pewno nie wszystkie. Część na pewno tak. Każdy nowy zawodnik przychodzący do naszego klubu jest trochę zdziwiony, gdy zagląda do szatni. Wisi tam nawet 30 karteczek różnych szkiców rzutów rożnych i rzutów wolnych. I choć na początku traktują to dosyć sceptycznie, z czasem potrafią to docenić, a nawet pochwalić, że to kapitalne rozwiązanie.

Do tej pory rywale mogli się chyba domyślić, że przy stałych fragmentach gry w ich pole karne wędrowali wysocy gracze. Obrońca Rakowa Tomas Petraszek był wręcz postrachem defensorów i najlepszym strzelcem częstochowian. Nie trzeba być wielkim strategiem, by przewidzieć czego szukał Czech zapuszczając się w pole karne przeciwnika.
Maciej KĘDZIOREK:- No tak. Ale my też rozgrywaliśmy zupełnie inaczej rzuty wolne, czy rożne. Szybko, dokładnie i nieprzewidująco. Zapewniam, że dośrodkowania na wysokich graczy nie były naszą jedyną bronią.

Do inauguracji rozgrywek pozostało jeszcze kilka dni. Czuje Pan, że napięcie rośnie także w sztabie?
Maciej KĘDZIOREK:- Oczywiście. Długo czekaliśmy na ten moment. Ja jako trener od 2006 roku. To wielkie wydarzenie, którego chciałby doświadczyć każdy szkoleniowiec.

 

Na zdjęciu: Maciej Kędziorek to skarbnica wiedzy na temat stałych fragmentów gry.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa