„Kobierki” były w opałach

Ekipa z Koszalina postawiła się brązowym medalistkom, ale te miały w składzie Aleksandrę Tomczyk.


Jesteśmy po wnikliwej analizie ostatniego spotkania (porażka z Galicznaką Lwów 29:23 – przyp. red.), wyciągnęliśmy wnioski i cieszy, że dużo rzeczy możemy poprawić. Niestety, w wielu elementach nie zagraliśmy ostatnio na swoim poziomie, ale w piątek zagramy lepiej – mówił przed meczem w Kobierzycach trener Młynów Stoisław Koszalin, Jarosław Knopik. Słowa byłego szkoleniowca Ruchu Chorzów znalazły potwierdzenie, ale jedynie w premierowej odsłonie.

Jego podopieczne były skuteczne zarówno w ataku, jak i w obronie. Między 15 a 23 minutą „Kobierki” nie zdobyły gola i przegrywały 7:11. W końcówce pierwszej połowy trafiła Natalia Janas i jej zespół złapał kontakt. Tuż po zmianie stron przypomniała o sobie Aleksandra Tomczyk, rzucając 3 bramki w 3 minuty i wyciągając swą drużynę z opałów. Od tego momentu trwała walka gol za gol, przerwana czerwoną kartką dla Barbary Choromańskiej. Ostatecznie górą wzięło lepsze zgranie brązowych medalistek, a ich wygraną przypieczętowała Mariola Wiertelak.

KPR Gminy Kobierzyce – Młyny Stoisław Koszalin 28:25 (13:14)

KOBIERZYCE: Kowalczyk, Chojnacka – Wiertelak 2, Wicik 3, Tomczyk 6, Ważna 3, Macedo 5/3, Janas 3, Olek 1, Cygan, Kozioł 3, Szupyk, Despodovska, Buklarewicz 2, Domagalska, Kucharska. Kary: 10 min. Trener Edyta MAJDZIŃSKA.

KOSZALIN: Zimny, Filończuk, A. Nowicka – Urbaniak 1, Kubiszowa 7/1, Mączka 8/2, Rycharska 2, Choromańska (CZK, 46 min – faul), Zaleśny 5, Haric, Reichel, Lipok 1, Kurdzielewicz 1. Kary: 10 min. Trener Jarosław KNOPIK.


Na zdjęciu: Błysk Aleksandry Tomczyk miał wpływ na drugie w sezonie zwycięstwo zespołu z Kobierzyc.
Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus

Komentarze