Zobacz
Do góry

Komentarz “Sportu”. Milik tu, Milik tam…

Włosi są jeszcze przed inauguracją Serie A. Oni lubią calciomercato, bo można dużo gadać i pisać, bez żadnych konsekwencji.

Letnie okienko transferowe trwa zdecydowanie za długo i gdyby nie „mydlane opery” z Neymarem i Mauro Icardim w sierpniu media nie miałyby o czym pisać. Nikt nie chce czekać do samego końca na tworzenie drużyny, sprawy transferowe trzeba załatwiać jak najprędzej. Każdy chce mieć zamkniętą kadrę na inaugurację rozgrywek i zgodnie przyznali to trenerzy Ernesto Valverde z Barcelony i Thomas Tuchel z Paris SG, których kluby wmieszane są w fochy Neymara. To nie sprzyja spokojnej pracy. W ostatni weekend oba kluby przegrały w ligach.

Włosi są jeszcze przed inauguracją Serie A. Oni lubią calciomercato, bo można dużo gadać i pisać, bez żadnych konsekwencji. Wiele transferowych rozważań nie ma pokrycia w faktach lub nie są wiążące. Klub jest zainteresowany – tu wpisuje się nazwisko. Z tego nic nie wynika, bo jednocześnie jest zainteresowany kilkoma innymi zawodnikami na tę pozycję. Decydują kwestie finansowe, stąd wielu drogich piłkarzy nikt nie chce, lub nie jest w stanie kupić.

Każdy by tylko wypożyczał, bo to mniejszy koszt i daje możliwość pozbycia się piłkarza, jeśli okaże się mniej przydatny niż oczekiwano. Codziennie widzimy zmianę zainteresowań, a nawet sprzeczne informacje we włoskich dziennikach tego samego dnia. Swoje wie mediolańska „La Gazzetta delo Sport” (i zwykle wie najlepiej), turyński „Tutto Sport” i rzymski „Corriere dello Sport”. A portale internetowe cytują wszystkich i robi się z tego niezły bajzel.

Włochy. Milik na sprzedaż?!

W przypadek Icardiego wmieszany jest Arkadiusz Milik. Raz jest o krok od Romy, to znów ma iść do Interu, skąd odchodzi Icardi, albo do Borussii Dortmund. Podnoszony we włoskich mediach brak skuteczności Milika jest niezłym alibi dla transferu z Napoli. Ale jeśli narzeka się na to, że w całym okresie przygotowań nie potrafił umieścić piłki w bramce, to na jakich przesłankach opierają swoje oczekiwania ewentualni nabywcy naszego napastnika? Wymieniając te kluby pisze się, że Milik ma wzmocnić ich siłę uderzeniową. Zmiana otoczenia, po przepracowanym okresie przygotowań z innym klubem, raczej temu nie sprzyja.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w felietony