Komentarz „Sportu”. Ciszej jedziesz…

Przed dziesięcioma dniami Sandecja Nowy Sącz rozłożyła w Jastrzębiu na łopatki miejscowy GKS. Na pomeczowej konferencji prasowej trener zwycięzców Dariusz Dudek zaskoczył mnie, mówiąc o planie na ten sezon.


„Mamy swój cel, czyli chcemy się utrzymać w tej lidze, o czym mówię od pierwszego spotkania” – powiedział szkoleniowiec Sandecji. Odrzucił również mój „zarzut”, że jest stanowczo zbyt skromny i ostrożny, skoro miał bardzo udaną poprzednią rundę. „Naprawdę mówię, to co myślę. Nie jesteśmy zarozumiali i zbyt pewni siebie, dla nas w tej chwili najważniejsze jest utrzymanie w I lidze”.

Nie wiem, czy „Dudi” zmienił zdanie po dwóch kolejnych wygranych meczach, w których jego zespół odesłał do kąta Puszczę Niepołomice i lidera rozgrywek, Koronę Kielce. Zwłaszcza to ostatnie musiało mu smakować wyjątkowo, nie tylko ze względu na pozycję rywala w ligowej tabeli. Do „Scyzoryków” odszedł bowiem najlepszy snajper jego drużyny, Dawid Błanik, na dodatek zrobił to w ostatniej chwili ku zaskoczeniu szkoleniowca.

Wychodzi na to, że trener Dudek jest wyznawcą rosyjskiego przysłowia „Ciszej jedziesz, dalej zajedziesz” i… wcale mu się nie dziwię. Jego „ostrożność” może być podyktowana tym, że na razie Sandecja wszystkie mecze gra na wyjazdach.

Ja będę trzymał za jego drużynę kciuki, by przynajmniej zagrała w barażach.


Fot. sandecja.pl

Komentarze