Zobacz
Do góry

Brosz będzie budował Górnika od nowa?

Zdaje się, że trenerowi Marcinowi Broszowi i jego sztabowi szkoleniowemu przyjdzie budować latem nową drużynę…

Jak już informowaliśmy w nowym sezonie w zespole nie będzie już Daniego Suareza i Waleriana Gwilii. Temu pierwszemu kończy się umowa z klubem. Z kolei reprezentant Gruzji, wypożyczony wiosną do Zabrza ze szwajcarskiego FC Luzern, wybrał ofertę Legii.

Gorol zamiast idola

Wicemistrz Polski poinformował, że Gwilia podpisał z klubem z Warszawy dwuletnią umowę, z możliwością przedłużenia o kolejny sezon. To spora strata dla Górnika, bo wiosną błyskotliwy pomocnik był jednym z tych, którzy decydowali o obliczu dobrze grającej jedenastki. Wiosną zabrzanie zdobyli 29 punktów i tylko mistrz Polski Piast oraz Cracovia miały na swoim koncie więcej punktów. W rundzie rewanżowej Gwilia zdobył jednego gola, ale zanotował aż sześć asyst, należąc pod tym względem do najlepszych w lidze. Teraz ma pomóc Legii. Będzie z nim pewnie tak samo, jak z Ryszardem Stańkiem w latach 90. Ten były reprezentant Polski odszedł z Górnika do Osasuny, żeby potem trafić do Legii. Kibice z Zabrza śpiewali o nim w następujący sposób: „byłeś idolem, a zostałeś gorolem”.

Nie ma też już Suareza, który również dokładał swoje. W poprzednim sezonie zdobył dla Górnika cztery bramki i pod tym względem lepsi od niego byli tylko jego rodacy, Igor Angulo oraz Jesus Jimenez.

Poważne osłabienia Górnika!

Nie wiadomo co będzie z innymi zawodnikami. Mówi się, że Paweł Bochniewcz, któremu z końcem czerwca kończy się umowa z Udinese, ma zostać, ale jak sam zawodnik stwierdził przed zgrupowaniem młodzieżówki, wszystko ma się rozstrzygnąć po czerwcowym turnieju Euro. Nie wiadomo też czy jesienią w Górniku dalej będzie grał Boris Sekulić. Kontrakt zawodnika z zabrzańskim klubem został wprawdzie przedłużony, ale w umowie jest suma odstępnego, która ułatwia mu odejście. Są też obawy o Jimenza, który mimo kiepskiego początku poprzednich rozgrywek potem rozkręcił się tak, że należał do najlepszych w lidze. Prezes Górnika Bartosz Sarnowski mówi jednak, że na razie w klubie nie ma żadnej oferty dla piłkarza. Zabrzanie tracą też oczywiście Szymona Żurkowskiego, który w lipcu zaczyna treningi w Fiorentinie.

Czekanie na wzmocnienia

Co po stronie zysków? Na razie wiadomo tyle, że z wypożyczeni wraca dwójka zawodników, Daniel Smuga, który wiosną grał w Wigrach Suwałki oraz Marcin Urynowicz (Odra Opole). Jak mówi prezes Sarnowski, klub rozmawia z zawodnikami z polski i zza granicy. Nie ma w tej grupie dwóch doświadczonych obrońców Bartosza Rymaniaka, któremu skończył się kontrakt z Koroną czy Jonathana de Amo. Katalończyk grał ostatnio w Stali Mielec. Słyszało się, że może trafić do Zabrza, ale w klubie mówią, że nie ma takiego tematu.

Za transfery odpowiada Artur Płatek, który w ostatnich dniach był w Niemczech. Pierwsze decyzje i pierwsze ewentualne wzmocnienia będą znane w poniedziałek, bo tego dnia zespół wznawia treningi i rozpoczyna przygotowania do sezonu. Zaraz w pierwszy dzień drużyna jedzie na kilkudniowy obóz do Wodzisławia Śląskiego.

 

Na zdjęciu: Kolejni zawodnicy opuszczają Górnika. Na zdjęciu Dani Suarez.

 

***

Wzięli Paluszka

Dwuletnim kontraktem z Górnikiem związał się wczoraj Aleksander Paluszek. To urodzony w 2001 roku środkowy obrońca, obdarzony dobrymi (191 cm) warunkami fizycznymi. Poprzednio bronił barw Śląska Wrocław, z którym sięgnął po tytuł wicemistrza Polski juniorów. Sezon Centralnej Ligi Juniorów zakończył z dorobkiem 27 występów i 10 bramek. Paluszek jest reprezentantem naszego kraju w kategorii U-18. – Sięgamy po kolejnego młodego piłkarza, bo taka jest polityka kadrowa Górnika. Przed Aleksandrem jeszcze bardzo dużo pracy, by trafić do pierwszej drużyny, ale podobnie było z wieloma jego poprzednikami, którzy dzięki wytrwałości i zaangażowaniu sztabu szkoleniowego przebili się do kadry meczowej – mówi prezes Górnika, [Bartosz Sarnowski].

Prasoł w rezerwach

Marcin Prasoł wraca do Górnika. Będzie szkoleniowcem III-ligowych rezerw. Były asystent Adama Nawałki ostatnio pracował w reprezentacji Polski oraz Pogoni Siedlce, która była rewelacją minionej wiosny w II lidze. Prasoła wymieniano w gronie kandydatów na trenera łódzkiego Widzewa czy GKS-u Katowice. Padło na Górnika, gdzie pracował od 2009 roku. Był w sztabie Marka Piotrowicza w Młodej Ekstraklasie, kierownikiem pierwszej drużyny, skautem czy analitykiem. – Cieszy nas fakt, że Marcin – trener z dużą wiedzą i doświadczeniem – wrócił po kilku latach do Zabrza. Jest to sytuacja rzadko spotykana, by szkoleniowiec mający w CV pracę w kadrze oraz z zespołami ze szczebla centralnego, przejmował klubowe rezerwy. Powierzenie mu funkcji trenera drugiej drużyny Górnika jest częścią szerszego projektu, w której odgrywa ona bardzo ważną rolę. W dalszym ciągu chcemy stawiać na młodzież, by poprzez ciężką pracę w zespołach juniorskich i drugiej drużynie, jak największa ilość młodych piłkarzy poszła w ślady m.in. Przemka Wiśniewskiego – mówi prezes Bartosz Sarnowski. Rezerwy Górnika w poprzednim sezonie zajęły 6. miejsce w III grupie III ligi oraz dotarły do finału wojewódzkiego Pucharu Polski. Ich dotychczasowy szkoleniowiec, Piotr Gierczak, będzie teraz asystentem Marcina Prasoła.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa