Kolejka PHL. Powrót na szlak

Po raz drugi ekipa trenera Krzysztofa Majkowskiego okazała się lepsza od zespołu jego byłego pryncypała, Andreja Gusowa.


Tyszanie, obrońcy mistrzowskiego tytułu, po dwóch porażkach – z Jastrzębiem w Superpucharze 2:3 oraz w lidze w Katowicach 1:4 – powrócili na zwycięski szlak. Wygrali na własnym lodzie z „Szarotkami”, ale komplet punktów wcale nie przyszedł łatwo.

„Szarotki” przyjechały do Tychów już ze zdrowymi – bramkarzem Przemysławem Odrobnym i trenerem Andrejem Gusowem. W I rundzie obrońcy tytułu mistrzowskiego wygrali w Nowym Targu 5:4, a gole zdobył zamorski tercet Alex Szczechura (2) – Michael Cichy (2) – Christian Mroczkowski (1).

W rewanżu spodziewano się równie twardej i wyrównanej potyczki, bo oba zespoły mają sobie coś do udowodnienia. W tyskim zespole po dwóch porażkach dokonano drobnych roszad. Między słupki powrócił John Murray, zaś Jakub Witecki dołączył do Radosława Galanta oraz Szymona Marca.

Od pierwszego gwizdka rozgorzał prawdziwy bój, ale największą bolączką tyszan były kary. Cztery razy grali, w tym raz na przełomie tercji, w osłabieniu i musieli mocno pracować, by nie stracić gola. Jednak specjalne formacje w takich momentach stanęły na wysokości zadania. Niezwykle czujny był również Murray. Gospodarzom tylko raz przyszło grać w przewadze i wówczas golkiper „Szarotek” przeżywał trudne chwile.

Długo czekaliśmy na gola, bo aż do 19 min. Olaf Bizacki podał do Jeana Dupuya i ten strzałem z ostrego kąta pokonał „Wiedźmina”. Bramkę trzeba zapisać na konto bramkarza, bo powinien zachować się znacznie lepiej. Kanadyjczyk miał powody do zadowolenia, bowiem zdobył pierwszego gola w barwach GKS-u.

Gdy Galantowi pozostało 23 sek. do końca kary, goście za sprawą Emila Sveca zdołali wyrównać. Ten gol podziałał mobilizująco na gospodarzy, bo Szczechura wykorzystał znów przewagę i dał zespołowi prowadzenie. Tyszanie są najskuteczniejszym zespołem w przewagach. W 28 min Alan Łyszczarczyk miał okazję wyrównać, ale sam na sam nie zdołał umieścić krążka w siatce.

Gospodarze mogli zmienić rezultat, ale Szczechura i Galant z bliskich odległości trafiali w Odrobnego. A potem mieli okazję grać w 5 przeciwko trójce (w boksie kar Vachovec i Gajor), ale tym razem nie potrafili zaskoczyć desperacko broniących się gości. Co jednak się odwlecze, to nie uciecze… Jarosław Rzeszutko po składnej akcji Szymona Marca i Jeana Dupuya z kilku metrów posłał krążek pod poprzeczkę. „Rzeszut” imponuje skutecznością i w tym sezonie ma już 7 goli.

2-bramkowa przewaga przy tej klasie rywali to niewiele i od początku III odsłony gospodarze musieli być czujni. Przyjezdni wcale nie zrezygnowali z korzystnego wyniku. A tymczasem szybko zostali skarceni przed dobrze grającego Marca, który efektownym uderzeniem zdobył ważnego gola. Asystę zapisał Murray, zaś Odrobny został wycofany do boksu. Miejsce między słupkami zajął Paweł Bizub i kilka minut później został wystawiony na poważną próbę.

Gospodarze znów grali w podwójnej przewadze i ostro strzelali na jego bramkę, ale wynik się nie zmienił. Kiedy w 49 min Svec ponownie wpisał się na listę strzelców, goście otrzymali pokaźną dawkę tlenu i ciągle nękali Murraya. Gra tyszan straciła na jakości i stąd sporo się działo pod ich bramką. Sam Svec mógł się pokusić o kolejne 2 trafienia. Gospodarze po końcowej syrenie głęboko odetchnęli i szybko podjechali do Murraya, by podziękować mu za solidną pracę.


GKS TYCHYTAURON PODHALE NOWY TARG 4:2 (1:0, 2:1, 1:1)

1:0 – Dupuy – Bizacki (18:18), 1:1 – Svec – Vachovec – Chaloupka (20:28, w przewadze), 2:1 – Szczechura – Komorski – Seed (22:58, w przewadze), 3:1 – Rzeszutko – Dupuy -Marzec (38:41), 4:1 – Marzec – Murray (41:17), 4:2 – Svec – Bepierszcz – Vachovec (48:23).

Sędziowali: Paweł Breske i Wojciech Wrycza – Maciej Byczkowski i Grzegorz Cytawa.

TYCHY: Murray; Havlik (2) – Bizacki, Seed (2) – Kotlorz, Pociecha – Ciura, Kogut; Gościński (2) – Komorski (4) – Jeziorski, Marzec – Galant (2) – Witecki, Szczechura – Cichy – Mroczkowski (2), Dupuy – Rzeszutko – Krzyżek. Trener Krzysztof MAJKOWSKI.

PODHALE: Odrobny (41:17. P. Bizub); Chaloupka – Birzins, Mrugała – Tomasik, Sulka – Gajor (2), P. Wsół; Bepierszcz (2) – Vachovec (4) – Svec (2), Łyszczarczyk – Neupauer (2) – Pettersson (2), Ankudinow – B. Wsół – Guzik, Bochnak – Słowakiewicz – Worwa. Trener Andrej GUSOW.

Kary: Tychy – 14 min., Podhale – 14 min.

Liczba

157

SEKUND gospodarze grali 2 razy (90+67) w podwójnej przewadze i nie potrafili strzelić bramki!


Na zdjęciu: Jarosław Rzeszutko (na pierwszym planie) od początku sezonu prezentuję wysoką formę strzelecką.

Fot. Łukasz Sobala/PressFocus


Wyniki pozostałych meczów kolejki

STOCZNIOWIEC GDAŃSK – COMARCH CRACOVIA 0:8 (0:3, 0:3, 0:2)

0:1 – Kamiński – Bezwiński (6:43), 0:2 – Kapica – Nemec – Musioł (14:43), 0:3 – Kapica – Nemec – Gula (18:01), 0:4 – Franek – Jeżek – Nejezchleb (29:04), 0:5 – Widmar – Drzewiecki (33:30), 0:6 – Kapica – Gutwald – Nemec (36:55), 0:7 – Nejezchleb – Jeżek – Franek (48:10), 0:8 – Dudasz – Nejezchleb – Jeżek (58:44).


ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC – ENERGA TORUŃ 3:5 (0:1, 0:2, 3:2)

0:1 – Jaakola – Czwanczikow – Smirnow (18:26), 0:2 – Sierguszkin – Smirnow – Fieofanow (31:33, w przewadze), 0:3 – Bondaruk – A. Jaworski – Jaakola (32:24), 1:3 – T. Kozłowski – Baszirow – Syrojeżkin (44:41), 2:3 – Salnikow – Smal – Rutkowski (46:14), 3:3 – Nahunko – Dubinin – Naróg (47:06), 3:4 – Olkinuora – Rożkow – Smirnow (52:46), 3:5 – Bondaruk (56:38).


CIARKO STS SANOK – JKH GKS JASTRZĘBIE 1:6 (1:2, 0:3, 0:1)

0:1 – Kasperlik – Sawicki – Bryk (5:56), 0:2 – Wałęga – Sołtys – Paś (7:22), 1:2 – Kamieniew – Sihvonen – Viikila (15:54, w przewadze), 1:3 – Sawicki – Urbanowicz – Phillips (24:45, w przewadze), 1:4 – Urbanowicz – Hovorka – Klimiczek (26:46), 1:5 – Hovorka – Phillipis (29:19, w przewadze), 1:6 – Jarosz – R. Nalewajka (42:45).


RE-PLAST UNIA OŚWIĘCIM – GKS KATOWICE 3:4 (2:0, 0:0, 1:3, 0:0) karne 0-2

1:0 – Malicki – Raitanen (5:46), 2:0 – S. Kowalówka – Koblar – Kalan (6:41), 2:1 – Franssila – Łopuski – Rohtla (53:06, w przewadze), 2:2 – Zieliński – Łopuski – Rohtla (54:46), 2:3 – Pasiut (56:23, w osłabieniu), 3:3 – Glenn – Luža – Trandin (58:40), 3:4 – Pasiut (karny)

Komentarze