Kibic Rakowa zgrzyta zębami

W projekcie przebudowy obiektu dokonywanych jest obecnie szereg mniejszych i większych poprawek, bez których trudno by było rozpocząć inwestycję. Najważniejszą było przeprojektowanie jednej z trybun. Chodzi o tę wschodnią, która ma powstać od zera. W okrojonym projekcie miała ona zachować swój pierwotny kształt, co przy szeregu wymogach (kwestie bezpieczeństwa, realizacja telewizyjna) było nie do utrzymania. Nowa, zachodnia trybuna będzie spełniała funkcję budynku klubowego, w którym znajdą się szatnie oraz pomieszczenia zaplecza socjalnego ekstraklasowca.

Kiedy wykonawca będzie mógł wejść na budowę i rozpocząć prace? – dopytuje wielu mocno zniecierpliwionych kibiców. Odpowiedź wcale nie jest taka prosta. Na tym etapie najmniej istotnym wydaje się być wyłonienie wykonawcy przebudowy. Przetarg może zostać ogłoszony w wakacje, a pierwsze prace mogłyby ruszyć we wrześniu. W tle wszystkiego pobrzmiewa jednak niepewność jeśli chodzi o wysokość dofinansowania inwestycji ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Wiadomo już, że radni miasta Częstochowy wpisali modernizację stadionu do Wieloletniej Prognozy Finansowej. Na zadanie pn. „Prace przygotowawcze i wkład własny do rozbudowy infrastruktury sportowej w Częstochowie, w tym budowa Centrum Piłki Nożnej „Raków” w Częstochowie”, zabezpieczono w WPF-e 37,7 mln zł. Ale montaż finansowy będzie dopięty tylko wtedy, gdy budżet inwestycji zasilą środki z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej w kwocie 20,5 mln zł. W ubiegłym roku, ówczesny wiceminister Sportu i Turystyki Jarosław Stawiarski wspominał jednak o 10 mln zł w 2019 roku i kolejnych milionach, o które można będzie powalczyć wraz z postępem prac. Ale jak wspominaliśmy, wszystkie środki mogą okazać się raptem tylko większą połową całej kwoty inwestycji, która będzie znacznie droższa niż przewidywano. Miasto musi się więc przygotować, że do modernizacji stadionu piłkarskiego będzie musiało – czy chce tego, czy nie – sporo dorzucić.

Pewne jest natomiast jedno. Rundę jesienną ekstraklasy Raków będzie rozgrywał na Stadionie Ludowym w Sosnowcu. Umowę w tym względzie już podpisano. Jak wstępnie szacuje się koszty organizacji jednego spotkania na 63-letnim, dziarskim „młodzieniaszku” mogą wynieść nawet 80 tys. zł. To w budźcie beniaminka z Częstochowy będzie stanowiło jeden z najpoważniejszych wydatków. Co prawda sondowano możliwość podjęcia współpracy GKS-em Katowice i obiektem przy Bukowej, ale na sondowaniu się skończyło. Ten temat już dawno można odłożyć na półkę.

Kibice czerwono-niebieskich na samą myśl dojazdów do Sosnowca mocno zgrzytają zębami. Dlatego podają pytania, czy ktoś im pomoże w organizacji transportu do stolicy Zagłębia? Czy będzie to klub, czy będzie to miasto… Nikt na razie nie zadeklarował chęci przyjścia z pomocą sympatykom jedenastki Marka Papszuna. A czasu do inauguracji rozgrywek pozostało coraz mniej.

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze