Zobacz
Do góry

„Klasyka” w opolskim wydaniu

Drużyna trenera Mariusza Rumaka poniosła trzecią porażkę w czwartym meczu i powoli musi się oswajać z myślą, że będzie walczyła o utrzymanie.

Gospodarze przystępowali do tego spotkania z nożem na gardle. W trzech poprzednich pojedynkach zdobyli tylko jeden punkt, a zdobycz bramkowa też była wstydliwa dla opolan. Jedynego gola zdobył Mateusz Czyżycki, ale jego trafienie nie osłodziło goryczy wysokiej porażki w Tychach. Fatalna postawa w ostatnim meczu sprawiła, że kibice Odry zaczęli tracić nerwy. Jedynym sposobem podreperowania nadszarpniętej reputacji było dla podopiecznych trenera Mariusza Rumaka zwycięstwo w piątkowej potyczce ze Stomilem Olsztyn.

W ubiegłym tygodniu z powodu kontuzji meczu z GKS-em Jastrzębie nie dokończyli trzej piłkarze Stomilu – Maciej Pałaszewski, Artur Siemaszko i Jakub Mosakowski. Do wczorajszego pojedynku z Odrą Opole dwaj z nich zdążyli się wykurować, trener Piotr Zajączkowski nie mógł tylko skorzystać z Artura Siemaszki, który ma naciągnięte mięśnie w nodze.

Odra Opole. Wyjazdowe „zatrucie”

Po pauzie za czerwoną kartkę do składu gości powrócił czeski obrońca, Lukas Kubań. Szkoleniowiec Stomilu w podstawowej jedenastce wystawił dwóch byłych zawodników Odry – Waldemara i Mateusza Gancarczyków. Pierwszy z wymienionych wiele się nie nagrał, bo w 30 minucie doznał kontuzji mięśnia dwugłowego i zastąpił go Bartłomiej Niedziela. Ekipy z Olsztyna nie mogła wspierać z trybun grupa ich sympatyków, ponieważ prezydent Opola Andrzej Wiśniewski na wniosek komendanta miejskiego policji w Opolu zdecydował się zamknąć sektor gości na stadionie.

Jedynego gola zobaczyliśmy w doliczonym czasie gry I połowy. Mateusz Gancarczyk stanął oko w oko z Kacprem Rosą, bramkarz Odry sfaulował go i arbiter podyktował rzut karny dla gości, a golkipera opolan ukarał żółtą kartką. Niezawodnym egzekutorem „jedenastki” – podobnie jak przed tygodniem w meczu z GKS-em Jastrzębie – był Grzegorz Lech.

Po przerwie gospodarze atakowali z furią, lecz nie mieli zbyt wielu klarownych sytuacji, by odrobić stratę. W 56 min po dośrodkowaniu Czyżyckiego minimalnie niecelną główkę oddał Szymon Skrzypczak. Dziesięć minut później akcja tego samego duetu zakończyła się potężnym strzałem Czyżyckiego, który jednak sparował Piotr Skiba. Sytuacja Odry, która przegrała już trzeci mecz w bieżących rozgrywkach, w ligowej tabeli staje się nieciekawa…

 

Odra Opole – Stomil Olsztyn 0:1 (0:1)

0:1 – Lech, 45+2 min (karny).

ODRA: Rosa – Janasik, Żemło, Kamiński, Mesjasz – Trojak, Czyżycki (77. Sobol) – Mikinić (55. Błanik), Bonecki, Wróblewski (67. Wdowik) – Skrzypczak. Trener Mariusz RUMAK.
STOMIL: Skiba – Bucholc, Remisz, Mosakowski, Kubań – W. Gancarczyk (31. Niedziela), Biedrzycki, Pałaszewski, Lech (86. Hajda), M. Gancarczyk – Sobczak (85. Cetnarski). Trener Piotr ZAJĄCZKOWSKI.
Sędziował Damian Sylwestrzak (Wrocław). Żółte kartki: Bonecki, Rosa, Sobol, Trojak – Bucholc, Biedrzycki.
Piłkarz meczu – Mateusz GANCARCZYK.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w I liga